Polski Kościół Hannover

Wegbeschreibung Website

Polski Kościół Hannover Kontaktinformationen, Karte und Wegbeschreibungen, Kontaktformulare, Öffnungszeiten, Dienstleistungen, Bewertungen, Fotos, Videos und Ankündigungen von Polski Kościół Hannover, Hannover.

Październik jest szczególnym miesiącem modlitwy razem z Maryją, naszą najlepszą Matką. W tym czasie Maryja w szczególny ...
01/10/2026

Październik jest szczególnym miesiącem modlitwy razem z Maryją, naszą najlepszą Matką. W tym czasie Maryja w szczególny sposób zaprasza nas do modlitwy różańcowej — modlitwy, w której powtarzamy słowa zaczerpnięte z Ewangelii (pozdrowienie anielskie) oraz rozważamy tajemnice różańcowe: życie, śmierć i zmartwychwstanie Pana Jezusa. Niech Maryja, która urodziła i wychowała Jezusa, która była Mu tak bliska i wiernie towarzyszyła Mu przez całe życie, prowadzi nas do Niego.

Niech uczy nas coraz bardziej Go poznawać, kochać i pogłębiać z Nim osobistą relację. Zapraszamy wszystkich do wspólnej modlitwy razem z Maryją. Niech modlitwa różańcowa zbliża nas do Boga, umacnia naszą wiarę i napełnia serca pokojem.

12/09/2026
Wiara, która rodzi się z poszukiwania(rozważanie na podstawie J 20, 19–31)Ewangelia tej niedzieli prowadzi nas do jednej...
13/04/2026

Wiara, która rodzi się z poszukiwania
(rozważanie na podstawie J 20, 19–31)
Ewangelia tej niedzieli prowadzi nas do jednej z najbardziej ludzkich scen w całym Piśmie Świętym. Uczniowie siedzą zamknięci w domu, pełni lęku i niepewności. Wydaje się, że wszystko się skończyło. Nagle wśród nich staje Jezus Chrystus i mówi proste słowa: „Pokój wam”.
To pierwsze spotkanie ze Zmartwychwstałym jest pełne zdumienia i radości. Ale jest wśród uczniów ktoś, kto w tym momencie nie był obecny – Tomasz Apostoł.
Gdy inni mówią mu: „Widzieliśmy Pana”, Tomasz nie potrafi w to uwierzyć. Jego odpowiedź jest szczera i bardzo ludzka: chce zobaczyć, chce dotknąć, chce mieć pewność.
Często nazywamy go „niewiernym Tomaszem”. A przecież jego postawa nie jest tylko brakiem wiary. Jest raczej pragnieniem prawdy. Tomasz nie chce wierzyć powierzchownie. Szuka spotkania prawdziwego.
I właśnie dlatego Jezus przychodzi także do niego.
Po ośmiu dniach Chrystus znowu staje pośród uczniów i zwraca się bezpośrednio do Tomasza. Nie potępia go, nie wyrzuca mu jego wątpliwości. Pozwala mu zobaczyć swoje rany i mówi: „Nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”.
To jedna z najpiękniejszych scen Ewangelii. Pokazuje, że Bóg nie boi się ludzkich pytań. Nie odrzuca człowieka, który szuka i wątpi. Przeciwnie – wychodzi mu naprzeciw.
Właśnie dlatego Kościół w tę niedzielę przypomina także o tajemnicy Bożego Miłosierdzia.
Miłosierdzie Boga polega na tym, że Bóg nie traktuje człowieka według jego słabości. Widzi jego serce, jego poszukiwanie, jego drogę. I zawsze daje mu nową szansę spotkania.
Tomasz w chwili spotkania z Jezusem wypowiada jedno z najpiękniejszych wyznań wiary w całej Ewangelii: „Pan mój i Bóg mój”.
To zdanie rodzi się nie z łatwej wiary, lecz z doświadczenia spotkania.
Historia Tomasza mówi nam coś bardzo ważnego o drodze duchowej. Wiara nie zawsze jest prostą pewnością. Czasem przechodzi przez pytania, przez ciemność, przez chwile zwątpienia. Ale właśnie w tych momentach Chrystus może być najbliżej.
Przychodzi, aby uspokoić serce i przypomnieć, że życie nie kończy się na naszych wątpliwościach.
Dlatego Niedziela Biała jest świętem nadziei. Pokazuje, że miłosierdzie Boga obejmuje każdego – także tych, którzy jeszcze szukają i nie wszystko rozumieją.
Bo Chrystus zmartwychwstały przychodzi do człowieka nie po to, by go potępić, lecz aby otworzyć jego serce na życie, które nie ma końca.
I każdy, kto jak Tomasz odważy się powiedzieć: „Pan mój i Bóg mój”, odkrywa, że droga wiary prowadzi nie do lęku, lecz do pokoju, który Chrystus przynosi swoim uczniom.
Ks. Michał

