Międzynarodowe Studia Polskie UŚ

Międzynarodowe Studia Polskie UŚ Strona poświęcona kierunkowi: Międzynarodowe studia polskie UŚ Międzynarodowe studia polskie to kierunek adresowany do studentów zagranicznych i krajowych.

Są to studia poświęcone Polsce – szeroko rozumianej kulturze polskiej (język, literatura, sztuka, kultura powszechna) widzianej z perspektywy relacji międzynarodowych i międzykulturowych. Studiom na temat Polski w świecie (zwłaszcza w najbliższym – europejskim kontekście) towarzyszy nabywanie ogólniejszej wiedzy o współczesnym świecie jako obszarze kulturowych zróżnicowań i różnorodnych kulturowyc

h transferów. Daje to możliwości samodzielnych studiów (np. w ramach seminariów magisterskich) nad konkretnymi międzynarodowymi relacjami Polski w sferze kultury z innymi państwami (narodami), np. z krajami, z których pochodzą zagraniczni studenci. Student międzynarodowych studiów polskich staje się ekspertem do spraw kultury w relacjach międzynarodowych, co umożliwia mu podjęcie pracy w dziedzinach, gdzie wykorzystywane są kompetencje kształtowane w oferowanych specjalnościach kierunkowych na studiach II stopnia: doradztwa kulturowego, publicystyki kulturowej i translatoryki. Na studiach I stopnia student może zdobyć praktyczną wiedzę z zakresu kultury i komunikacji w: turystyce, w biznesie i w dyplomacji.

26/04/2025

Międzynarodowy Studencki Festiwal Filmowy 2025

7.05.2025, godz. 10.30-13.00, Wydział Humanistyczny, Katowice, Uniwersytecka 4, aula B.1.1
Centralnym punktem tegorocznego Festiwalu jest pokaz filmu Ewy Ewart "Do ostatniej kropli".
To jest film o rzekach i ludziach, ich relacjach i wzajemnych powiązaniach. […]

Zdjęcia do filmu były kręcone w Kanadzie, Holandii, Włoszech, Szwajcarii, Albanii i Polsce. Jego przekaz jest mocnym przesłaniem o jednym z największych zagrożeń dla cywilizacji ludzkiej, jakim jest narastający kryzys niedoboru słodkiej wody.

To jest opowieść o bezsilności i desperacji, ale także o determinacji i nadziei…

Filmowi będzie towarzyszyć prelekcja prof. dr. hab. Piotra Skubały, warsztaty interaktywne i przesłanie Piotra Nieznańskiego, polskiego narratora filmu.

Organizatorzy: Szkoła Języka i Kultury Polskiej oraz kierunki Wydziału Humanistycznego: Międzynarodowe studia polskie, Komunikacja międzykulturowa

13/09/2023

Zachęcamy do zapisania się na nasze studia!
Podyplomowe Studia z Wiedzy o Regionie są skierowane do nauczycieli, animatorów, pracowników sektora kultury – dla pasjonatów regionalności.
UWAGA! Nauczyciele uczący w szkołach na terenie naszego województwa mogą otrzymać dofinansowanie z Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.

Na studia można zapisać się online:
https://irk2.us.edu.pl/pl/offer/POD-2023/programme/W1-NPWR19/?fbclid=IwAR3pdBz2HEw6bxMfubAGXpyKi60AHtnvaD5hHzX8gDUPUQHwIIDSlyC-dvY

Już za chwilę!
15/07/2023

Już za chwilę!

12/06/2023

ProzatON to nasza propozycja na czerwcowe wejście w wakacje. 13 czerwca w Światowym Dniu Dobrych Rad spotkajcie się z nami online i dowiedzcie się co i kogo warto czytać. W końcu wakacje są po to, żeby nadrobić zaległości... czytelnicze, filmowe i życiowe. Znakomici specjaliści z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach podzielą się ze słuchaczami swoimi ulubionymi lekturami z kanonu literatury i spoza niego. Czekamy na was przed ekranami...

