18/09/2026
Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty
Świętego Mateusza, Apostoła i Ewangelisty
Poniedziałek, 21 września 2026 roku, XXIV tydzień zwykły, Rok A, II
Mateusz siedział przy stole celnym w Kafarnaum. Nie w świątyni. Nie w synagodze. Przy stole, gdzie liczono pieniądze i gdzie faryzeusze nie odważyliby się usiąść.
Poborcy podatków pracowali dla Heroda Antypasa, ściągali daniny od własnego narodu na rzecz władzy okupacyjnej. Byli traktowani jak zdrajcy i grzesznicy – nie dlatego, że każdy z nich popełnił jakąś jedną winę, ale dlatego, że tym się zajmowali. To był ich zawód. Ich życie. Ich tożsamość w oczach innych.
I właśnie do Mateusza, siedzącego przy tym stole, Jezus powiedział tylko dwa słowa: „Pójdź za Mną”.
Imię, które się zmienia
Mateusz – Mattija (Mattityahu, Matanjah, Matisyahu) – znaczy „dar Boga”, „dar Jahwe”.
Ewangelia nie mówi wprost, że to imię zostało mu nadane przez Jezusa. Tradycja chrześcijańska utożsamia jednak Mateusza z Lewim, o którym mowa w Ewangeliach synoptycznych. Możemy więc powiedzieć, że człowiek, którego Jezus powołał od stołu celnika, został zapamiętany przez Kościół jako Mateusz – apostoł i ewangelista.
Usłyszał, że jest darem Boga.
Nikt mu tego wcześniej nie powiedział. Faryzeusze widzieli w nim tylko grzesznika przy kasie. Jezus zobaczył w nim apostoła i ewangelistę.
To jest dokładnie to, co dzieje się w powołaniu: Bóg nie czeka, aż staniemy się godni, a potem nas woła. On woła i to wezwanie zaczyna nas zmieniać.
Mateusz nie poszedł za Jezusem po cichu. Wstał od stołu i wydał ucztę w swoim domu – zaprosił na nią celników i grzeszników, swoich dawnych towarzyszy, ludzi, z którymi jadał na co dzień.
I faryzeusze się oburzyli: „Czemu wasz Nauczyciel jada z celnikami i grzesznikami?”.
To pytanie brzmi bardzo znajomo także dzisiaj.
Bo i my mamy skłonność dzielić ludzi na tych, z którymi wypada usiąść przy stole, i tych, których lepiej trzymać na dystans.
Odpowiedź Jezusa jest jedną z najbardziej miłosiernych wypowiedzi w całej Ewangelii: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają... Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.
Mateusz dzisiaj
Czy spotykamy ludzi, którzy czują się tak jak Mateusz przy swoim stole – na zewnątrz, niegodni, osądzeni, wykluczeni?
Osoby rozwiedzione, migranci, ludzie uzależnieni, ci, którzy odeszli z Kościoła zranieni albo zawstydzeni, ci, których życie nie mieści się w naszych schematach – wielu z nich siedzi dziś przy swoim „własnym stole celnym”, czekając, czy ktoś powie do nich te dwa słowa: „Pójdź za Mną”.
Sekularyzacja, o której tyle się dzisiaj mówi, nie zawsze bierze się z buntu przeciwko Bogu. Często bierze się z tego, że ludzie nie czują się zaproszeni do żadnego stołu – ani społecznego, ani kościelnego.
Święto świętego Mateusza przypomina nam, że Kościół wychodzi również właśnie do takich ludzi i takich miejsc, nie z dala od nich.
Jedno ciało, wiele darów
Święty Paweł w dzisiejszym czytaniu mówi do nas o jednym Duchu, jednej wierze, jednym Bogu, ale i o wielu darach – apostołach, prorokach, ewangelistach, pasterzach i nauczycielach, danych po to, „aby przygotować świętych do dzieła posługiwania, do budowania Ciała Chrystusowego”.
Mateusz, były celnik, stał się jednym z tych darów. Nie mimo swojej przeszłości, ale – w pewnym sensie – także poprzez nią. Bo znał z bliska to, czym jest bycie odrzuconym, i dlatego mógł głosić Ewangelię tym, którzy czują się niegodni.
Jego Ewangelia zaczyna się od rodowodu Jezusa, w którym znajdziemy grzeszników, cudzoziemki, ludzi o niełatwej historii – jakby Mateusz chciał od pierwszych wierszy powiedzieć: Bóg realizuje swoją historię zbawienia również poprzez ludzi, których świat odrzuca. (...)
Redemptorystowski Portal Kaznodziejski zachęca do zapoznania się
z refleksją na Święto św. Mateusza, apostoła i ewangelisty (poniedziałek, 21 września 2026 roku, Rok A, II), autorstwa o. Andrzeja Szorca CSsR
(całość tekstu można odnaleźć na linku podanym niżej)
https://www.slowo.redemptor.pl/pl/17350/23352/swietego-mateusza-apostola-i-ewangelisty-%E2%80%93-swieto.html