Międzygatunkowo - Antropologia Zwierząt

Międzygatunkowo - Antropologia Zwierząt Sekcja Antropologii Zwierząt przy KNS EiAK UJ. Nasze zainteresowania dotyczą relacji człowiek - zwierzę i szeroko pojętej obecności zwierząt w kulturze.

Jesteśmy grupą studentów i studentek działających w ramach Koła Naukowego Studentów Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ. Nasze zainteresowania koncentrują się wokół problematyki ludzkie - nieludzkie, relacji ludzie - (inne) zwierzęta oraz szeroko rozumianej obecności zwierząt w kulturach ludzkich. Poprzez nasze projekty staramy się badać i zgłębiać różne wymiary tego obcowania - w sztuce, w życ

iu codziennym czy w sytuacjach granicznych. Uważamy bowiem, że opozycja "człowiek - zwierzę", jako jedna z odmian fundamentalnej dla kultury kategorii "swój - obcy", stanowi jedną z podstawowych sił napędowych i czynników twórczych dla naszego obrazu świata. Zdobycze nauk ewolucyjnych, tak silnie rewolucjonizujące tradycyjny obraz kategorii "ludzkie - nieludzkie", są dla nas zarówno narzędziem, jak i przedmiotem badań. Zapraszamy do śledzenia naszych projektów!

Z okazji   mamy dla Was kolejną recenzję!„Kocie sprawy. Koty tworzą swoją historię” Erica Barataya jest książką trudną. ...
17/02/2026

Z okazji mamy dla Was kolejną recenzję!

„Kocie sprawy. Koty tworzą swoją historię” Erica Barataya jest książką trudną. Problem z jej lekturą nie leży jednak w samej idei książki, a nawet w treści, lecz w formie. Są w niej obecne cztery kroje pisma, a dodatkowo, we fragmentach opisujących koci behawior występują rozmaite typograficzne zabiegi stylistyczne: WIELKIE litery, maŁE LItery pomieszane z WIELkimi, w.y.k.r.o.p.k.o.w.a.n.i.a, r o z s t r z a ł, s-ł-o-w-a z p-a-u-z-a-m-i.

Nadmiar zabiegów typograficznych: zmienne kroje pisma, kursywa, wielkie litery, wykropkowania i rozstrzelenia, sprawia, że czytanie przychodzi z trudem. Niejednokrotnie byłom bliskie zaprzestania lektury, zrażone trudnością odbioru. W pewnych miejscach miałom wrażenie, że czytam powieść futurystyczną z lat 20., ze wszystkimi formatowymi trudnościami i neologizmami typu „strzyżouszy”, „źrenicuje”. Ten dziwny trud w pewnym momencie zaczęłom odczuwać cieleśnie, odsuwając od siebie myśl o dalszej lekturze, pomimo fascynującej treści.

Można zresztą powiedzieć, że sam tekst działa tu performatywnie, w sensie, który sam Baratay przypisuje zachowaniom kotów. Autor w pewnym miejscu pisze o działaniu „nazywanym przez socjologów performatywnym”, które poprzez swoją formę wywołuje określone skutki u odbiorcy. W przypadku tej książki tym odbiorcą jest czytelnik, a zastosowana typografia spowalnia lekturę, rozprasza uwagę, momentami wręcz narzuca fizyczny sposób czytania, zatrzymywany, poszatkowany, niepewny. Zamiast płynnego kontaktu z narracją pojawia się konieczność ciągłego rekonstruowania sensu z rozbitych fragmentów.

Paradoks polega na tym, że pod warstwą tej formalnej przeszkody kryje się książka naprawdę ciekawa poznawczo. Baratay opisuje relacje ludzi i kotów jako proces długiego współdostrajania się dwóch gatunków: społecznego, kulturowego, behawioralnego, a miejscami także genetycznego i epigenetycznego. Kot nie jest tu biernym obiektem udomowienia ani symbolicznym dodatkiem do ludzkiej historii, lecz jej aktywnym współuczestnikiem. Zmieniają się koty żyjące w ludzkich środowiskach, ale zmieniają się też ludzkie praktyki codzienności, emocjonalność i sposoby myślenia o zwierzętach.