Droga do Emaus – gdy Chrystus idzie obok nas(rozważanie na Poniedziałek Wielkanocny)Jedną z najpiękniejszych scen Ewange...
06/04/2026

Droga do Emaus – gdy Chrystus idzie obok nas
(rozważanie na Poniedziałek Wielkanocny)
Jedną z najpiękniejszych scen Ewangelii jest spotkanie uczniów z Jezusem w drodze do Emaus. Opisuje ją Ewangelista Łukasz Ewangelista. To scena niezwykle ludzka, spokojna i pełna głębokiej nadziei.
Dwaj uczniowie idą drogą. Są smutni. Ich serca są pełne rozczarowania. Myśleli, że Jezus odmieni świat, że wszystko się zmieni, że nadejdzie nowe życie. Tymczasem widzieli Jego śmierć na krzyżu i wydaje im się, że wszystko się skończyło.
Idą więc drogą i rozmawiają o tym, co się wydarzyło.
Właśnie wtedy ktoś do nich dołącza.
To jest Jezus Chrystus. Idzie obok nich jak zwykły wędrowiec. Rozmawia z nimi, słucha ich smutku, tłumaczy Pisma. A jednak oni Go nie rozpoznają.
Ta scena jest niezwykle bliska ludzkiemu doświadczeniu.
Ile razy w życiu człowiek idzie swoją drogą tak jak uczniowie z Emaus – zmęczony, rozczarowany, pełen pytań. Wydaje się, że wszystko straciło sens. Wydaje się, że Bóg jest daleko.
A jednak właśnie w takich chwilach Chrystus często jest najbliżej.
Idzie obok człowieka, choć nie zawsze od razu Go rozpoznajemy.
Towarzyszy nam w naszych rozmowach, w naszych pytaniach, w naszym smutku. Czasem pojawia się w słowie drugiego człowieka, w chwili ciszy, w nagłym pokoju serca, który przychodzi niespodziewanie.
Tak właśnie dzieje się w Emaus.
Uczniowie dopiero przy stole zaczynają rozumieć, kto był z nimi w drodze. Gdy Jezus łamie chleb, otwierają się ich oczy. Nagle widzą to, czego wcześniej nie dostrzegali.
Ta scena mówi nam coś bardzo ważnego o życiu duchowym.
Bóg nie zawsze objawia się w spektakularny sposób. Często przychodzi w zwyczajności drogi, w rozmowie, w spotkaniu, w chwili ciszy serca.
Człowiek może iść przez życie smutny i przekonany, że jest sam. A jednak Chrystus jest blisko – idzie obok, cierpliwie tłumaczy, uspokaja serce i prowadzi dalej.
Dlatego droga do Emaus jest jedną z najpiękniejszych przypowieści o ludzkim życiu.
Pokazuje, że nawet gdy człowiek nie widzi sensu wydarzeń, nawet gdy doświadcza rozczarowania i smutku, Bóg wciąż jest obecny.
Idzie obok nas.
I często dopiero po czasie człowiek odkrywa, że to właśnie wtedy, gdy było najtrudniej, Chrystus był najbliżej.
Dlatego historia uczniów z Emaus jest historią nadziei.
Bo pokazuje, że droga człowieka nigdy nie jest naprawdę samotna.
Chrystus zawsze potrafi pojawić się w niej niespodziewanie –aby rozjaśnić smutek, uspokoić serce i przypomnieć, że życie jest większe niż nasze chwilowe zwątpienie.

