Redemptorystowski Portal Kaznodziejski

  • Home
  • Redemptorystowski Portal Kaznodziejski
Website

Redemptorystowski Portal Kaznodziejski Redemptorystowski Portal Kaznodziejski to ewangelizacyjna inicjatywa Redemptorystów z Prowincji Warszawskiej.

Redemptoryści polscy kontynuują w obecnym roku znany i ceniony projekt „Homilie na każdy dzień Adwentu”. Krótkie rozważania słowa Bożego zaczęły się już ukazywać na Portalu Kaznodziejskim Redemptorystów: www.slowo.redemptor.pl. Przygotowują je Redemptoryści pracujący we Wspólnotach zarówno Polskich jak i zagranicznych, zaangażowani w różne rodzaje posługi apostolskiej. Warto przy tej okazji poinformować, że Portal Kaznodziejski Redemptorystów od kilku miesięcy funkcjonuje w nowej odsłonie. Jest on też dostępny w aplikacjach mobilnych na tablety i smartfony. Od zeszłego tygodnia istnieje również fanpage portalu na FB. Wspomniane przedsięwzięcia są odpowiedzią na zachętę papieża Franciszka, by wszyscy wierzący „byli żywymi narzędziami rozpowszechniania słowa”. Wpisują się też w realizację nowego programu duszpasterskiego Kościoła w Polsce „Idźcie i głoście…”, w ramach którego Redemptoryści oprócz tradycyjnych Misji i Rekolekcji Parafialnych, chcą również poprzez internet kontynuować formację ludzkiego serca. Na Portalu Kaznodziejskim Redemptorystów znajdują się także homilie na niedziele i święta, kazania obrzędowe oraz ciekawe materiały do osobistego wykorzystania zamieszczone w dziale czytelnia. Ponadto publikowane są cykle rozważań na nabożeństwo Nowenny Nieustannej do Matki Bożej Nieustającej Pomocy oraz kazania o świętych i błogosławionych redemptorystach. Zapraszamy do korzystania z tych materiałów wszystkich, którzy na różne sposoby medytują i głoszą słowo Boże. Rozważania te mogą też być pomocne dla każdego, kto pragnie przygotować się do głębszego przeżywania liturgii słowa podczas Eucharystii oraz wykorzystać jego bogactwo w modlitwie i osobistych poszukiwaniach duchowych.

XXVII niedziela zwykła Dwudziesta Siódma Niedziela zwykłaNiedziela, 4 października 2026 roku, XXVII tydzień zwykły, Rok ...
26/09/2026

XXVII niedziela zwykła


Dwudziesta Siódma Niedziela zwykła
Niedziela, 4 października 2026 roku, XXVII tydzień zwykły, Rok A, II

To już trzecia z kolei niedziela, gdy słuchamy przypowieści Pana Jezusa odwołujących się do obrazu winnicy. Wszystkie one pochodzą z Ewangelii według św. Mateusza i wszystkie zostały wygłoszone przez Pana Jezusa w ostatnich dniach Jego życia, gdy konflikt z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie nabrzmiał już do granic możliwości, gdy było jasne, że ta historia nie będzie miała – po ludzku mówiąc – dobrego zakończenia.

Każda z tych przypowieści, obok innych znaczeń, mówi w jakiś sposób o Żydach i pozostałych narodach świata, uważanych przez nich za pogańskie. Ta dzisiejsza jednak, ostatnia, głoszona już w Świątyni Jerozolimskiej, tuż przed Męką Pana Jezusa, jest zdecydowanie najsmutniejsza.

W pierwszej przypowieści to Żydzi byli tymi robotnikami zatrudnionymi w winnicy wcześniej – oni bowiem otrzymali Słowo Boże, Boże Prawo. Poganie to owi pracownicy ostatniej godziny, którzy wchodzą do winnicy już na koniec, w czasach ostatecznych, jak nasze czasy nazywa Pismo Święte. Niemniej i jedni, i drudzy otrzymują zapłatę, czyli wchodzą do Królestwa Niebieskiego.

W drugiej przypowieści, wysłuchanej przez nas tydzień temu, mówiącej o dwóch synach, z których jeden, starszy, odpowiedział „pójdę” na wezwanie ojca, by poszedł pracować w winnicy, ostatecznie nie poszedł. Młodszy początkowo odpowiedział „nie”, ale potem zastanowił się i poszedł do pracy w winnicy. I znów, ten starszy syn reprezentuje tych, którzy przyjęli Objawienie, wezwanie Ojca, ale nie spełnili tego, do czego ono wzywało. Młodszy to poganie, początkowo niechętni woli Ojca, ale z czasem przyjmujący ją i wypełniający. Dwa różne podejścia, ale żadnego z nich nie spotkała kara ze strony Ojca.

