Instytut Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu

Instytut Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu Oficjalny fanpage Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Najnowsze wiadomości z życia IZ.
(10)

Na Facebooku informować Was będziemy o najnowszych wydarzeniach z życia naszego Instytutu. Informacje o wydarzeniach, publikacjach, konferencjach itp. Strukturę Instytutu i dane kontaktowe poszczególnych pracowników znajdziecie na stronie www.zoologia.up.poznan.pl

Misja: Nauka i Edukacja

Niestety wokół kota domowego nagromadziło się sporo stereotypów - dzisiaj przedstawiamy bardzo klarowną infografikę przy...
21/02/2020

Niestety wokół kota domowego nagromadziło się sporo stereotypów - dzisiaj przedstawiamy bardzo klarowną infografikę przygotowaną przez IOP PAN.

W związku z dochodzącymi do nas informacjami, że pojawiają się wątpliwości co do statusu kota domowego załączamy poniższą grafikę. W myśl Ustawy o ochronie zwierząt, kot domowy nie powinien być zaliczany do zwierząt wolno żyjących i nieudomowionych. Dbajmy o nasze koty, opiekujmy się nimi mądrze i odpowiedzialnie.

Projekt graficzny: K. Skakuj

Od jakiegoś czasu na korytarzach naszego Instytutu jest dość gwarno i tłoczno. Tym razem to nie nasi regularni studenci,...
18/02/2020
200 MŁODYCH PRZYRODNIKÓW NA WYDZIALE MEDYCYNY WETERYNARYJNEJ I NAUK O ZWIERZĘTACH UPP | Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu

Od jakiegoś czasu na korytarzach naszego Instytutu jest dość gwarno i tłoczno. Tym razem to nie nasi regularni studenci, ale najmłodsi uczestnicy Uniwersytetu Młodych Przyrodników, którzy właśnie biorą udział w zajęciach pod tytułem "Ptaki i śmieci".

https://skylark.up.poznan.pl/ogloszenia/dmik/200-m-odych-przyrodnik-w-na-wydziale-medycyny-weterynaryjnej-i-nauk-o-zwierz-tach

Właśnie ukazała się publikacja, która jest wynikiem badań do pracy licencjackiej studentki biologii naszej Uczelni, a je...
18/02/2020

Właśnie ukazała się publikacja, która jest wynikiem badań do pracy licencjackiej studentki biologii naszej Uczelni, a jednocześnie doktorantki na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza, Klaudii Szali. W pracy opisujemy elementy środowiska miejskiego jakie mają znaczenie dla zimujących w Poznaniu ptaków krukowatych. Zimą, miasta stanowią bardzo ważne miejsca żerowania wielu gatunków ptaków, a ptaki krukowate zimują tu czasem w ogromnych koncentracjach. Praca opublikowana w czasopiśmie Urban Ecosystems dostępna już tutuaj: https://link.springer.com/article/10.1007/s11252-020-00942-2?wt_mc=Internal.Event.1.SEM.ArticleAuthorOnlineFirst&utm_source=ArticleAuthorOnlineFirst&utm_medium=email&utm_content=AA_en_06082018&ArticleAuthorOnlineFirst_20200217

Magazyn Przyrodniczy "Salamandra"
17/02/2020

Magazyn Przyrodniczy "Salamandra"

Dzikie koty nie mają łatwo... 🐱🤔🐱
=======================
Fragment komiksu o rysiach autorstwa Sławomira Kiełbusa z numeru 1/2014 (37) SALAMANDRY

Walentynkowo - para krocionogów na Użytek Ekologiczny "Traszki Ratajskie"
14/02/2020

Walentynkowo - para krocionogów na Użytek Ekologiczny "Traszki Ratajskie"

Miłość na alejkach w Użytek Ekologiczny "Traszki Ratajskie"? Czemu nie, przynajmniej w przypadku krocionogów. Widoczny na zdjęciu romantyczny akt miał miejsce w listopadzie 2019. Mamy nadzieję, że potomstwo przetrwało zimę gdzieś w spękaniach asfaltu!

Polska Akademia Nauk
12/02/2020

Polska Akademia Nauk

Świętujemy dziś urodziny brytyjskiego przyrodnika Karola Darwina 🎂 W 1859 r. opublikował on słynną monografię „O powstawaniu gatunków” („On the origin of species”). To jedno z najdonioślejszych dzieł w historii nauki. Uczony zamieścił w nim swoje przemyślenia na temat doboru naturalnego jako podstawowego mechanizmu napędzającego zmienność ewolucyjną. Teoria Darwina jest jedyną teorią biologiczną, która przetrwała próby falsyfikacji przez 150 lat.