Ks. Michał

Niedziela Zmartwychwstania – zdumienie, które otwiera oczy(rozważanie na podstawie Mk 16, 1–7)Poranek wielkanocny zaczyn...
05/04/2026

Niedziela Zmartwychwstania – zdumienie, które otwiera oczy
(rozważanie na podstawie Mk 16, 1–7)
Poranek wielkanocny zaczyna się bardzo zwyczajnie. Trzy kobiety idą do grobu Jezusa: Maria Magdalena, Maria matka Jakuba i Salome. Niosą wonności, aby namaścić ciało. Myślą o jednym praktycznym problemie: kto odsunie kamień od grobu.
Idą z ciężarem smutku w sercu. Myślą, że wszystko się skończyło.
A jednak gdy przychodzą na miejsce, widzą coś zupełnie nieoczekiwanego. Kamień jest odsunięty. Grób jest pusty. W środku siedzi młodzieniec w jasnej szacie, który mówi im:
„Nie bójcie się. Szukacie Jezusa Nazarejczyka ukrzyżowanego. Zmartwychwstał. Nie ma Go tutaj”.
Ewangelista Marek Ewangelista opisuje zdumienie kobiet bardzo prosto, ale można sobie wyobrazić, jak wielkie musiało być ich poruszenie. Przychodzą do grobu, aby spotkać się ze śmiercią, a spotykają początek nowego życia.
W Ewangelii pojawia się także anioł. Jest opisany jako młodzieniec w białej szacie. Tradycja chrześcijańska zawsze rozumiała, że aniołowie są duchowymi posłańcami Boga. Aby człowiek mógł ich zobaczyć i usłyszeć, muszą przybrać formę, którą człowiek jest w stanie przyjąć. Gdyby objawili się w pełni swojej duchowej rzeczywistości, ich blask i potęga mogłyby człowieka przerazić.
Dlatego anioł ukazuje się w ludzkiej postaci – spokojnej i zrozumiałej – aby przekazać wiadomość, która zmienia historię świata.
Jest w tym także piękny szczegół: to właśnie kobiety jako pierwsze odkrywają zmartwychwstanie.
W czasach Jezusa kobiety nie były traktowane jako wiarygodni świadkowie w sprawach publicznych. A jednak to im zostaje powierzona pierwsza wiadomość o zwycięstwie życia nad śmiercią. Ewangelia pokazuje w ten sposób, że Bóg nie kieruje się ludzkimi hierarchiami. Wybiera tych, którzy mają serce otwarte i wrażliwe.
W tej scenie kryje się głęboka prawda o zmartwychwstaniu.
Chrystus nie wraca po prostu do dawnego życia. On przechodzi przez śmierć i otwiera człowiekowi nowy wymiar istnienia. Życie nie kończy się w grobie. To, co Bóg zaszczepił w człowieku – zdolność kochania, rozumienia i odczuwania – należy do rzeczywistości większej niż przemijanie.
Dlatego pusty grób nie jest tylko znakiem, że ciało Jezusa zniknęło. Jest znakiem, że życie ma głębszy wymiar niż śmierć.
W naszej wierze oznacza to wielką nadzieję: to, co żyje w Bogu, nie ginie. Życie może się przemieniać, przechodzić przez różne etapy, ale nie znika w nicości.

Poranek wielkanocny zaczyna się więc od zdumienia kobiet. Od ciszy pustego grobu. Od słów anioła, który mówi: „Nie bójcie się”.
To zdanie jest skierowane także do nas.
Nie bójcie się życia.
Nie bójcie się przyszłości.
Nie bójcie się nawet śmierci.
Bo Chrystus zmartwychwstał.
A skoro On żyje, to życie człowieka nie kończy się w grobie.
To, co pochodzi od Boga, trwa dalej w Jego nieskończonej tajemnicy.
Ks. Michał

Wigilia Paschalna – światło, które zwycięża noc(rozważanie inspirowane symbolem Exsultetu)Wigilia Paschalna jest najświę...
04/04/2026