W trzeciej przypowieści, dzisiejszej, Pan Jezus nie pozostawia już miejsca na dowolność interpretacji. Mówi wyraźnie: przewrotni najemcy to ci, którzy odrzucają proroków, a teraz mają odrzucić i zabić samego dziedzica, Syna. Tylko że tu już zakończenie nie jest radosne. Nędznicy zostaną odrzuceni, ukarani, a winnicę otrzymają inni. Rozumiemy sens przypowieści: nie chodzi o prostą zamianę jednego ludu na drugi. W Chrystusie Bóg otwiera swoje przymierze na wszystkie narody i gromadzi Żydów i pogan w jednym ludzie Bożym, powołując swój nowy Lud Wybrany, skoro stary nie potrafił sprostać swemu powołaniu. (...)

Redemptorystowski Portal Kaznodziejski zachęca do zapoznania się
z refleksją na XXVII niedzielę zwykłą - Dwudziesta Siódma Niedziela zwykła (Niedziela, 04 października 2026 roku, Rok A, II), autorstwa o. Jacka Dembka CSsR

(całość tekstu można odnaleźć na linku podanym niżej)

https://www.slowo.redemptor.pl/pl/17350/23354/xxvii-niedziela-zwykla.html

Święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i RafałaŚwiętych Archaniołów Michała, Gabriela i RafałaWtorek, 29 września...
24/09/2026

Święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała

Świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała
Wtorek, 29 września 2026 roku, XXVI tydzień zwykły, Rok A, II

Służba!
Jak pięknie jest spotkać się z taką postawą w życiu: u lekarza, nauczyciela, a nawet mechanika samochodowego. Ktoś chce być mi pomocny, ktoś chce mi usłużyć w konkretnej sytuacji, w jakiej się znalazłem i z którą sam nie mogę sobie poradzić.

Ale jest również druga strona tego medalu: wydaje się, że jest to postawa coraz bardziej odrzucana. Dotknęło to nawet aniołów, wśród których znalazł się taki, który powiedział: „Nie będę służył”. Skutki tego odczuwamy także my, ponieważ grzech i bunt przeciw Bogu dotknęły całej historii ludzkości.

Dlatego przy okazji święta trzech Archaniołów spróbujmy spojrzeć na nich właśnie jako na tych, którzy służą: najpierw Panu Bogu, a potem, na Jego polecenie, służą nam, ludziom.

Każdy anioł, a tym bardziej archanioł, został stworzony do służby przede wszystkim Panu Bogu. Wyraźnie przypomina nam o tym słowo Boże w Księdze proroka Daniela: „Tysiąc tysięcy służyło Mu, a dziesięć tysięcy po dziesięć tysięcy stało przed Nim”.

Służba aniołów i archaniołów polega na nieustannym wysławianiu i uwielbianiu Pana Boga oraz na gotowości do wypełniania Jego poleceń wobec nas.

Nieprzebrane rzesze aniołów są stróżami każdego człowieka, a nawet całych narodów. Mają więc czuwać nad każdą osobą, strzec jej i prowadzić prostymi drogami ku niebu.

Pismo Święte ukazuje Archaniołów jako posłańców Boga w szczególnych momentach historii zbawienia. Wśród nich szczególnie znamy św. Michała, św. Gabriela i św. Rafała. Ich misja pozwala nam lepiej zrozumieć, w jaki sposób Pan Bóg troszczy się o człowieka.

Zauważmy działanie Archaniołów w naszym życiu, ich służbę wobec nas. (...)

Redemptorystowski Portal Kaznodziejski zachęca do zapoznania się
z refleksją na Święto świętych Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała (wtorek, 29 września 2026 roku, Rok A, II), autorstwa o. Zbigniewa Bruziego CSsR

(całość tekstu można odnaleźć na linku podanym niżej)

https://www.slowo.redemptor.pl/pl/17350/23344/swietych-archaniolow-michala-gabriela-i-rafala-%E2%80%93-swieto.html

XXVI niedziela zwykła Dwudziesta Szósta Niedziela zwykłaNiedziela, 27 września 2026 roku, XXVI tydzień zwykły, Rok A, II...
22/09/2026

XXVI niedziela zwykła


Dwudziesta Szósta Niedziela zwykła
Niedziela, 27 września 2026 roku, XXVI tydzień zwykły, Rok A, II

W dzisiejszej przypowieści Jezus ukazuje, jak dwaj synowie reagują na jasną i wyraźną prośbę ojca. Chce tym samym zachęcić słuchaczy do refleksji i podkreślić nie tylko różnicę między słowem a czynem, ale niekiedy także całkowite oderwanie słów od czynów. Zwraca też uwagę na potrzebę zmiany sposobu myślenia, która dokonuje się w głębi serca.

