24/11/2025
W zeszłym tygodniu zmarła legendarna włoska piosenkarka - Ornella Vanoni.
I jakoś to sprawiło, że w weekend wróciłam do jej muzyki.
Najbardziej z ciekawości — żeby jeszcze raz posłuchać, jak brzmiała kobieta, która przez dekady tworzyła ważną i dużą część włoskiej muzyki.
I pośród utworów: „Sant’allegria”.
Na moment czas zwolnił, jak podczas dobrej rozmowy.
To jest niezwykłe połączenie: głos artystki z ogromnym doświadczeniem i głos Mahmooda, który wnosi zupełnie inną wrażliwość (współczesną i męską) i inne brzmienie.
Dwa światy, dwie epoki, a razem to brzmi tak, jakby było totalnie oczywiste.
W tej piosence jest coś bardzo szczególnego, taka czuła struna, którą ciężko pominąć.
Trochę powagi, trochę melancholii, ale wszystko podane w sposób, który sprawia, że chcesz podejść bliżej, a nie się oddalić.
Zostawiam Ci dziś właśnie ten utwór.
Może i Ciebie na chwilę zatrzyma.
Grafika: okładka albumu „Diverse”, Ornella Vanoni (2024).