To przesunięcie perspektywy wydaje się najcenniejszym elementem książki. Relacja człowiek–kot przestaje być anegdotą czy sentymentalnym dodatkiem do historii społecznej, a zaczyna jawić się jako jeden z jej realnych, materialnych wymiarów. W tym sensie „Kocie sprawy” wpisują się w coraz silniejszy nurt badań nad relacjami międzygatunkowymi, który próbuje wyjść poza prostą opowieść o dominacji człowieka nad światem zwierząt.

Kocio-ludzkie biografie opisane w książce są przy tym pełne drobiazgowej obserwacji, ale też wyraźnego ciepła. Baratay uważnie śledzi codzienne praktyki współżycia ludzi i kotów. Dzięki temu jego narracja nie pozostaje wyłącznie suchą analizą relacji międzygatunkowych, lecz zyskuje wymiar przeżytego doświadczenia. Pokazuje, jak relacje są realnie przeżywane, jak wpisują się w zarówno ludzkie, jak i kocie, życiorysy.

Czytało mi się tę książkę trudno, momentami wręcz fizycznie trudno. A jednak zostawiła mnie z poczuciem, że relacje ludzi z kotami, i szerzej z innymi zwierzętami, są integralną częścią naszej wspólnej historii. Być może właśnie dlatego warto przez tę wymagającą formę jednak się przedrzeć, nawet jeśli sama droga bywa momentami bardziej wyboista, niż mogłaby być.

/pr

(Zdjęcie - Anna Szeląg, CC BY-SA 3.0)Czy wiecie, że chomik europejski właśnie został wybrany w Polsce zwierzęciem roku? ...
14/02/2026

(Zdjęcie - Anna Szeląg, CC BY-SA 3.0)

Czy wiecie, że chomik europejski właśnie został wybrany w Polsce zwierzęciem roku? Będzie bohaterem specjalnej kampanii edukacyjnej przez cały 2026 rok. Celem tej kampanii ma być zwiększenie świadomości społecznej na temat ochrony rodzimych gatunków i podkreślenie roli, jaką pełnią one w zachowaniu bioróżnorodności. Można to potraktować jako sympatyczną ciekawostkę, ale można też zastanowić się, co to oznacza?

Z jednej strony mamy symboliczny gest, z drugiej, ten sam chomik bywa czasem dla państwa i inwestorów problemem do rozwiązania, niechcianym lokatorem, którego obecność komplikuje plany, bo akurat przez jego siedliska ma przebiegać droga, linia kolejowa albo kolejna inwestycja. Wtedy okazuje się, że ochrona przyrody kończy się tam, gdzie zaczyna się presja infrastrukturalna i ekonomiczna. Populacja chomików w Polsce zmniejszyła się o ponad 75% w ciągu ostatnich lat, a naukowcy szacują, że przy obecnym tempie wymierania, gatunek ten może wyginąć całkowicie w ciągu najbliższych dekad.

Warto pamiętać o tym, że sytuacja chomików nie jest łatwa. W 2019 r. Pracownia na rzecz Wszystkich Istot nagłaśniała zagrożenia dla chomika przy budowie S7 i walczyła o realną ochronę jego siedlisk. Aktywiści alarmowali, że chomiki europejskie giną, ponieważ inwestorzy nie biorą pod uwagę ich obecności. To tylko jeden z wielu przykładów, w których ochrona przyrody ustępuje miejsca ekonomicznym priorytetom.

To, w jaki sposób reagujemy na takie konflikty, sporo mówi o tym, czy traktujemy inne gatunki jako współmieszkańców świata, czy raczej jako przeszkodę do usunięcia. Uznanie chomika za zwierzę roku może więc być nie tylko ciekawostką, ale punktem wyjścia do poważniejszej refleksji o tym, na ile serio myślimy o współdzieleniu świata z innymi istotami.

W komentarzu link do strony WWF, która zawiera więcej informacji na temat tych fascynujących zwierząt.

W ramach Czytelni Międzygatunkowej chcielibyśmy polecić dziś opowiadanie „Małe zwierzątka” Radka Raka – tekst powstały w...
31/01/2026

W ramach Czytelni Międzygatunkowej chcielibyśmy polecić dziś opowiadanie „Małe zwierzątka” Radka Raka – tekst powstały w ramach współpracy pisarza z Fundacją Wolne Lektury.