Jezus opowiada o człowieku, który ma dwóch synów i prosi obydwu, by poszli pracować w winnicy. Pierwszy syn zgadza się uprzejmie i ochoczo, mówiąc: „Idę, panie”, jednak za tą natychmiastową zgodą nie idą czyny. Owszem, wyraża on szacunek i formalną zgodę na słowa ojca, ale nie ma zamiaru zamienić tych słów w działanie. Ten syn ostatecznie nie pojawia się w pracy – jest nieposłuszny.

Drugi syn sprawia wrażenie bardziej szczerego i stanowczo odmawia, mówiąc do ojca: „Nie chcę”. Ale później żałuje swojej decyzji i zmienia swoją postawę: „Później jednak opamiętał się i poszedł” (Mt 21,30). Musi on mieć wrażliwe sumienie, skoro rozmyśla nad swoją decyzją i dochodzi do wniosku, że jego szybka odmowa była błędem. Umie się poprawić i bez większego szumu idzie spełnić wolę swojego ojca. Nie szuka usprawiedliwień dla własnego opóźnienia, ale pokazuje swoimi czynami, że chce być posłuszny, podejmując zadanie, o które prosi go ojciec. Ta zmiana decyzji uczy nas, że zawsze możemy naprawić swoje błędy i rozpocząć na nowo. (...)

Redemptorystowski Portal Kaznodziejski zachęca do zapoznania się
z refleksją na XXVI niedzielę zwykłą - Dwudziesta Szósta Niedziela zwykła (Niedziela, 27 września 2026 roku, Rok A, II), autorstwa o. Sylwestra Cabały CSsR

(całość tekstu można odnaleźć na linku podanym niżej)

https://www.slowo.redemptor.pl/pl/17350/23353/xxvi-niedziela-zwykla.html

Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelistyŚwiętego Mateusza, Apostoła i EwangelistyPoniedziałek, 21 września 2026 roku,...
18/09/2026

Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty

Świętego Mateusza, Apostoła i Ewangelisty
Poniedziałek, 21 września 2026 roku, XXIV tydzień zwykły, Rok A, II

Mateusz siedział przy stole celnym w Kafarnaum. Nie w świątyni. Nie w synagodze. Przy stole, gdzie liczono pieniądze i gdzie faryzeusze nie odważyliby się usiąść.
Poborcy podatków pracowali dla Heroda Antypasa, ściągali daniny od własnego narodu na rzecz władzy okupacyjnej. Byli traktowani jak zdrajcy i grzesznicy – nie dlatego, że każdy z nich popełnił jakąś jedną winę, ale dlatego, że tym się zajmowali. To był ich zawód. Ich życie. Ich tożsamość w oczach innych.
I właśnie do Mateusza, siedzącego przy tym stole, Jezus powiedział tylko dwa słowa: „Pójdź za Mną”.

Imię, które się zmienia
Mateusz – Mattija (Mattityahu, Matanjah, Matisyahu) – znaczy „dar Boga”, „dar Jahwe”.
Ewangelia nie mówi wprost, że to imię zostało mu nadane przez Jezusa. Tradycja chrześcijańska utożsamia jednak Mateusza z Lewim, o którym mowa w Ewangeliach synoptycznych. Możemy więc powiedzieć, że człowiek, którego Jezus powołał od stołu celnika, został zapamiętany przez Kościół jako Mateusz – apostoł i ewangelista.
Usłyszał, że jest darem Boga.
Nikt mu tego wcześniej nie powiedział. Faryzeusze widzieli w nim tylko grzesznika przy kasie. Jezus zobaczył w nim apostoła i ewangelistę.
To jest dokładnie to, co dzieje się w powołaniu: Bóg nie czeka, aż staniemy się godni, a potem nas woła. On woła i to wezwanie zaczyna nas zmieniać.
Mateusz nie poszedł za Jezusem po cichu. Wstał od stołu i wydał ucztę w swoim domu – zaprosił na nią celników i grzeszników, swoich dawnych towarzyszy, ludzi, z którymi jadał na co dzień.
I faryzeusze się oburzyli: „Czemu wasz Nauczyciel jada z celnikami i grzesznikami?”.
To pytanie brzmi bardzo znajomo także dzisiaj.
Bo i my mamy skłonność dzielić ludzi na tych, z którymi wypada usiąść przy stole, i tych, których lepiej trzymać na dystans.
Odpowiedź Jezusa jest jedną z najbardziej miłosiernych wypowiedzi w całej Ewangelii: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają... Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

