22/05/2026
Kto wie, może przyszłe pokolenia etnografów/ek trafią przypadkiem w Muzeum - Kaszubski Park Etnograficzny na takie cudo i uznają je za warte włączenia do ekspozycji z lat 20. XXI wieku.
Jest to dzieło jednego z Panów Ogrodników, niemające specyficznej nazwy i określane przez niego jako "małe grabie" lub "grabki ręczne". Zostało złożone z listwy zerowej rozdzielni elektrycznej, gwoździ, samodzielnie wykonanego uchwytu oraz wkrętów. Jest idealne do wyrywania "trawki" z długimi korzeniami, rosnącej na zagonach. Według drugiego Pana Ogrodnika z większym stażem, tej konkretnej "trawki" nie było wcześniej na terenie Muzeum. Przyjechała ona najpewniej z ziemią ogrodową, która miała zastąpić / wzbogacić lokalne "piaski" i ułatwić uprawę przydomowych warzywników.
Wynalazek ten jest nie tylko pomysłową reakcją na nieplanowaną i utrudniającą ogrodnictwo zmianę roślinności na terenie Muzeum. Wynika on także z braku podobnego narzędzia (z odpowiednim rozstawem i długością zębów) w ofercie sklepów ogrodniczych. W końcu, jest jeszcze czymś więcej, co odkryliśmy podczas wspólnej pracy przy pieleniu, sianiu i sadzeniu: jest łącznikiem między dwoma profesjami jego twórcy, który przed rozpoczęciem pracy w Muzeum był... elektrykiem. Być może to właśnie synergia tych perspektyw umożliwiła dostrzeżenie nieoczywistego potencjału i zaproszenia ze strony listwy elektrycznej. A w niezamierzonej konsekwencji sprawiło, że właśnie czytacie tę opowieść, a być może nawet zastanawiacie się: Czy coś takiego nie przydałoby się w moim ogrodzie?
Takie i inne rzeczy śledzimy w Muzeum i we Wdzydzach, ciesząc się ostatnim dniem warsztatów terenowych.