#Darwin #ewolucja #biologia #nauka

Rysunek: portret Karola Darwina / Leonard Darwin
Źródło: Wellcome Collection / Europeana
https://www.europeana.eu/portal/pl/record/9200579/gshfcmku.html?q=darwin
Licencja: CC BY 4.0
https://creativecommons.org/licenses/by/4.0

Fundacja na rzecz Nauki Polskiej
11/02/2020
Fundacja na rzecz Nauki Polskiej

Fundacja na rzecz Nauki Polskiej

Dziś, #11lutego, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Kobiet i Dziewcząt w Nauce. Z tej okazji składamy najlepsze życzenia wszystkim #SuperWomenInScience i #SuperGirlsInScience
💛💪👌

Otyłość to nie tylko nasz problem, niestety zwierzęta towarzyszące także często cierpią z tego powodu. Ciekawy tekst dot...
11/02/2020

Otyłość to nie tylko nasz problem, niestety zwierzęta towarzyszące także często cierpią z tego powodu. Ciekawy tekst dotyczący otyłości u zwierząt egzotycznych ...

Weterynaryjny Wtorek!

Otyłość to jedna z najczęstszych chorób cywilizacyjnych współczesnych czasów. Dane mówią, że mniej więcej 1/4 populacji Europy cierpi na otyłość. Jak zapewne wiemy, nie ma to wyłącznie aspektu estetycznego, ale wiążą się z nią poważne konsekwencje zdrowotne. Otyłość to preludiów do chorób sercowo-naczyniowych, cukrzycy, stłuszczenia wątroby, kamicy żółciowej, zaburzeń hormonalnych, zmniejszonej płodności i wymieniać można jeszcze dłuuuugo... Niestety, problem ten dotyka nie tylko nas, ale i naszych podopiecznych, również tych z grupy "egzotycznych".

Jeśli jesteście ciekawi weterynaryjnego spojrzenia na ten problem, zapraszam do dalszej lektury :)

--------------------------- English below ---------------------------

Czy widzieliście kiedyś w dziczy otyłą antylopę? Albo grubego tygrysa? Spasionego wilka w puszczy? Nie, bowiem zjawisko otyłości w naturze praktycznie nie występuje. Wieczna walka o zdobycie pokarmu i uniknięcie stania się pokarmem sprawiają, że zwierzęta w naturze nie tyją w sposób patologiczny. Okej, znalazłem artykuł o otyłym "dzikim" boa dusicielu (Boa constrictor), ale dotyczył on osobnika schwytanego w brazylijskim mieście Uberlândia, a więc w środowisku sztucznym, zurbanizowanym, gdzie pokarmu miał pod dostatkiem nawet nie ruszając się zbytnio z miejsca. Czemu zatem otyłość tak często pojawia się u naszych domowych pupili? Czemu coraz większa liczba psów zamiast ganiać za piłeczką sama tę piłeczkę przypomina? Czemu koty przypominają kreskówkowego Garfielda (którego swoją drogą uwielbiam)? Dlaczego pod płaszczykiem miłości i troski skazujemy je na problemy z sercem i wieczną zadyszkę przy każdym spacerze? A mówimy o zwierzętach, dla których potrzeby energetyczne są obecnie doskonale znane i wykalkulowane. Skoro więc nie umiemy zastosować się do dokładnie rozpisanych tabel dietetycznych, cóż dopiero powiedzieć o zwierzętach egzotycznych, które wciąż są mało poznane pod tym kątem?