Wigilia Paschalna – światło, które zwycięża noc

(rozważanie inspirowane symbolem Exsultetu)
Wigilia Paschalna jest najświętszą nocą chrześcijaństwa. W ciemności zapala się ogień, od którego zapala się paschał – świeca symbolizująca zmartwychwstałego Chrystusa. Od tego jednego płomienia zapalają się kolejne świece, aż światło rozchodzi się po całym kościele.
To niezwykle piękny znak. Pokazuje, że jedno światło może rozproszyć wielką ciemność.
W tej chwili Kościół śpiewa starożytny hymn Exsultet – pieśń radości, która zaprasza całe stworzenie do świętowania. W tym hymnie pojawiają się słowa, które od wieków poruszają serca wierzących:
„Raduj się, ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem”.
To właśnie jest sens tej nocy – światło Chrystusa zwycięża noc świata.
Paschał symbolizuje Jezusa, który przeszedł przez śmierć i powstał do życia. Jego zmartwychwstanie nie jest tylko wydarzeniem z przeszłości. Jest znakiem, że życie jest silniejsze niż śmierć, a miłość silniejsza niż zło.
W hymnie Exsultet słyszymy także niezwykłe słowa: „O szczęśliwa wina, skoro ją zgładził tak wielki Odkupiciel”.
Nie oznacza to, że grzech jest czymś dobrym. Oznacza natomiast, że miłość Boga okazała się jeszcze większa niż ludzka słabość. Tam, gdzie człowiek doświadczał oddzielenia od Boga, Chrystus otworzył drogę powrotu.
Dlatego noc paschalna jest nocą nadziei.
Jezus nie zmartwychwstał tylko dla siebie. Zmartwychwstał dla wszystkich ludzi, którzy w Niego wierzą. Jego zwycięstwo nad śmiercią jest obietnicą, że życie człowieka nie kończy się w chwili śmierci.
To, co Bóg rozpoczął w stworzeniu, nie zostaje zniszczone przez przemijanie. W Chrystusie życie zostaje odnowione i przemienione.
Exsultet przypomina nam także o świetle świecy paschalnej, które rozprasza noc. Ten obraz mówi coś bardzo ważnego o życiu duchowym. Nawet niewielkie światło potrafi pokonać wielką ciemność.
Tak samo w ludzkim życiu jedno spotkanie z Chrystusem może odmienić sposób patrzenia na świat. Może obudzić nadzieję, pokój i wiarę w sens istnienia.
Dlatego Wigilia Paschalna jest nocą radości. To noc, w której chrześcijanie słyszą najważniejszą wiadomość: Chrystus żyje.
A skoro On żyje, to życie nie jest zamknięte w granicach śmierci. Bóg, który stworzył świat z miłości, nie pozostawia człowieka w ciemności.

Światło paschalne przypomina nam, że każdy, kto wierzy w Chrystusa, ma udział w tym zwycięstwie.
I dlatego tej nocy Kościół śpiewa z radością: „Raduj się, ziemio, opromieniona tak niezmiernym blaskiem”.
Bo światło Zmartwychwstania naprawdę rozświetliło świat –
i wciąż rozświetla serce każdego, kto otwiera się na życie, które Bóg daje w Chrystusie.
Ks. Michał

Wielki Piątek – doskonała ofiara miłościWielki Piątek jest dniem ciszy i zadumy. Patrzymy na krzyż, na którym umiera Chr...
03/04/2026