Zapisy: https://forms.office.com/e/431tbqYsPz

PROGRAM
9.30 Prof. Magdalena Piekara – Czy istnieje miłość od pierwszego wejrzenia, czyli o historii Jana i Justyny w Nad Niemnem
10.00 Prof. Ryszard Koziołek – Wyklęci żołnierze Kmicica
10.30 Prof. Ewa Bartos – Jezioro Bodeńskie Stanisława Dygata – próba lektury
11.00 Prof. Filip Mazurkiewicz – Dlaczego Witold Gombrowicz nie jest Polsce potrzebny? Uwagi o oświeceniu i niedojrzałości
11.30 Prof. Marta Tomczok – Zielone Medaliony – środowisko i wojna w prozie Zofii Nałkowskiej
12.00 Prof. Monika Ładoń – „Ciemność oswojona” Jadwigi Stańczakowej. Lektura Ślepaka i Dziennika we dwoje
12.30 Prof. Mariusz Jochemczyk – Podróż bez jednego uśmiechu. O Dzienniku okrętowym Mirona Białoszewskiego
13.00 Prof. Grażyna Maroszczuk – „To we mnie siedzi, to ze mnie wyłazi”. O prozie Tadeusza Konwickiego w „rozmowach z... pisarzem”
13.30 Prof. Agnieszka Nęcka-Czapska – „To co nie może być wyjaśnione, musi być zapomniane”. O Empuzjonie Olgi Tokarczuk
14.00 Prof. Krzysztof Jarosz – Życiopisanie: o twórczości Annie Ernaux
14.30 Dr Piotr Gorliński-Kucik – „Kondygnacje hiperrzeczywistości”. Dukaj, Cyberpunk i VR
15.00 Dr Tomasz Gęsina – Sigła i tajemnica. O Wielu demonach Jerzego Pilcha
15.30 Prof. Lucyna Sadzikowska – O tłustej myszy i Łysku z pokładu Idy Gustawa Morcinka
16.00 Prof. Wacław Forajter – Konwencje gatunkowe w cyklu Przygody Tomka Alfreda Szklarskiego
16:30 Dr Katarzyna Frukacz – Projekt: Nie ma. Transmedialne nie-fikcje Mariusza Szczygła
17.00 Prof. Dariusz Nowacki – Dlaczego Wojna polsko-ruska pod flagą biało-czerwoną Doroty Masłowskiej się nie zestarzała?
17:30 Prof. Adam Dziadek – Aleksander Wat prozaik

Tacy wykładowcy spotykają się ze studentami międzynarodowych studiów polskich! Polecamy te studia :)
30/03/2023

Tacy wykładowcy spotykają się ze studentami międzynarodowych studiów polskich! Polecamy te studia :)

George Byczynski, British Poles: Niedawno minął rok od objęcia przez Pana niezwykle ważnej funkcji Ambasadora Polski w Londynie. Przyjechał Pan […]

To już dziś. Jeszcze można się zapisać :)
28/03/2023

To już dziś. Jeszcze można się zapisać :)

28.03.2023, 17:00 Prawo autorskie na lekcji i po niej
Prowadzący: Dr Łukasz Maryniak

Uczestnicy webinarium dowiedzą się w jaki sposób można legalnie wykorzystywać przedmioty objęte prawem autorskim (utwory) we własnej działalności. Główna uwaga skupiona będzie na użytku dydaktycznym, polegającym na udostępnianiu uczniom (studentom) różnych rodzajów dzieł w celach edukacyjnych, jednakże poruszone zostaną także aspekty wykorzystywania utworów w szkołach i na uczelniach w innych celach np. rozrywkowych, a także na tzw. użytek własny, czyli "w zaciszu domowym". Uczestnik dowie się zatem m.in. innymi czy dopuszczalne jest:
- udostępnianie uczniom kserówek podręcznika / ćwiczeń?
- wspólne oglądanie filmu (np. adaptacji lektury) na języku polskim?
- odtwarzanie lub wykonywanie utworów w trakcie akademii w szkole?
- odtwarzanie lub wykonywanie muzyki w trakcie juwenaliów?
- parodiowanie utworów w trakcie kabaretu na studniówce lub juwenaliach?
- ściąganie muzyki / filmów z Internetu?