Otyłość najłatwiej zaobserwować oczywiście u ssaczych pacjentów. Kiedyś przyjmowałem szczurka, który stojąc, dosłownie "rozlewał się" swoimi zwałami tłuszczu po stole. To biedne zwierzę ważyło ponad kilogram !!!! Otyłe często są też jeże białobrzuche, których pokarm w warunkach domowych niemal w niczym nie przypomina naturalnej diety. W sumie nie widziałem szopa czy skunksa bez nadmiaru tłuszczyku. Bogate w tłuszcze ziarna i orzechy sprzyjają odkładaniu tkanki tłuszczowej u kanarków czy papug. Ale otyli bywają również pacjenci herpetologiczni. Otyłe często stają się mało ruchliwe gatunki żab, np. żaba rogata, ale też rzekotki czy ambystomy tygrysie. Ba, otyłość wykazano nawet u ryb (popularne w akwariach danio pręgowane i inwazyjne skrzydlice pstre), a nawet bezkręgowców (u karaczana nosorożcowego Macropanesthia rhinoceros). Niedawno ukazała się ciekawa praca autorów z Poznania (między innymi z Pod Skorupą - hodowla żółwi) na temat kondycji utrzymywanych w domach żółwi z rodziny pelomeduzowatych - pelomeduzy afrykańskiej (Pelomedusa subrufa) i kasztanowatej (Pelusios castaneus). Wykazali oni, że 15% przebadanych osobników wykazywało cechy nadwagi, a 7% - otyłości.

Zwierzę w warunkach hodowlanych ma zapewniony stały dostęp do pokarmu, nie musi więc przemierzać środowiska, by zdobyć coś "na ząb". Nie ma też ryzyka zjedzenia przez drapieżnika, stąd nagłe i wyczerpujące energetycznie zrywy ucieczki lub walki są rzadkością. Często też nie musi zużywać pokładów energii na zachowania rozrodcze, ani wykorzystywać ich w trakcie spoczynku zimowego, które to etapy corocznego cyklu życiowego wielu właścicieli pomija. Niby fajnie i wygodnie, ale przez to wszystko codzienny wydatek energetyczny jest znacznie mniejszy niźli być powinien. Zwierzę nie "spala kalorii", które przyjmuje w nadmiernych ilościach. Siedzi sobie przed telewizorem na kanapie, zajada chipsy, popija colą i czeka, aż ktoś mu poda kolejną paczkę chipsów. Sytuacja, która w naturze praktycznie się nie zdarza, a na pewno nie stale.

Kolejną rzeczą jest podawanie za dużej ilości pokarmu. Niejednokrotnie przeprowadzam z opiekunami rozmowy na temat diety ich podopiecznych, tłumacząc, że metabolizm gadów kieruje się nieco innymi normami niż nasz. Nie możemy przekładać naszego "burczenia w brzuchu" na żółwie lub jaszczurki. One z natury jedzą mniej i rzadziej, więc kilkugodzinna głodówka nie doprowadzi do ich zagłodzenia! Większość żółwi czy agam będzie zajadała podawany pokarm nawet z pełnym brzuchem, bo tak podpowiada im instynkt - "jedz, kiedy jest okazja, bo szybko się ona nie powtórzy". Niestety, instynkt nie zawsze "zorientuje się", że owa okazja przytrafia się praktycznie codziennie. Ich nieposkromiony apetyt nie musi być objawem głodu!

Trzecia - równie istotna sprawa. Skarmianie pokarmu niezgodnego z wymogami gatunku. Jeśli przewertujemy książki o hodowli żółwi greckich czy stepowych napisane jakieś 20 lat temu, znajdziemy informację, by serwować gadzinom mięso wołowe i biały ser. Na logikę - czy na uzbeckim stepie żółw upoluje sobie krowę i wyrobi sobie twaróg? Obecnie wiemy, że w ten sposób możemy tym na wskroś roślinożernym stworzeniom zniszczyć wątrobę i nerki. Niestety, również i dzisiaj wiele błędów i niedomówień żyje swoim życiem i jest powszechnie uznawanych za "prawdę objawioną". Oto kilka przykładów:

- z wiekiem agamy brodate (Pogona vitticeps) stają się zdecydowane bardziej roślinożerne i skarmianie im dużych ilości owadów może być przyczyną nie tylko otyłości, ale i problemów z pęcherzykiem żółciowym (pisałem o tym kilka tygodni temu - link w pierwszym komentarzu pod wpisem)

- im starszy żółw czerwonolicy (trachemys scripta elegans), tym bardziej przechodzi na "wegetarianizm" i zwiększa ilość pokarmu roślinnego w diecie

- waran stepowy (Varanus exanthematicus) - przykład z dzisiejszego zdjęcia - mimo swoich całkiem pokaźnych rozmiarów (około 80 cm długości i nieco ponad kilogram wagi), żywi się głównie owadami (szczególnie prostoskrzydłymi (Orthoptera) - świerszczami, szarańczami, pasikonikami), jedynie wyjątkowo, "od święta" zagryzając ptasim jajem, mniejszą jaszczurką lub drobnym gryzoniem. Tymczasem w hodowli spora część opiekunów uznaje, że najbardziej odpowiednią dietą są dla niego drobne gryzonie. Czy zatem dziwić powinien fakt, że warany stepowe są gatunkiem niezwykle często cierpiącym na chorobliwą otyłość (nawet 5 kg wagi, czyli 5 x więcej niż średnia z natury!!) i stłuszczenie wątroby?