Mateusz dzisiaj
Czy spotykamy ludzi, którzy czują się tak jak Mateusz przy swoim stole – na zewnątrz, niegodni, osądzeni, wykluczeni?
Osoby rozwiedzione, migranci, ludzie uzależnieni, ci, którzy odeszli z Kościoła zranieni albo zawstydzeni, ci, których życie nie mieści się w naszych schematach – wielu z nich siedzi dziś przy swoim „własnym stole celnym”, czekając, czy ktoś powie do nich te dwa słowa: „Pójdź za Mną”.
Sekularyzacja, o której tyle się dzisiaj mówi, nie zawsze bierze się z buntu przeciwko Bogu. Często bierze się z tego, że ludzie nie czują się zaproszeni do żadnego stołu – ani społecznego, ani kościelnego.
Święto świętego Mateusza przypomina nam, że Kościół wychodzi również właśnie do takich ludzi i takich miejsc, nie z dala od nich.

Jedno ciało, wiele darów
Święty Paweł w dzisiejszym czytaniu mówi do nas o jednym Duchu, jednej wierze, jednym Bogu, ale i o wielu darach – apostołach, prorokach, ewangelistach, pasterzach i nauczycielach, danych po to, „aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania Ciała Chrystusowego”.
Mateusz, były celnik, stał się jednym z tych darów. Nie mimo swojej przeszłości, ale – w pewnym sensie – także poprzez nią. Bo znał z bliska to, czym jest bycie odrzuconym, i dlatego mógł głosić Ewangelię tym, którzy czują się niegodni.
Jego Ewangelia zaczyna się od rodowodu Jezusa, w którym znajdziemy grzeszników, cudzoziemki, ludzi o niełatwej historii – jakby Mateusz chciał od pierwszych wierszy powiedzieć: Bóg realizuje swoją historię zbawienia również poprzez ludzi, których świat odrzuca. (...)

Redemptorystowski Portal Kaznodziejski zachęca do zapoznania się
z refleksją na Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty (poniedziałek, 21 września 2026 roku, Rok A, II), autorstwa o. Andrzeja Szorca CSsR

(całość tekstu można odnaleźć na linku podanym niżej)

https://www.slowo.redemptor.pl/pl/17350/23352/swietego-mateusza-apostola-i-ewangelisty-%E2%80%93-swieto.html

XXV niedziela zwykła Dwudziesta Piąta Niedziela zwykłaNiedziela, 20 września 2026 roku, XXV tydzień zwykły, Rok A, IIDzi...
16/09/2026

XXV niedziela zwykła


Dwudziesta Piąta Niedziela zwykła
Niedziela, 20 września 2026 roku, XXV tydzień zwykły, Rok A, II

Dzisiejsza Ewangelia może wzbudzić w nas pewne zdziwienie i niezrozumienie. Gospodarz wychodzi rano i zatrudnia robotników do swojej winnicy. Jedni pracują od samego rana, inni przychodzą później, a ostatni pojawiają się właściwie pod koniec dnia. Wieczorem przychodzi czas wypłaty. I nagle okazuje się, że ten, który pracował cały dzień, dostaje tyle samo co ten, który przepracował tylko jedną godzinę.

Po ludzku? To jest niesprawiedliwe. Wyobraźmy sobie, że coś takiego wydarzyłoby się dzisiaj. Jeden człowiek przychodzi do pracy o szóstej rano. Pracuje w upale, jest zmęczony, wykonuje swoje obowiązki przez cały dzień. Drugi przychodzi godzinę przed końcem pracy. A wieczorem szef daje jednemu i drugiemu dokładnie taką samą wypłatę. Co by się działo? Byłaby awantura. Pewnie sprawa trafiłaby do mediów. Gazety pisałyby o niesprawiedliwym pracodawcy, w internecie pojawiłyby się komentarze, może zainteresowałaby się tym inspekcja pracy. I większość z nas powiedziałaby: „Przecież tak nie można! To jest niesprawiedliwe!”.

