15/05/2026
Edukacja to nie wyłącznie zdobywanie wiedzy, kształcenie swoich umiejętności i rozwijanie sprawności.
Edukacja to również rozwój osobisty, a w tym duchowy i jest to tym istotniejsze, że oprócz scrollowania ekranów, zaczynamy scrollować własne życie - w pośpiechu i niedbale, podczas gdy umyka głębszy sens.
Dlatego, w nurcie myśli i nauczania naszego Patrona - św. Jana Pawła II - chcemy zwrócić Waszą uwagę na to, że można być człowiekiem jutra, jednocześnie nie gubiąc samego siebie.
Już wkrótce ogłosimy szczegóły niezwykłego wydarzenia, do którego już Was zapraszamy, ale to jeszcze chwila.
A póki co, zachęcamy Was do zrobienia sobie duchowego selfie.
Kiedy robimy sobie tradycyjną "sweet focię", dbamy o to, jak wyglądamy, korzystając z dodatkowego oświetlenia i ustawienia twarzy, by prezentować się jak najkorzystniej, a i tak zazwyczaj jesteśmy niezadowoleni z końcowego efektu i dublujemy kolejne próby w pogoni za ideałem. Bo dbamy o to, co widać, chcąc być doskonali - bez cieni pod oczami, bez zmarszczek, promienni i młodzi.
Ale czy tak samo dokładnie i skrupulatnie dbamy o to, czego nie widać - o duszę, o sumienie? Czy tak samo dbamy, by pozostały bez skazy?
Wiemy, to nie są dzisiaj modne słowa, mało ich, albo wręcz w ogóle ich brak w przestrzeni codzienności i w pośpiechu, w którym konsumujemy dzień za dniem. A warto te terminy odkurzyć i zdefiniować na nowo, zadając sobie samemu pytanie - "czym jest dla mnie moje sumienie?", "czy w ogóle słucham jego głosu?", a jeżeli nie słucham, to dlaczego - ze strachu, z lenistwa, z wygody...
Podzielcie się z nami w komentarzach, w jaki sposób Wy robicie sobie "duchowe selfie".