Wielki Piątek – doskonała ofiara miłości
Wielki Piątek jest dniem ciszy i zadumy. Patrzymy na krzyż, na którym umiera Chrystus, i próbujemy zrozumieć tajemnicę tej chwili. Dlaczego Syn Boży oddaje swoje życie? Dlaczego wybiera drogę cierpienia i ofiary?
Apostoł Paweł z Tarsu pomaga nam zbliżyć się do odpowiedzi. Pisze, że Chrystus „umiłował nas i wydał samego siebie za nas jako dar i ofiarę miłą Bogu”. W tych słowach zawiera się istota Wielkiego Piątku.
Jezus nie umiera dlatego, że przegrał zło. Umiera dlatego, że dobrowolnie oddaje siebie za człowieka.
Na krzyżu Chrystus bierze na siebie to wszystko, co ciężkie w ludzkim życiu: nasze grzechy, słabości, lęki, smutki i cierpienia. Bierze na siebie ciężar świata, aby człowiek nie musiał już dźwigać go samotnie.
Krzyż jest więc nie tylko znakiem bólu. Jest przede wszystkim znakiem miłości, która idzie aż do końca.
Święty Paweł mówi także, że ofiara Chrystusa jest ofiarą doskonałą. W dawnych czasach ludzie składali Bogu różne ofiary: ze zwierząt, z darów ziemi, z rzeczy cennych. Były to jednak tylko znaki. Nie mogły naprawdę przemienić ludzkiego serca.
Chrystus daje coś więcej.
On nie składa ofiary z czegoś – On składa w ofierze samego siebie. Oddaje swoje życie, swoją miłość, swoją wierność Ojcu i człowiekowi. Dlatego Jego ofiara jest pełna i ostateczna.
Na krzyżu objawia się wielka prawda: Bóg nie jest przeciw człowiekowi. Bóg jest po stronie człowieka nawet wtedy, gdy człowiek jest słaby i zagubiony.
W Wielki Piątek widzimy, że Chrystus nie odwraca się od ludzkiego cierpienia. Przeciwnie – wchodzi w samo jego centrum. Przechodzi przez samotność, odrzucenie, niesprawiedliwość i śmierć, aby pokazać, że nawet tam Bóg jest obecny.
Dlatego krzyż nie jest końcem historii. Jest początkiem zbawienia.
Święty Paweł przypomina, że przez tę ofiarę zostaliśmy pojednani z Bogiem. Nie musimy już żyć w lęku ani w poczuciu oddzielenia. Droga do życia została otwarta.
Wielki Piątek jest więc dniem wdzięczności. Patrząc na krzyż, widzimy miłość Boga, która nie cofa się przed niczym. Miłość, która bierze na siebie ciężar świata, aby człowiek mógł odnaleźć życie.
Bo Chrystus oddał siebie za nas –
abyśmy mogli żyć w nadziei,
abyśmy mogli być pojednani z Bogiem,
abyśmy mogli uczestniczyć w życiu, które nie ma końca.
Ks. Michał

Wielki Czwartek – Eucharystia jako dar życia.Wielki Czwartek prowadzi nas do jednego z najgłębszych momentów Ewangelii. ...
02/04/2026

Wielki Czwartek – Eucharystia jako dar życia.
Wielki Czwartek prowadzi nas do jednego z najgłębszych momentów Ewangelii. W wieczerniku Jezus łamie chleb i mówi do swoich uczniów: „To jest Ciało moje”. Następnie podaje kielich i mówi: „To jest Krew moja”.
W tej chwili Chrystus pozostawia Kościołowi dar, który będzie trwał przez wszystkie pokolenia – Najświętszy Sakrament.
To nie jest tylko symbol ani pamiątka. W Eucharystii Chrystus jest naprawdę obecny. Ten sam Chrystus, który chodził po drogach Galilei, który uzdrawiał ludzi i który oddał życie za świat, przychodzi do człowieka w prostych znakach chleba i wina.
Ta obecność jest wielką tajemnicą, ale zarazem wielką łaską. Bóg nie pozostaje daleko od człowieka. Pragnie być blisko – tak blisko, że daje się przyjąć jako pokarm.
Dlatego Eucharystia od początku była sercem życia chrześcijan.
Chrystus wiedział, że człowiek potrzebuje nie tylko słów, lecz także wewnętrznego umocnienia. Potrzebuje spotkania, które dotyka najgłębszej warstwy jego życia. W Eucharystii właśnie to się dokonuje.
Gdy człowiek przyjmuje Najświętszy Sakrament z wiarą, spotyka żywego Chrystusa. A to spotkanie ma moc przemieniać serce – uspokajać niepokój, umacniać nadzieję, odnawiać w człowieku miłość.
Dlatego Eucharystia jest często nazywana pokarmem życia.
Nie jest nagrodą dla ludzi idealnych. Nie jest przywilejem dla tych, którzy uważają się za doskonałych. Jest raczej lekarstwem dla człowieka, który wie, że potrzebuje Boga.
Każdy człowiek doświadcza w swoim życiu słabości, zmęczenia, wątpliwości czy upadków. Właśnie dlatego Chrystus zostawił nam Eucharystię – abyśmy mogli wracać do źródła życia i odnawiać w sobie to, co dobre.
W Najświętszym Sakramencie Chrystus daje nam samego siebie. Daje swoją obecność, swoją miłość i swoje życie.
Dlatego Wielki Czwartek przypomina nam o wielkiej prawdzie naszej wiary: Bóg nie chce być tylko ideą czy odległą tajemnicą. Pragnie być realnie obecny w życiu człowieka.
Za każdym razem, gdy człowiek staje przy ołtarzu i przyjmuje Eucharystię, dokonuje się coś niezwykłego. Spotkanie Boga i człowieka, które ma moc przemieniać serce i prowadzić je ku życiu.
Bo tam, gdzie jest Chrystus, tam zawsze rodzi się nadzieja.
A Eucharystia jest jednym z najpiękniejszych znaków tej nadziei – pokarmem, który przypomina nam, że Bóg naprawdę jest blisko i że Jego życie jest dostępne dla każdego, kto przychodzi z wiarą.
Ks. Michał

