04/07/2026
[English below]
Dokładnie 105 lat temu, 4 lipca 1921 roku, promocję doktorską uzyskała Maria Ossowska, jedna z najwybitniejszych przedstawicielek Szkoły Lwowsko-Warszawskiej. Przygotowała rozprawę pt. „Zarys aksjologii stoickiej”, której promotorem był Jan Łukasiewicz.
Warto przypomnieć tę rocznicę ze względu na unikalny dokument, jakim jest list Ossowskiej (wówczas Niedźwiedzkiej) do przyszłego męża Stanisława, w którym autorka opisała swój stan emocjonalny po złożeniu rozprawy doktorskiej.
W liście z dnia 9 maja 1921 r. Ossowska napisała:
„Od czasu Pańskiego wyjazdu byłam ciągle bardzo zaabsorbowana robotą. Pracę moją z drżeniem w sercu złożyłam w końcu marca Łukasiewiczowi. Bałam się tym więcej, że nigdy nie miałam sposobności z nikim pomówić o zagadnieniach, które mnie dręczyły i lękałam się, czy to, co wyhodowałam bez niczyjej kontroli w czterech ścianach mojego pokoju, nie będzie jednym wielkim nonsensem.
Na szczęście wszystko przybrało obrót pomyślny. Praca została przyjęta i 28 V odbędzie się prawdopodobnie moje wielkie „rygorozum”. Po złożeniu pracy przez dłuższy czas odpoczywałam bezmyślnie, niezdolna do niczego, zupełnie apatyczna, zgnębiona pustką, jaka nagle otworzyła się przede mną po rozstaniu ze stoikami.
Okres oczekiwania na egzamin zaliczam do jednych z najmniej przyjemnych.
Początkowo lekceważyłam sobie zupełnie ustną odpowiedź i nie robiłam prawie nic, teraz ogarnęła mnie niespodziewanie szalona gorączka; zwątpienie, czy z moimi wiadomościami w ogóle mogę decydować się na ten krok itd.
Uczyć się nie umiem już zupełnie. Złoszczą mnie wiadomości z drugiej ręki – śmieszne mi się wydaje ładowanie dat i nazwisk. Zarazem mam niezmiernie przykre uczucie związane z nieobejmowaniem materiału. Nie wiem, ile na egzamin materiału objąć wypada, nie zdaję sobie zupełnie sprawy, w jakim kierunku mogą pójść pytania i nie mam chwili spokoju. […]
Na rok przyszły mam różne plany. Chcę samotnej włóczęgi po świecie, nowej atmosfery filozoficznej i powiewu „wielkiej” filozofii. Zaczęłam robić starania o posadę w Wiedniu, Berlinie lub Paryżu. Ze względu na dobrą znajomość języka francuskiego mam zdaje się największe szanse w Paryżu […].
Po egzaminie doniosę obszernie, jak to było. Wzdycham, żeby już raz skończyła się ta faza tępoty, w jaką wprowadza mnie wiszący nad moją głową egzamin. Śmiało powiedzieć mogę, że okres zdawania doktoratu jest u mnie okresem największego zniechęcenia do filozofii.”
Na szczęście wypalenie Ossowskiej było tymczasowe. Ostatecznie rzeczywiście znalazła się w Paryżu, gdzie jeszcze w 1921 roku rozpoczęła staż naukowy na Sorbonie, który ukończyła w 1923 roku. Ossowska została jedną z najwybitniejszych polskich uczonych dwudziestego wieku.
Źródła:
Ossowska, M., Ossowski, S. (2002). Intymny portret uczonych. Korespondencja Marii i Stanisława Ossowskich, red. E. Neyman. Warszawa: Wydawnictwo Sic!
* * *
One of the most accomplished members of the Lvov-Warsaw School, Maria Ossowska, was awarded the degree of Doctor of Philosophy on 4 July 1921 – exactly 105 years ago today! She completed her dissertation, “An Outline of Stoic Axiology,” under the supervision of Jan Łukasiewicz.
This anniversary is worth commemorating because of a unique document: a letter written by Ossowska (then Niedźwiedzka) to her future husband, Stanisław Ossowski, in which she describes her emotional state after submitting her doctoral dissertation.
In a letter dated 9 May 1921, Ossowska wrote:
"Since your departure, I have been constantly absorbed in my work. At the end of March, with a trembling heart, I submitted my dissertation to Łukasiewicz. My fears were all the greater because I had never had the opportunity to discuss the problems that had troubled me with anyone, and I worried that what I had cultivated, without anyone's guidance, within the four walls of my room, might prove to be one great absurdity.
Fortunately, everything has turned out well. My dissertation has been accepted, and on 28 May, I will most likely have my great rigorosum [doctoral exam]. After submitting my work, I spent quite a long time resting mindlessly, incapable of doing anything, completely apathetic, overwhelmed by the emptiness that suddenly opened before me after parting ways with the Stoics.
I count the waiting period before the examination among the least pleasant experiences. At first, I completely underestimated the oral exam and did almost nothing to prepare; now, however, I have suddenly been seized by a feverish anxiety, doubting whether, with the knowledge I possess, I can even bring myself to take this step, and so on. I find myself entirely incapable of studying any longer.
Second-hand knowledge irritates me – I find memorizing dates and names rather ridiculous. At the same time, I have an intensely unpleasant feeling arising from my inability to grasp the material as a whole. I do not know how much of it one is expected to cover for the exam; I have no idea what direction the questions may take, and I have not had a single moment of peace. [...]
I have various plans for next year. I long for solitary wandering, for a new philosophical atmosphere, and for a breath of 'great' philosophy. I have begun applying for a position in Vienna, Berlin, or Paris. Given my good command of French, I believe I have the best prospects in Paris. [...]
After the exam, I shall write to you in detail about how it all went. I long for this phase of mental dullness, brought on by the exam hanging over my head, to finally come to an end. I can honestly say that the period of preparing for my doctorate exam has been the time when I have felt most discouraged with philosophy."
Fortunately, Ossowska’s burnout was temporary. In the end, she did indeed make her way to Paris, where later in 1921 she began a research fellowship at the Sorbonne, which she completed in 1923. She became one of the most accomplished Polish philosophers of the twentieth century.
Sources:
Ossowska, M., Ossowski, S. (2002). Intymny portret uczonych. Korespondencja Marii i Stanisława Ossowskich, red. E. Neyman. Warszawa: Wydawnictwo Sic!