zapisy: https://universityofsilesia11.clickmeeting.com/prawo-autorskie-na-lekcji-i-po-niej/register?_gl=1*1alads1*_ga*MjExMDk1NTUzLjE2NzIxMzY5MjI.*_ga_K7H94QHX99*MTY3NzA1NTUwNi4yOS4xLjE2NzcwNTYyNzEuNTMuMC4w&_ga=2.228047455.391411067.1677005956-211095553.1672136922

Dr Łukasz Maryniak - adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Specjalizuje się w prawie autorskim i prawie Internetu ze szczególnym uwzględnieniem zagadnień związanych z dozwolonym użytkiem, naruszeniem praw autorskich, twórczością filmową oraz twórczością ludową (folklorem).

Polska Półka Filmowa w serwisie YouTube:
https://www.youtube.com/c/PolskaPółkaFilmowa
Polska Półka Filmowa w serwisie Facebook: https://www.facebook.com/polskapolkafilmowa
Polska Półka Filmowa w serwisie Instagram:
Strona www: www.polskapolkafilmowa.pl

19/02/2023

19 lutego obchodzimy Dzień Nauki Polskiej. Tego samego dnia przypada również 550. rocznica urodzin astronoma Mikołaja Kopernika. Ustanowione w 2020 roku święto jest wyrazem uznania dokonań polskich uczonych ❤️ A zatem wszystkim naukowcom i naukowczyniom życzę samych „dobrości” w życiu zawodowym i prywatnym :) Niech się nam szczęści 😁😁😁

A przy okazji uchylam rąbka tajemnicy… tak będzie wyglądało wnętrze publikacji o znanych i nieznanych Polakach, którzy odmienili losy świata 🌎 Co jeszcze znajdziecie w tej książce (a będzie tam sporo niespodzianek), dowiecie się już wkrótce 🥰

14/02/2023

Historia w języku, język w historii! 🧐Dziś walentynki. Czy wiecie skąd wzięła się nazwa tego święta? Walentynki to obiegowa nazwa „święta zakochanych”, które w Polsce, podobnie jak i w innych krajach europejskich, a także w Stanach Zjednoczonych oraz Wielkiej Brytanii obchodzone jest 14 lutego. W tym dniu kochające się pary tradycyjnie wyznają sobie miłość i obdarowują się upominkami.