II Niedziela Męki Pańskiej, czyli Palmowa – między chwałą a odrzuceniem.(rozważanie starokatolickie)Ewangelia Niedzieli ...
29/03/2026

II Niedziela Męki Pańskiej, czyli Palmowa – między chwałą a odrzuceniem.

(rozważanie starokatolickie)

Ewangelia Niedzieli Palmowej pokazuje scenę niezwykle poruszającą. Jezus wjeżdża do Jerozolimy, a tłumy witają Go z radością. Ludzie rozkładają płaszcze na drodze, machają palmami i wołają: „Hosanna!”. Wydaje się, że wszyscy widzą w Nim Króla i Zbawiciela.

A jednak wiemy, że za kilka dni wszystko się zmieni.

Ci sami ludzie, którzy dziś wołają z entuzjazmem, już wkrótce będą krzyczeć: „Ukrzyżuj Go!”. Miłość tłumu zamieni się w gniew, a zachwyt w nienawiść.

Ta scena mówi nam coś bardzo prawdziwego o ludzkim życiu.

W naszym świecie często jest podobnie. Człowiek bywa chwalony, podziwiany, wynoszony wysoko. Ludzie potrafią mówić piękne słowa, wyrażać uznanie, okazywać sympatię. A jednak wystarczy chwila, jedno nieporozumienie, jedna zmiana nastroju tłumu – i to samo otoczenie potrafi odwrócić się plecami, krytykować, a nawet ranić.

Takie doświadczenie zna niemal każdy człowiek.

Dlatego Niedziela Palmowa uczy nas ważnej mądrości. Pokazuje, że nie warto budować swojego życia na opinii tłumu. Bo ludzkie nastroje są zmienne jak wiatr.

Chrystus nie opiera swojej drogi na ludzkiej chwale. On wjeżdża do Jerozolimy spokojnie, siedząc na oślęciu. Nie szuka wielkości ani triumfu. Wie, że Jego droga prowadzi dalej – przez cierpienie, niezrozumienie i krzyż.

I właśnie w tym objawia się głęboka duchowa wolność.

Człowiek, który żyje w prawdzie i w jedności z Bogiem, nie musi uzależniać swojego serca od tego, czy inni go chwalą, czy potępiają. Wie, że prawdziwa wartość życia nie zależy od chwilowych opinii ludzi.

W naszej drodze duchowej często przeżywamy podobne momenty. Czasem jesteśmy doceniani, czasem niezrozumiani. Czasem spotykamy się z życzliwością, a czasem z krytyką czy odrzuceniem.

Niedziela Palmowa przypomina nam, że to wszystko jest częścią ludzkiego doświadczenia.

Najważniejsze jest coś innego: aby zachować wewnętrzny pokój i iść drogą dobra niezależnie od tego, jak zmieniają się ludzkie reakcje.

Chrystus pokazuje nam, że prawdziwa siła człowieka nie polega na tym, że zawsze jest podziwiany. Prawdziwa siła polega na tym, że pozostaje wierny prawdzie i miłości, nawet wtedy, gdy świat tego nie rozumie.

Dlatego Niedziela Palmowa jest jednocześnie świętem radości i momentem refleksji. Pokazuje, jak zmienny bywa świat, ale także przypomina, że życie zakorzenione w Bogu ma głębszy fundament niż chwilowe uznanie ludzi.

A kto uczy się żyć tą głębią – ten odnajduje wolność, której nie może odebrać ani pochwała tłumu, ani jego odrzucenie.
Ks. Michał

Adresse

Hanover
30625

Benachrichtigungen

Erfahren Sie als Erste/r von Neuigkeiten und Aktionen: Wir schicken Ihnen eine E-Mail, wenn Polski Kościół Hannover etwas veröffentlicht. Ihre E-Mail-Adresse wird für keinen anderen Zweck verwendet, und Sie können sich jederzeit abmelden.

Verknüpfungen

Teilen