I właśnie dlatego ta przypowieść jest tak mocna. Bo Jezus nie mówi o prawie pracy. Nie daje wskazówek przedsiębiorcom, jak mają wypłacać pensje. Na początku wyraźnie mówi: „Królestwo niebieskie podobne jest…”. Jezus bierze sytuację, która po ludzku wydaje się niesprawiedliwa, żeby powiedzieć nam coś bardzo ważnego o Bogu. Bóg nie jest księgowym, który siedzi z kalkulatorem i oblicza: ty zrobiłeś tyle dobra, więc dostaniesz tyle; ty modliłeś się tyle godzin, więc należy ci się więcej; ty byłeś lepszy od innych, więc masz pierwszeństwo. Bóg jest Ojcem. Bóg jest miłością.

Gospodarz wychodzi po robotników kilka razy: rano, o trzeciej godzinie, szóstej, dziewiątej, a nawet jedenastej. Jakby nie mógł spokojnie siedzieć, dopóki ktoś jeszcze stoi poza winnicą. I właśnie taki jest Bóg. On ciągle wychodzi szukać człowieka. Nie chce pogodzić się z tym, że ktoś żyje daleko od Niego. Szuka człowieka do ostatniej chwili.

I tu zaczyna się problem tych, którzy pracowali od rana. Oni nie zostali oszukani. Dostali dokładnie tyle, na ile się umówili. Ich problem zaczyna się wtedy, kiedy zobaczyli, ile otrzymali inni. To jest bardzo życiowe. Czasami jesteśmy zadowoleni z tego, co mamy, dopóki nie zobaczymy, że ktoś inny dostał tyle samo albo więcej. I nagle zaczynamy porównywać: „Dlaczego on? Przecież ja bardziej zasłużyłem. Ja więcej zrobiłem. Ja dłużej jestem wierzący”. I wtedy Bóg mówi: „Czy na to złym okiem patrzysz, że ja jestem dobry?”. Można być całe życie w winnicy Boga, a jednak nie rozumieć serca Gospodarza.

Można chodzić do kościoła od dzieciństwa, przystępować do sakramentów, modlić się, zachowywać przykazania, a jednak gdzieś głęboko nosić przekonanie: „Boże, mnie należy się więcej niż tamtemu”. A potem przychodzi ktoś, kto przez trzydzieści lat nie był w kościele. Żył bez Boga. Narobił w życiu wiele zła. I nagle się nawraca. Idzie do spowiedzi. Zaczyna się modlić. Wraca do Eucharystii. (...)

Redemptorystowski Portal Kaznodziejski zachęca do zapoznania się
z refleksją na XXV niedzielę zwykłą - Dwudziesta Piąta Niedziela zwykła (Niedziela, 20 września 2026 roku, Rok A, II), autorstwa o. Łukasza Barana CSsR

(całość tekstu można odnaleźć na linku podanym niżej)

https://www.slowo.redemptor.pl/pl/17350/23351/xxv-niedziela-zwykla.html

Święto św. Stanisława Kostki, zakonnikaŚwięty Stanisław Kostka – Patron Polski, patron dzieci i młodzieżyPiątek, 18 wrze...
14/09/2026

Święto św. Stanisława Kostki, zakonnika

Święty Stanisław Kostka – Patron Polski, patron dzieci i młodzieży
Piątek, 18 września 2026 roku, XXIV tydzień zwykły, Rok A, II

Patronalne święto młodzieży polskiej
Dzisiejsza Ewangelia ukazuje nam dwunastoletniego Jezusa, który zostaje odnaleziony w świątyni. Swoją odpowiedzią uświadamia Maryi, że Jego misja zmierza ku zamierzonemu celowi. Jeszcze jakby w zaciszu domowego życia, zależny od Józefa i Maryi, poddany prawom swojego wieku… ale Maryja wie, że coraz konkretniej ukazywać się będzie sens posłania Jezusa: „być w sprawach Ojca”, pełnić Jego wolę. To właśnie słowa Jezusa: „Powinienem być w tym, co należy do mego Ojca” (Łk 2,49), mogą stać się kluczem do zrozumienia dzisiejszego święta. Jezus objawia nam, że Jego życie należy do Ojca i że Jego misją jest pełnienie Jego woli.

Ten fragment Ewangelii o młodym Jezusie towarzyszy nam dzisiaj, gdy wspominamy innego młodzieńca, św. Stanisława Kostkę. To patron naszej Ojczyzny, a także – w sposób szczególny – wzór do naśladowania dla polskiej młodzieży.