Dodatkowo mało kto bierze pod uwagę dosyć specyficzną biologię termiczną waranów, które w naturze często zażywają słonecznych kąpieli wystawiając się na działanie temperatur rzędu nawet 50-60°C !! Oczywiście nie oznacza to, że utrzymują taką temperaturę ciała - ta jest o wiele niższa. Jednak krótkotrwałe, regularne wygrzewanie się w takich "ekstremach" są u niektórych gatunków normą. I tu wreszcie ostatnia uwaga tycząca się dzisiejszego tematu. Gady, zwierzęta zmiennocieplne, tempo swojego metabolizmu uzależniają od temperatury środowiska (poza drobnymi wyjątkami, o których kiedy indziej). Dlatego też, by w pełni efektywnie trawić i metabolizować, potrzebują odpowiedniej temperatury. Gdy ta nie jest im zapewniona, cały system ulega rozregulowaniu, co dodatkowo sprzyja otyłości. Liczne badania wykazały również, że jakość pokarmu wyraźnie wpływa na wybierane przez zwierzę temperatury. Jaszczurki, których diet suplementowano nasyconymi kwasami tłuszczowymi wybierał temperatury o 3-4°C wyższe niż te, których dieta bogata była w wielonienasycone kwasy tłuszczowe.

Oczywiście istnieje cała masa innych błędów żywieniowych - niedobór wapnia, witamin z grupy B, witaminy C, nadmierna podaż białek itp., ale te z pewnością staną się jeszcze tematem osobnych wpisów.

**************************************

Have you ever seen an obese antelope in the wilderness? Or a fat tiger? A stout wolf in the forest? No, because there's practically no obesity in nature. The eternal struggle to get food and avoid becoming food makes the animals "healthy". Okay, I found an article about an obese "wild" boa constrictor, but it concerned an individual caught in the Brazilian Uberlândia city, an artificial, urbanized environment where it had enough food to eat without even moving too much. So why does obesity appear so often in our pets? Why is it that more and more dogs are reminiscent of the ball themselves instead of chasing the ball? Why do cats resemble Garfield? Why under the guise of love and care we condemn them to heart problems and eternal breathlessness every time they walk? And we are talking about animals for which energy needs are now well known and calculated. So if we are not able to comply with carefully written dietary tables, what can we say about exotic animals, which are still little known in this respect?

Obesity is, of course, easiest to observe in mammal patients. I once saw a rat that literally "spilled" its fat masses over the table while standing. This poor animal weighed over a kilo! There are also often obese four-toed hedgehogs, whose food in captivity is almost nothing like a natural diet. In fact, I have not seen a thin raccoon or skunk for a very long time. Fat-rich grains and nuts are conducive to the accumulation of fat tissue in canaries or parrots. But there are also obese herp patients. There are obese sedentary horned frogs, tree frogs, mole salamanders, and even fishes, like the common in aquaculture zebrafish and the invasive lionfish. Well, there is also a case of obesity in a giant burrowing cockroach (Macropanesthia rhinoceros) also known as the rhinoceros cockroach. Recently, an interesting work by authors from Poznań has been published on the condition of home kept African helmeted turtle (Pelomedusa subrufa) and West African mud turtle (Pelusios castaneus). They showed that 15% of the examined individuals were overweight and 7% were obese.

The animal in breeding conditions has constant access to food, so it does not have to travel around the environment to get something to eat. There is also no risk of being eaten, so sudden and energetically exhausting rushes to escape or fight are rare. Often it does not need to consume energy deposits for reproductive behaviours, nor use them during winter dormancy, which are stages of the annual life cycle many owners skip. It seems nice and comfortable, but because of all this the daily energy expenditure is much less than it should be. The animal does not "burn the calories" that it takes in excessive amounts. It sits on the couch in front of the TV, eats chips, drinks a Coke and waits for someone to give it another pack of chips. A situation that practically does not happen in nature, and certainly not constantly.