To pozycja, która intelektualnie zadowoli miłośników realizmu magicznego, bogatych intertekstualnych odniesień i nieoczywistej wizji międzygatunkowej współpracy. Niewielka objętościowo (ok. 30 stron), ale zaskakująco gęsta historia opowiada o niesprawiedliwości, fałszywych oskarżeniach, szkolnym znęcaniu się i dusznych realiach życia na współczesnej polskiej prowincji. Akcja rozgrywa się w podkarpackiej Dębicy – rodzinnym mieście autora. Czy w tym małym miasteczku są dla ludzi perspektywy? Jakieś są, zwłaszcza taka z widokiem na lokalną budkę z zapiekankami…
Jak na poruszaną tematykę opowiadanie Radka Raka ma w sobie jednak zaskakująco dużą dozę humoru, ale też i… horroru.

Bohaterami „Małych zwierzątek” są zarówno istoty ludzkie, jak i pozaludzkie – i w obu przypadkach są to byty spychane na margines. Boleśnie prawdziwy obraz życia w Dębicy poznajemy z perspektywy głównego bohatera – Prezydenta, lokalnego pijaczka, żula (jak sam się określa). Prezydent okazuje się być osobą oczytaną, wrażliwą na świat i uważną na zwierzęta i przyrodę. Dzięki nielinearnej narracji cofamy się do jego dzieciństwa i poznajemy genezę niezwykłej relacji z myszami – drugimi, obok niego, mieszkańcami miasta żyjącymi w cieniu.

Uchroniwszy w dzieciństwie gryzonia od śmierci z łap kotów, Prezydent zaskarbił sobie dozgonną mysią wdzięczność i obietnicę pomocy zawsze wtedy, gdy sam znajdzie się w sytuacji osaczenia. Sprawy przybiorą mocno niespodziewany obrót.
Radek Rak wykreował ciekawą wizję i analogię pomiędzy życiem myszy i ludzi. W ludzkiej świadomości szara mysz to osoba nieśmiała, nierzucająca się w oczy, stojąca z boku. Taka etykieta społeczna to czysto ludzka kreacja - natura myszy jest bowiem ciekawska, zwierzęta te wykazują również istotne zdolności poznawcze. W opowiadaniu myszy widzą się oczami ludzi. W ich perspektywie Prezydent jest swój - jest tak samo słaby i pachnie strachem. Łączy ich podobny poziom podatności na zranienie i braku sprawczości, a także karność, uległość, nieprzebojowość. Myszy mają świadomość, że są zbyt małe, by być sprawczymi w pojedynkę - i jedyną nadzieją na przetrwanie jest trzymanie się w grupie.
Wszystko osadzone w świecie, w którym brutalny realizm przeplata się z baśniową fantastyką.

Na kartach opowiadania słabi i wykluczeni jednoczą się, by przywracać naruszoną równowagę po ludzkich grzechach: przemocy, zdradzie, oszustwie. Radek Rak stworzył ciekawą perspektywę międzygatunkową: mali współmieszkańcy miasteczka stają się stroną w konflikcie o sprawiedliwość, pomagając temu, który wykazał się empatią i troską względem nich.

Zachęcamy do zapoznania się z tą piękną, acz brutalną współczesną baśnią z morałem!

12/01/2026

Takie ciekawe rzeczy w Poznaniu! 🐾

Rozdziobią nas kruki i wrony… Na seans filmu „Czas kruka" (2025, reż. Dylan Southern) zapraszają Pracownia Międzygatunko...
11/01/2026

Rozdziobią nas kruki i wrony…

Na seans filmu „Czas kruka" (2025, reż. Dylan Southern) zapraszają Pracownia Międzygatunkowo i Kino Paradox na ul. Krupniczej!

Kruki - towarzysze czarownic, zwiastuni śmierci, posłańcy mroku.
Ale czy tylko?
Kruki, wrony i inne krukowate, to również posłańcy bogów, przewodnicy w zaświatach, symbole mądrości i sprytu. Wiedzieli o tym starożytni, a czy my pamiętamy o tym dzisiaj? Wrony, gawrony, sroki - to często nasi najbliżsi międzygatunkowi sąsiedzi.
O tej niejednoznacznej symbolice ptaków krukowatych oraz o tym, z kim właściwie mamy do czynienia i dlaczego warto zgłębiać krucze społeczności, opowie Olga Knapik.