Oczywiście, Jezus i Stanisław nie stoją na jednej płaszczyźnie. Jezus jest Synem Bożym i Zbawicielem, a Stanisław – człowiekiem odkupionym przez Chrystusa, który odpowiedział na otrzymaną łaskę. Stanisław nie jest dla nas drugim Jezusem. Jest świętym właśnie dlatego, że pozwolił Jezusowi prowadzić się ku Ojcu.

To z pewnością bardzo trudne zadanie, by ukazać współczesnemu młodemu człowiekowi i w sposób przekonujący zaproponować postać, św. Stanisława: uwypuklić jego piękne życie; „zaktualizować” jego historię? Co św. Stanisław ma do powiedzenia młodemu człowiekowi dzisiaj? Jak jego życie może pomóc nam odkryć, co znaczy być „w sprawach Ojca”?

Choć nasze czasy są z pewnością inne aniżeli te z epoki św. Stanisława Kostki, to jednak możemy odnaleźć w jego postawie coś, co nie traci na aktualności i może być wskazówką dla dzisiejszych młodych (i nie tylko).

Świętość Stanisława wyrażała się w tym, że odkrył, iż jego życie ma należeć przede wszystkim do Boga. Jego pobożność, odwaga, konsekwencja i pracowitość nie były jedynie zbiorem dobrych cech. Były owocem jego relacji z Bogiem i odpowiedzi na Jego wezwanie. (...)

Redemptorystowski Portal Kaznodziejski zachęca do zapoznania się
z refleksją na Święto św. Stanisława Kostki, zakonnika (piątek, 18 września 2026 roku, Rok A, II), autorstwa o. Sylwester Pactwa CSsR

(całość tekstu można odnaleźć na linku podanym niżej)

https://www.slowo.redemptor.pl/pl/17350/23350/swietego-stanislawa-kostki-zakonnika-%E2%80%93-swieto.html

Święto Podwyższenia Krzyża ŚwiętegoPodwyższenie Krzyża ŚwiętegoPoniedziałek, 14 września 2026 roku, XXIV tydzień zwykły ...
10/09/2026

Święto Podwyższenia Krzyża Świętego

Podwyższenie Krzyża Świętego
Poniedziałek, 14 września 2026 roku, XXIV tydzień zwykły Rok A, II

W dzisiejsze święto z uwagą i czcią wpatrujemy się w Krzyż naszego Zbawiciela, Jezusa Chrystusa. Rozważając dzisiejsze Słowo Boże, możemy w nim odkryć kilka paradoksów związanych z Krzyżem Chrystusa.

Pierwszy paradoks ukazuje nam Księga Liczb. Naród Wybrany, wędrujący przez pustynię do Ziemi Obiecanej, jest już zmęczony i traci cierpliwość. Zaczyna tęsknić za dniami spędzonymi w Egipcie i złorzeczy Bogu oraz Mojżeszowi. Bóg zesłał na nich węże o palącym jadzie jako karę, a wielka liczba Izraelitów zmarła (por. Lb 21,5-6). Ale Mojżesz wstawił się u Boga za ludem, a Bóg nakazał Mojżeszowi sporządzić miedzianego węża i umieścić go na wysokim palu. „Każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu” (Lb 21,8). Oto paradoks: to, co było znakiem śmierci, zostaje przez Boga wykorzystane jako znak ocalenia. Spojrzenie na miedzianego węża, który przypomina o grzechu i jego śmiercionośnych skutkach, przynosi uzdrowienie.

Drugi paradoks odnajdujemy w Ewangelii, w której Jezus wraca do tego tajemniczego znaku z Księgi Liczb: „Jak wywyższono węża na pustyni, tak potrzeba, aby wywyższono Syna Człowieczego” (J 3,14). Jak miedziany wąż uzdrawiał konających, ukąszonych przez węże, tak Jezus, który sam pozostaje bez grzechu, bierze na siebie konsekwencje ludzkiego grzechu i przez swoją dobrowolną, pełną miłości ofiarę daje życie tym, którzy z wiarą będą patrzeć na Tego, którego przebodli (por. J 19,37). Bóg w Chrystusie zwycięża grzech i śmierć. Paradoksalnie, śmierć Chrystusa nie jest końcem, lecz prowadzi do życia.

Na trzeci paradoks wskazuje Jezus, mówiąc o swoim „wywyższeniu”. Przypomni o tym również św. Paweł w Liście do Filipian, ukazując Jezusa posłusznego swemu Ojcu aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego Bóg nad wszystko Go wywyższył (por. Flp 2,8-9). Krzyż, który jest narzędziem egzekucji, dla Chrystusa staje się miejscem wywyższenia.

