20/09/2025
Drodzy Państwo!
Natchniona sprawami, które ostatnio do mnie trafiły w zwiększonej ilości z zakresu tzw. końskich pragnę tą drogą komunikacji poprosić o wzmożoną uważność. Chodzi o wypadki, którym ulegają zarówno jeźdźcy jak i konie. Wypadki są różne. Mniej, bardziej poważne. Łączy je jedno. Zdecydowanej większości można uniknąć, a te które mimo wszystko nastąpią powinny być z całą mocą zbadane.
Zatem:
- uciekajmy ze stajni, w której "instruktor" pozwala jezdzić bez kasku i to zarówno dzieciom jak i dorosłym, a skoki nie wymagają posiadania kamizelek,
- nie zapisujmy dzieci do szkółek póki nie sprawdzimy kwalifikacji prowadzących jazdy, nie dostaniemy odpowiedniej umowy, konie wyglądają na zmęczone, przepracowane,
- nie jeździmy tam, gdzie kwestie ubezpieczenia nie zostały ustalone, a OC nie jest wymagane,
- wreszcie szerokim łukiem omijamy stajnie, gdzie jest pośpiech, jazdy na zakładkę, brak odpoczynku dla zwierząt, instruktor używa przemocy szeroko rozumianej,
- odmawiamy kategorycznie jazdy na koniu prezentującym problemy zdrowotne.
Ale też:
- nie przyjmujemy na jazdy osób, które nie chcą podpisać umowy i regulaminu,
- odmawiamy, kiedy adept sztuki jeździeckiej niejako usiłuje wymusić na instruktorze skoki, galopy, dzikie wypady w tereny, kiedy ledwo w siodle siedzi,
- rodzice muszą znać podczas jazd latorośli swoje miejsce,
- jezdziec nie ma prawa odmówić ubrania kamizelki, kasku,
- jezdziec nie może nie słuchać instruktora, a zwierzęcia nie szanować,
- nie zgadzamy się na jazdę przez osobę, która jest agresywna, ma problemy zdrowotne (pomijam hipoterapię) lub swoim zachowaniem stwarza szeroko rozumiane zagrożenie,
- nie trenujemy koni chorych, z zaburzeniami behawioralnymi, stwarzającymi zagrożenie jeśli nie mamy do tego kwalifikacji.
NIGDY NIE JEZDZIMY PO ALKOHOLU TUDZIEŻ Z NIETRZEZWYM INSTRUKTOREM!
Sezon szkółek, rekreacji, dzierżaw rusza po wakacjach pełną parą. Powyższe przykłady to jedynie ramowe i szczątkowe nakreślenie problemów, które się notorycznie zdarzają. Podstawą zaś wszelkich interakcji w opisywanych obszarach powinna być zawsze dobrze skonstruowana umowa i regulamin. To absolutna podstawa dochodzenia później roszczeń w ewentualnych, niepożądanych zdarzeniach i to z obu stron.
Zadbajmy o bezpieczeństwo swoje, innych i koni.
Wiem, że temat odgrzewany, ale doświadczenie zawodowe wskazuje, że należy do niego wracać.
Umowy o świadczenie usług w zakresie treningu jezdzcow i koni w zasadzie nie są w Polsce podpisywane. Ich brak ma swoje negatywne konsekwencje, które widzę jako adwokat niemal codziennie...
Dobrych i bezpiecznych jazd w nowym sezonie!
Adwokat Patrycja Urban - Malada