🐦‍⬛

„Czas kruka" to zaskakująca, pełna oryginalnych pomysłów opowieść o tym, jak w chwilach największego mroku odnaleźć nadzieję. Benedict Cumberbatch, w jednym ze swoich najbardziej osobistych projektów, którego jest także producentem, odważnie mierzy się z tematem męskiego kryzysu i dojrzewania do roli rodzica.
Wybitny brytyjski aktor Benedict Cumberbatch (serial „Sherlock", „Doktor Strange") wciela się w postać mężczyzny, którego świat rozsypał się po nagłej śmierci żony – matki dwóch kilkuletnich chłopców. Bohater usiłuje zachować pozory normalności, ale w domu unosi się zapach przypalonych tostów i nieutulonej rozpaczy. Właśnie wtedy, przez szczeliny codzienności, w jego życie wdziera się ogromny, czarny kruk – jedyny przewodnik w tej pełnej bólu podróży. Kruk raz prześladuje, raz pociesza, prowadząc rodzinę przez chaos, smutek i nieoczekiwane momenty ukojenia.
„Czas kruka" to wyreżyserowana przez Dylana Southerna – twórcę kultowych teledysków i realizacji koncertowych dla takich artystów jak Oasis, Blur, Björk, Franz Ferdinand, Arctic Monkeys czy LCD Soundsystem – ekranizacja wielokrotnie nagradzanej książki Maxa Portera. Film z niezwykłą wizualną finezją ukazuje doświadczenie utraty jako transformację – także cielesną – co Cumberbatch oddaje w każdym geście i ruchu. Southern z wyczuciem portretuje wewnętrzną przemianę bohatera oraz rozziew między targającymi nim emocjami a koniecznością codziennego funkcjonowania.

Serdecznie zapraszamy!

Zoonat nad cyklem "Kino Międzygatunkowe" objęły:
Fundacja W imię Zwierząt

Rozdziobią nas kruki i wrony… Na seans filmu „Czas kruka" (2025, reż. Dylan Southern) zapraszają Pracownia Międzygatunko...
11/01/2026

Rozdziobią nas kruki i wrony…

Na seans filmu „Czas kruka" (2025, reż. Dylan Southern) zapraszają Pracownia Międzygatunkowo i Kino Paradox na ul. Krupniczej!

Kruki - towarzysze czarownic, zwiastuni śmierci, posłańcy mroku.
Ale czy tylko?
Kruki, wrony i inne krukowate, to również posłańcy bogów, przewodnicy w zaświatach, symbole mądrości i sprytu. Wiedzieli o tym starożytni, a czy my pamiętamy o tym dzisiaj? Wrony, gawrony, sroki - to często nasi najbliżsi międzygatunkowi sąsiedzi.
O tej niejednoznacznej symbolice ptaków krukowatych oraz o tym, z kim właściwie mamy do czynienia i dlaczego warto zgłębiać krucze społeczności, opowie Olga Knapik.

🐦‍⬛

„Czas kruka" to zaskakująca, pełna oryginalnych pomysłów opowieść o tym, jak w chwilach największego mroku odnaleźć nadzieję. Benedict Cumberbatch, w jednym ze swoich najbardziej osobistych projektów, którego jest także producentem, odważnie mierzy się z tematem męskiego kryzysu i dojrzewania do roli rodzica.
Wybitny brytyjski aktor Benedict Cumberbatch (serial „Sherlock", „Doktor Strange") wciela się w postać mężczyzny, którego świat rozsypał się po nagłej śmierci żony – matki dwóch kilkuletnich chłopców. Bohater usiłuje zachować pozory normalności, ale w domu unosi się zapach przypalonych tostów i nieutulonej rozpaczy. Właśnie wtedy, przez szczeliny codzienności, w jego życie wdziera się ogromny, czarny kruk – jedyny przewodnik w tej pełnej bólu podróży. Kruk raz prześladuje, raz pociesza, prowadząc rodzinę przez chaos, smutek i nieoczekiwane momenty ukojenia.
„Czas kruka" to wyreżyserowana przez Dylana Southerna – twórcę kultowych teledysków i realizacji koncertowych dla takich artystów jak Oasis, Blur, Björk, Franz Ferdinand, Arctic Monkeys czy LCD Soundsystem – ekranizacja wielokrotnie nagradzanej książki Maxa Portera. Film z niezwykłą wizualną finezją ukazuje doświadczenie utraty jako transformację – także cielesną – co Cumberbatch oddaje w każdym geście i ruchu. Southern z wyczuciem portretuje wewnętrzną przemianę bohatera oraz rozziew między targającymi nim emocjami a koniecznością codziennego funkcjonowania.

Serdecznie zapraszamy!