Krzyż, który w starożytnej kulturze był znakiem okrutnej i haniebnej śmierci, dla Jezusa stał się drogą do chwały. Przez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie Jezus otwiera nam drogę do życia. Otwiera ją także dla nas, bo wywyższenie Chrystusa na Krzyżu jest źródłem zbawienia i objawieniem Bożej miłości: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne” (J 3,16).

Widzimy więc, że Krzyż Chrystusa jest pełen paradoksów. Ale są to zbawienne paradoksy, bo cokolwiek Bóg czyni, czyni to z miłości oraz dla naszego uzdrowienia i zbawienia. Bóg potrafi nawet to, co jest skutkiem ludzkiego grzechu i słabości, przemienić w drogę ku uzdrowieniu i zbawieniu. (...)

Redemptorystowski Portal Kaznodziejski zachęca do zapoznania się
z refleksją na Święto Podwyższenia Krzyża Świętego (poniedziałek, 14 września 2026 roku, Rok A, II), autorstwa o. Witolda Radowskiego CSsR

(całość tekstu można odnaleźć na linku podanym niżej)

https://www.slowo.redemptor.pl/pl/17350/23345/podwyzszenie-krzyza-swietego-%E2%80%93-swieto.html

XXIV niedziela zwykła  Dwudziesta Czwarta Niedziela zwykłaNiedziela, 13 września 2026 roku, XXIV tydzień zwykły, Rok A, ...
06/09/2026

XXIV niedziela zwykła

Dwudziesta Czwarta Niedziela zwykła
Niedziela, 13 września 2026 roku, XXIV tydzień zwykły, Rok A, II

Odpuść winę bliźniemu!

Nikt z nas nie ma chyba wątpliwości, że Pan Jezus jest bardzo wymagającym nauczycielem. Oczywiście pragnie naszego dobra, szczęścia i zbawienia, ale nie łudzi nas, że można to osiągnąć bez najmniejszego wysiłku.

Aby się o tym przekonać, wystarczy wziąć pod uwagę dzisiejszą Ewangelię o niemiłosiernym dłużniku. Kończy się ona bardzo mocnym stwierdzeniem: „Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu”.

Przywołajmy tu również inny fragment, w którym Pan Jezus mówi o przychodzeniu do świątyni: „Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam wspomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj”.

Trzeba jednak pamiętać, że Pan Jezus nie stawia tego wymagania człowiekowi pozostawionemu wyłącznie własnym siłom. W przypowieści o niemiłosiernym dłużniku najpierw widzimy ogromne miłosierdzie okazane przez króla, a dopiero potem wymaganie skierowane do sługi. Podobnie jest w naszym życiu. Najpierw Bóg przebacza nam nasze winy, obdarza nas swoją łaską i miłosierdziem, a dopiero potem wzywa nas do przebaczania innym. Chrystus nie mówi jedynie: „Musisz przebaczyć”, ale najpierw mówi: „Ja tobie przebaczyłem”. (...)

Redemptorystowski Portal Kaznodziejski zachęca do zapoznania się
z refleksją na XXIV niedzielę zwykłą - Dwudziesta Czwarta Niedziela zwykła (Niedziela, 13 września 2026 roku, Rok A, II), autorstwa o. Zbigniewa Bruziego CSsR

(całość tekstu można odnaleźć na linku podanym niżej)

https://www.slowo.redemptor.pl/pl/17350/23343/xxiv-niedziela-zwykla.html

Święto Narodzenia Najświętszej Maryi PannyNarodzenie Najświętszej Maryi PannyWtorek, 8 września 2026 roku, XXIII tydzień...
03/09/2026

Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

Narodzenie Najświętszej Maryi Panny
Wtorek, 8 września 2026 roku, XXIII tydzień zwykły, Rok A, II

Przyglądając się biblijnej historii zbawienia, można zauważyć, że Bóg często rozpoczyna swoje największe dzieła w ciszy. Ewangelie nie opowiadają o narodzinach Maryi. Nie mówią o Jej rodzinnym domu ani o radości rodziców. Nie podają nawet ich imion. Imiona Joachima i Anny znamy dopiero z powstałej w II wieku apokryficznej Protoewangelii Jakuba.

Skąd zatem wzięło się dzisiejsze święto? Nie opiera się ono na znajomości dokładnej daty narodzin Maryi, lecz wyrosło z modlitwy i tradycji Kościoła. Jego początki sięgają prawdopodobnie VI wieku i wiążą się z poświęceniem w Jerozolimie świątyni wzniesionej w pobliżu miejsca, w którym według tradycji znajdował się dom Joachima i Anny. Ze Wschodu święto dotarło następnie do Rzymu, a z czasem zostało przyjęte w całym Kościele.