Another thing is providing too much food. I often talk to my caregivers about the diet of their pets, explaining that the metabolism of reptiles is different than ours. Most turtles or lizards don't need as much food, as do similar sized mammals, but will eat the food even with a full belly, because their instinct tells them so - "eat when there is an opportunity, because it will not happen again soon". Unfortunately, the instinct will not always "realize" that this opportunity happens practically every day. Their untamed appetite does not need to be a sign of hunger!

The third - equally important matter. Feeding food that is incompatible with the species' needs. If we check the books about Hermann's or Russian tortoises husbandry written about 20 years ago, we find information to serve them beef and quark. Logically, will a tortoise hunt a cow and make a cottage cheese on the Uzbek steppe? We now know that in this way we can destroy the liver and kidneys of these herbivorous creatures. Unfortunately, also today many mistakes and misunderstandings live their own lives and are widely recognized as "something obvious". Here are some examples:

- with age, bearded dragoms (Pogona vitticeps) become much more herbivorous and feeding them large amounts of insects can cause not only obesity but also gallbladder Stones formation (I wrote about it a few weeks ago - link in the first comment under the post)

- the older the red-earde slider (trachemys scripta elegans), the more it switches to "vege" diet and increases the amount of plant food in its diet

- savannah monitor (Varanus exanthematicus) - an example from today's photo - despite its quite considerable size (about 80 cm long and slightly over a kilo of weight), feeds mainly on insects (especially Orthoptera - crickets, locusts, grasshoppers), only exceptionally eating a bird's egg, a smaller lizard or a small rodent. Meanwhile, in captivity, a large number of owners consider small rodents to be the most suitable diet for him. Should it come as a surprise, that the savannah monitors are a species extremely often suffering from morbid obesity (even 5 kg of weight, i.e. 5 x more than the average in wild!!) and fatty liver disease?

Additionally, hardly anyone takes into account the quite specific thermal biology of steppes, which often take sunbathing in nature, exposing themselves to temperatures as high as 50-60°C! Of course, this does not mean that they maintain this body temperature - it's much lower. However, short-term, regular warm-ups in such "extremes" are normal in some species. And here's the final comment on today's topic. In reptiles, as ectothermic animals, the rate of metabolism depends on the environmental temperature (with some minor exceptions, which are mentioned elsewhere). Therefore, in order to digest and metabolize fully effectively, they need the optimal temperature. When this temperature is not provided, the whole system is over-regulated, which further promotes obesity. Numerous studies have also shown that the quality of the food clearly influences the temperatures chosen by the animal. Lizards whose diet was supplemented with saturated fatty acids chose temperatures 3-4°C higher than those whose diet was rich in unsaturated fatty acids.

Of course, there are a whole bunch of other dietary mistakes - calcium deficiency, B vitamins deficiency, vitamin C deficiency, excessive supply of proteins, etc., but these will certainly become the subject of separate post.

Wykorzystana literatura:
● Bennett D. i Ali B. "Preliminary notes on Varanus exanthematicus during the reproductive season in the coastal plain of Ghana"
● Derickson W.K. "Lipid Storage and Utilization in Reptiles"; Aerican Zoologist
● Faillaci F. i wsp. "Obese zebrafish: A small fish for a major human health condition"; Animal Models and Experimental Medicine
● Hill A. "Obesity and Gastrointestinal Impaction in Giant Burrowing Cockroaches (Macropanesthia Rhinoceros): A Potential Impact of the Thrifty Phenotype"; Journal of Exotic Pet Medicine
● Martins N.B. i wsp. "Hepatic Lipidosis Due to Obesity in a Free-Living Snake (Boa constrictor amarali)"; Acta Scientiae Veterinari
● Price E.R. "The physiology of lipid storage and use in reptiles"; Biological Reviews
● Rawski M. i Józefiak D. "Body condiotion scoring and obesity in captive African side-neck turtles (Pelomedusidae)"; Annals of Animal Science

Adres

Wojska Polskiego 71c
Poznan
60-625

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 15:00
Wtorek 08:00 - 15:00
Środa 08:00 - 15:00
Czwartek 08:00 - 15:00
Piątek 08:00 - 15:00

Telefon

61-848-7649

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Instytut Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Instytut Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu:

Widea