Nazwa tego zwyczaju nawiązuje do imienia św. Walentego – biskupa i męczennika, którego wspomnienie w Kościele katolickim przypada właśnie 14 lutego – w rocznicę jego męczeńskiej śmierci. Według legendy Walenty, żyjący w III wieku w położonej we Włoszech Umbrii, uzdrowił chorego na epilepsję (padaczkę) Cheremona – syna rzymskiego nauczyciela retoryki Kratona. W obliczu dokonanego cudu Kraton wraz z całą rodziną nawrócił się na wiarę chrześcijańską, natomiast Cheremon wespół ze swymi przyjaciółmi poszedł za Walentym. Rozdrażnieni tymi wydarzeniami poganie podburzyli prefekta, który nakazał ściąć biskupa. Mordu dokonano potajemnie nocą 14 lutego. Przytoczona historia tłumaczy, dlaczego Walenty, czczony w Kościele katolickim, uważany jest przede wszystkim za patrona epileptyków, ludzi chorych psychicznie oraz kalekich – dawniej to właśnie z tymi osobami i schorzeniami kojarzona była (przynajmniej przez Polaków) jego postać. Dość powiedzieć, że epilepsję nazywano niegdyś chorobą (lub niemocą) świętego Walentego, por. definicję słowa epilepsia zawartą w XVI-wiecznym dziele pt. Lexicon latino-polonicum Jana Mączyńskiego: „Świętego Walentego niemoc/ Wielka niemoc/ Padaczka niektórzy zową”. Dopiero w Słowniku języka polskiego PWN pod redakcją Witolda Doroszewskiego zrezygnowano z podania tej informacji (zob. t. VI, 1964). Co więcej, w powszechnym obiegu komunikacyjnym były też przysłowia: „Święty Walek narobić może kalek”, „Święty Walek tych powali, co patronem go nie znali (nie zwali)”oraz „Bodaj cię świętego Walentego niemoc popadła”. To ostatnie ma charakter złorzeczenia, przekleństwa i wiąże się z tym, że dawniej – jak wyjaśnia Julian Krzyżanowski, znakomity badacz kultury ludowej i znawca przysłów – epilepsję uważano za sprawkę szatana, dlatego leczono ją egzorcyzmami. Nic więc dziwnego, że z czasem zwyczajni ludzie zaczęli Walentego utożsamiać z diabłem, a w miejsce popularnych dziś zwrotów: „Do diabła!”, „Idź do diabła!”, „Niech cię (go, ją, je, to itp.) diabli wezmą!” używano takich, jak: „Do Walentego!”, „Idź(że) do Walentego!”, „Bodaj cię (go, ją, je itp.) Walenty popadł!”. Obchody dnia zakochanych, czyli walentynek, to w Polsce stosunkowo nowy zwyczaj, mający w naszym kraju zaledwie kilkudziesięcioletnią tradycję.

Trudno jednak jednoznacznie rozstrzygnąć, czy patronujący zakochanym Walenty, to ta sama postać, co duchowy opiekun osób chorych na epilepsję, kalekich i obłąkanych. W każdym razie istnieje również legenda o biskupie Walentym (tym samym lub innym), który złamał zakaz cesarza Klaudiusza II zabraniający wchodzić w związki małżeńskie mężczyznom między 17 a 37 rokiem życia; doradcy cesarza uważali wszak, że najlepszymi żołnierzami będą osoby niemające rodzin, zatem bez jakichkolwiek zobowiązań wobec żony i dzieci. Tymczasem Walenty, o którym mowa, wbrew zakazowi cesarza udzielał ślubów młodym legionistom, za co został wtrącony do więzienia i skazany na śmierć. W więzieniu zaprzyjaźnił się z córką jednego ze strażników, która go odwiedzała i dla której tuż przed śmiercią zostawił list (według niektórych w kształcie serca) podpisany „Od twojego Walentego”. Stąd zapewne wziął się też zwyczaj wysyłania z okazji dnia św. Walentego kartek pocztowych z życzeniami lub miłosnym wyznaniem do ukochanej lub bliskiej osoby. Taka okolicznościowa pocztówka nazywana jest walentynką.
Od zwyczajowej nazwy dnia zakochanych różni się pod względem gramatycznym tym, że może być używana zarówno w liczbie pojedynczej, jak i mnogiej, podczas gdy walentynki w znaczeniu ‘dnia zakochanych’ to tzw. plurale tantum, czyli rzeczownik występujący tylko w liczbie mnogiej, podobnie zresztą jak wiele innych nazw zwyczajów i obrzędów, por. andrzejki, mikołajki, imieniny itd. Ponieważ walentynki nie są żadnym oficjalnym świętem (określenie „święto zakochanych” ma charakter nieformalny, potoczny), a jedynie pewnym zwyczajem, piszemy to słowo małą literą (rzecz jasna, poza sytuacją, gdy znajduje się ono na początku zdania) – tak samo, jak wyrazy andrzejki, katarzynki czy mikołajki, które także motywowane są imionami świętych (odpowiednio: św. Andrzeja, św. Katarzyny, św. Mikołaja).

