01/12/2025
Andrzejkowy wieczór wśród inspirujących rozmów i w wyjątkowej atmosferze – tak właśnie upłynął szósty Krakowski Salon Myśli Administracyjnej. Swoimi refleksjami podzieliła się pani prof. Irena Lipowicz – była Rzecznik Praw Obywatelskich, ambasador RP w Austrii, posłanka na Sejm I, II i III kadencji, współtwórczyni konstytucyjnych gwarancji ochrony danych osobowych oraz autorka licznych prac z zakresu prawa administracyjnego.
O idei Salonu – za prof. Wojciechem Jakimowiczem:
"Budzący się we mnie już od wielu lat wewnętrzny sprzeciw wobec różnego rodzaju spotkań naukowych determinowanych sztywnymi programami konferencyjnymi przypominającymi często sztafetę szeregu kilkunastominutowych wystąpień, z pomysłami niedługich dyskusji w gronie kilkudziesięciu osób, za to nagradzanych publikacją w „wysokopunktowanych” wydawnictwach, spotkań opanowanych przez wyświetlane prezentacje zastępujące magię autorskich wypowiedzi, pogłębiał narastającą tęsknotę za spotkaniami naukowymi wolnymi od presji miejsca i czasu, w gronie ludzi wyłącznie życzliwych, czujących potrzebę dyskusji, a nie konkurencji monologów… i oczywiście najlepiej w miejscu, w którym czas się zatrzymuje.
Ten duet sprzeciwu i tęsknoty mógł skończyć się frustracją. Mógł też wymóc „reakcję obronną” i tak właśnie się stało. Rezultatem tej reakcji był pomysł spotkań intelektualnych, elitarnych, w atmosferze krakowskich salonów sprzed lat. Tak narodziła się idea Krakowskiego Salonu Myśli Administracyjnej, która przyszła mi do głowy kilka lat temu, pewnej wtorkowej wiosennej nocy w starym Krakowie, na Plantach niedaleko Wawelu… Następnego środowego przedpołudnia nikt w ówczesnej Katedrze Prawa Administracyjnego nie miał wątpliwości co do potrzeby wcielenia tej idei w życie… Do dzisiaj najwytrwalsi katedralni „salonowcy” wybierają wraz ze mną srebra i kryształy na kolejne spotkania…
Salony krakowskie kojarzą się z tętniącymi życiem intelektualnym i towarzyskim spotkaniami elit – ludzi światłych, wykształconych i wytwornych…
Krakowski Salon Myśli Administracyjnej pomyślany jest jako miejsce i czas spotkań naukowych wszystkich bliskich mi admiratorów ducha prawa administracyjnego z wybitnymi przedstawicielami zarówno świata nauki, jak i praktyki stosowania prawa – z przestrzeni całego myślącego wszechświata – którzy mogą nas ubogacać w myśleniu administracyjnym przybliżając swój punkt widzenia na rozmaite zagadnienia, których wspólnym mianownikiem jest myśl administracyjna. Ta właśnie myśl może nas łączyć, rozgrzewać, uspokajać i znowu rozgrzewać… Można powiedzieć językiem z innej opowieści, że myśl to nic innego jak impuls elektryczny, który idzie po obwodzie neuronalnym naszego mózgu, ale dużo lepiej przyjąć, że myśl to poznawanie rozumem, to idea…
Jeśli filozofia prawa jest nie tylko nauką o słusznym prawie, ale i pewną postawą, która szuka istoty prawa lub samej idei prawnej, to uczestnicy Salonu są zaproszeni do uczestniczenia w przedsięwzięciu, które można próbować określać jako swoista „filozofia prawa administracyjnego”, albo szerzej filozofia całego świata administracyjnego…
Mam wewnętrzne przekonanie, że myśl administracyjna w „salonie krakowskim” najlepiej może się czuć w krakowskich wnętrzach, w krakowskim klimacie i oczywiście w okolicach Rynku, płynąc nad kawą lub herbatą, i to wyłącznie w towarzystwie umysłów i serc, bez reflektorów, mikrofonów, dyktafonów, slajdów, prezentacji… Ludzie mówią, i mówią uczenie, że w Krakowie czas płynie wolniej, a może nawet nie płynie…
A zatem, „kiedy już zgaśnie blask, matka noc nie chodzi spać, budzi nas…"
Więcej na temat wydarzenia: https://salonadministracyjny.pl/ .