Nie obchodzimy więc rocznicy potwierdzonej przez historyczne dokumenty. Świętujemy znaczenie narodzin Maryi w Bożym planie zbawienia. Jej przyjście na świat należy już do tej historii, którą Bóg prowadził ku narodzeniu Zbawiciela. Maryja jest jak pierwsze światło poranka: nie jest jeszcze wschodzącym słońcem, ale zapowiada, że noc dobiega końca. To Chrystus jest światłością świata, Maryja zaś jest Jutrzenką zwiastującą Jego nadejście.

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy długą genealogię Jezusa Chrystusa. Może się ona wydawać jedynie szeregiem trudnych imion, ale kryje w sobie ważne przesłanie. Narodzenie Maryi należy do historii zbawienia, którą Bóg cierpliwie prowadził przez kolejne pokolenia. W genealogii Jezusa spotykamy ludzi wiernych i świętych, ale również słabych, grzesznych i uwikłanych w dramatyczne wydarzenia. Są w niej chwile wielkości, ale także zdrady, upadki i bolesne konsekwencje ludzkich wyborów. Nie jest to historia ludzi doskonałych, lecz ludzi potrzebujących zbawienia.

Bóg nie porzuca tej historii z powodu ludzkich grzechów. Przeciwnie, poprzez jej zawiłe drogi konsekwentnie prowadzi swój plan aż do chwili, w której „z Maryi narodził się Jezus, zwany Chrystusem” (Mt 1,16). Ludzka słabość nie zdołała przekreślić wierności Boga. To ważna prawda również dla nas. Niekiedy sądzimy, że Bóg będzie mógł się nami posłużyć dopiero wtedy, gdy uporządkujemy całe nasze życie, naprawimy wszystkie błędy i uwolnimy się od każdej słabości. Tymczasem genealogia Jezusa pokazuje, że Bóg wchodzi w prawdziwą historię człowieka, a nie w jej idealną i upiększoną wersję. Wchodzi w życie naznaczone cierpieniem, błędami i zranieniami. Nie pochwala grzechu, ale potrafi ocalić człowieka i przeprowadzić swój zamysł pomimo jego kruchości. Żaden upadek, bolesna przeszłość ani rodzinne zranienie nie muszą przekreślać przyszłości, którą Bóg pragnie przed nami otworzyć.

Podobną prawdę ukazuje proroctwo Micheasza. Betlejem jest małe i niepozorne, a jednak właśnie z niego wyjdzie Ten, który będzie pasterzem Izraela. Bóg często wybiera to, co małe i niepozorne, aby objawić, że Jego moc nie zależy od ludzkiego rozgłosu. Betlejem, Nazaret, narodzenie Maryi, a później betlejemska grota przypominają nam, że Bóg swoje najważniejsze dzieła często rozpoczyna w ciszy.

Tak było również w dniu narodzin Maryi. Nie było rozgłosu ani zainteresowania możnych tego świata. Przyszła na świat dziewczynka, o której nie wspomina żadna ówczesna kronika. A jednak Jej życie miało stać się miejscem, w którym Słowo przyjmie ciało. To, co w oczach ludzi wydawało się niepozorne, w planach Boga miało znaczenie dla całej ludzkości. Po latach sama Maryja wypowie w Magnificat prorocze słowa: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia” (Łk 1,48). Nie oznacza to jednak, że Maryja przypisuje wielkość samej sobie. Natychmiast dodaje: „gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny” (Łk 1,49). Wszystkie pokolenia nazywają Ją błogosławioną nie dlatego, że szukała własnej chwały, lecz dlatego, że w pokorze i wierze odpowiedziała na Boże wezwanie i pozwoliła, aby Jego wola wypełniła się w Jej życiu. Jej wielkość wypływa z pokory, wiary i całkowitego zawierzenia.

W polskiej tradycji święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny nazywane jest także świętem Matki Bożej Siewnej. (...)

Redemptorystowski Portal Kaznodziejski zachęca do zapoznania się
z refleksją na Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny (wtorek, 08 września sierpnia 2026 roku, Rok A, II), autorstwa o. Stanisława Paprockiego CSsR

(całość tekstu można odnaleźć na linku podanym niżej)

https://www.slowo.redemptor.pl/pl/17350/23342/narodzenie-najswietszej-maryi-panny-%E2%80%93-swieto.html

Address


Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Redemptorystowski Portal Kaznodziejski posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Shortcuts

  • Want your university to be the top-listed university?

Share