Zoonat nad cyklem "Kino Międzygatunkowe" objęły:
Fundacja W imię Zwierząt
Fundacja Czarna Owca Pana Kota
Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami
JAZZKULTURA
Magazyn Istota
InfoVege.com

https://www.facebook.com/events/3051842768536542

Polecają nas już inni, więc może same wreszcie też się pochwalimy 😁
29/12/2025

Polecają nas już inni, więc może same wreszcie też się pochwalimy 😁

Niedawno, nakładem Wydawnictwa Pasaże, ukazała się książka "Wspólnota śmiertelnych" autorstwa dr Małgorzaty Roeske.

Jak napisała na swoim profilu autorka: "Ta książka wyrasta z mojego własnego doświadczenia utraty, z doświadczenia towarzyszenia śmierci zwierząt obecnych w moim życiu. Potrzeba, która popchnęła mnie ku temu tematowi, w nieoczekiwany sposób znalazła żywe odzwierciedlenie w terenie – w opowieściach moich rozmówców i rozmówczyń, historiach domagających się wypowiedzenia, zrozumienia, walidacji. Bo przecież wciąż, mimo powoli zmieniającej się świadomości, słyszymy: »to był tylko pies, kot, chomik, papuga«, życie niewarte opłakiwania. Fakt, że ja, jako badaczka, zostałam obdarzona zaufaniem, by nierzadko jako pierwsza usłyszeć te historie, ma dla mnie ogromne znaczenie".

➡️ Prof. Tadeusz Sławek napisał: "Książka Małgorzaty Roeske to studium nie tylko o przywiązaniu (człowieka i zwierzęcia), ale także o powiązaniu (losu zwierzęcia z losem człowieka) i – szerzej – o związaniu (bytu z byciem). W tej perspektywie śmierć istoty bliskiej jawi się jako radykalne od-wiązanie, z którym pozostający przy życiu musi sobie w jakiś sposób poradzić. Od-wiązany doświadcza pustki i rozpaczy. I możliwe, że właśnie dopiero jako od-wiązany doświadcza wszystkich dramatów i antynomii wolności, o których pisali egzystencjaliści. Chodzi zatem o egzystencjalne i egzystencjalistyczne rozumienie wolności jako tragicznego (w sensie Camusowskim) wyzwania – domagającego się działania, ale jednocześnie nieuprawniającego do zajmowania postawy w jakikolwiek sposób uprzywilejowanej wobec innych, nie-ludzkich, bytów. Jeżeli zwierzęta są »aktorami« życia wspólnego, to im także przynależna jest kategoria sprawczości, zaś związanie człowieka i zwierzęcia zyskuje jeszcze jeden wymiar: życie wspólne wymaga uzgodnień i ograniczeń absolutnej wolności, sprawczość musi być tyleż respektowana, co limitowana, a zatem związanie wymaga pewnego kompromisu i rezygnacji".

👉 Małgorzata Roeske – absolwentka etnologii (2016) oraz filozofii (2020) na Uniwersytecie Jagiellońskim. Od 2021 r. pracuje na stanowisku asystentki w Instytucie Etnologii i Antropologii Kulturowej UJ. Pracę doktorską poświęciła tematowi umierania tzw. zwierząt towarzyszących. Obecnie skupia się na kulturowych aspektach opieki nad zwierzętami towarzyszącymi oraz antropologii weterynaryjnej. Jest członkinią kolektywu Międzygatunkowo.

W komentarzu kilka linków do miejsc, w których książkę można zakupić.

Polecamy!

A jeśli szukać dzisiaj jakiegoś światła, to można np. pomyśleć o Wigilii jako o momencie, w którym antropocentryczne rel...
24/12/2025

A jeśli szukać dzisiaj jakiegoś światła, to można np. pomyśleć o Wigilii jako o momencie, w którym antropocentryczne relacje brane były w nawias. A przynajmniej były takie próby

Tego sobie, Wam i wszystkim innym zwierzętom życzymy.

Zespół Pracowni Międzygatunkowo

Obraz: Hieronim Bosch, Adoracja Dzieciątka (1568)
Wiersz z antologii “Strofy o zwierzętach” pod redakcją Roberta Stillera, Wydawnictwo Iskry

Adres

Kraków
31-007

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Międzygatunkowo - Antropologia Zwierząt umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Międzygatunkowo - Antropologia Zwierząt:

Udostępnij

Kategoria