30/01/2023

Nie będę pewnie bardzo oryginalna jeśli powiem wam, że podczas oglądania filmu „Chleb i sól”, który właśnie zagościł na ekranach polskich kin, po głowie chodził mi cały czas wiersz Andrzeja Bursy „Mam w d**** małe miasteczka”. To właśnie takim niewielkim społecznościom poświęca swoj film Damian Kocur (reżyser i scenarzysta), który nigdy nie ukrywał, że film to dla niego forma rozliczenia z miejscem, które wydało go światu. Czy główny bohater o aspiracjach większych, niż spotykani w to „ostatnie lato” koledzy z dzieciństwa to jakieś alter ego reżysera? Pewnie częściowo właśnie tak jest…
„Chleb i sól” nie jest jednak filmem o ambicjach, ani jak mogłoby się wydawać o rasizmie. To przede wszystkim film o konsekwencjach. O tym, jaki ślad zostawia w nas miejsce, w którym się wychowaliśmy i o tym, że każdy nasz czyn niesie ze sobą skutki. To także film o „grzechu” (niekoniecznie pojmowanym w rozumieniu religijnym) - grzechu nienawiści, lenistwa, bierności, tchórzostwa i zaniedbania*. To film o tym, że o wszystkim może zadecydować jeden moment - dla mnie jest nim scena w autobusie. Tragedia, do której nieuchronnie zmierzamy jest bezpośrednią konsekwencją tej jednej chwili, w której żaden z jadących autobusem mężczyzn nie decyduje się stanąć w obronie atakowanego przez dwóch półgłówków (wybaczcie dosadny język) obcokrajowca.
Muszę się przyznać, że do warstwy scenariuszowej filmu nie mam w zasadzie zastrzeżeń. Przemawiają do mnie (uwaga! do mnie! ale nie jestem przekonana, czy trafią do młodych ludzi, którzy są bohaterami i powinni być faktycznymi odbiorcami tej opowieści) dłużyzny oddające nastrój marazmu, senności i letniej nudy na osiedlu czy w małym miasteczku. Pamięta takie lato, każdy, kto wychował się podobnych okolicznościach. Atmosfera podbita montażem i muzyką gęstnieje w ostatniej części filmu. Wtedy jesteśmy już pewni, że czeka nas katastrofa. Taka forma opowiadania nie wydaje mi się jednak odpowiednia dla młodych ludzi** przyzwyczajonych do skrajnie innej ekranowej dynamiki.
Największym zarzutem, jaki mam wobec filmu jest dźwięk - większość dialogów jest niesłyszalna, co powoduje, że widz nie ma szansy zatopić się w fabule, skupia się bowiem głównie na wysłyszeniu, co mówią bohaterowie. Czytałam kiedyś wywiad ze znanym dokumentalistą, który mówił, że nieważne jak naturalistycznie i realistycznie ma być - ma być jednocześnie słychać i już! Tego wywiadu niestety nie czytali twórcy „Chleba i soli”.
Film na pewno warto obejrzeć, a Damian Kocur zapowiada się bardzo obiecująco. To człowiek, który ma zdolność obserwacji i umiejętności pozwalające na przełożenie ich na angażującą opowieść.
Jeśli zaciekawi was „Chleb i sól” to dla porównania zachęcam także do obejrzenia filmów „Ostatni komers” i „Hardkor disko”. Te trzy obrazy to na pewno ciekawy i dający pole do przemyśleń obraz młodego pokolenia, o którym warto rozmawiać.

*Warto porównać go z „Wymykiem” Grega Zglińskiego z 2011 roku.
**Opinia studentek: najpierw było za wolno, a potem było za szybko

Silesia Film Commission Instytucja Filmowa SILESIA FILM Kino Światowid Ostatni Komers/Love Tasting Hardkor Disko Szkoła Filmowa im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego

Adres

Katowice, Sejmu Śląskiego 1, P. 423
Katowice
40-032

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Międzynarodowe Studia Polskie UŚ umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Międzynarodowe Studia Polskie UŚ:

Udostępnij

Kategoria