10/03/2020
Dawno nie udostępnialiśmy Wam żadnej relacji z wyjazdów Erasmus+ PPUZ. Czas to nadrobić.😊 Dzisiaj przedstawiamy relację naszej absolwentki - p.Dominiki Polakiewicz z odbytego stażu na malowniczej wyspie Gran Canaria. Pani Dominika zdecydowała się na wyjazd z agencją Animafest Experience. 🙂
"Po obronie pracy magisterskiej zdecydowałam się na wyjazd z programu Erasmus+ na staż absolwencki do Hiszpanii, za pośrednictwem biura Animafest. Staż odbyłam na bardzo malowniczej i ciepłej wyspie Gran Canaria, hotel Servatur Puerto Azul *** był usytuowany w Puerto Rico de Gran Canaria. Pracowałam w bardzo sympatycznym i serdecznym teamie, większość personelu stanowiła Hiszpanów, ale również miałam przyjemność pracować z osobami z Ameryki Południowej. Mogłam dużo dowiedzieć się o ich kraju, kulturze, problemach, a przede wszystkim praktycznie nikt tam nie posługiwał się w języku angielskim, dlatego też dla
mnie dużym atutem było to, że na codzień posługiwałam się
z pracownikami po hiszpańsku, z dnia na dzień szło mi coraz lepiej. Natomiast obsługiwaliśmy gości hotelowych tylko po angielsku ponieważ większość w tym okresie to były grupy z Norwegii, Szwecji, Danii czy Anglii. Mieszkałam wraz z innymi erasmusami większość reprezentowała grupa dziewczyn z Holandii, w apartamencie, który znajdował się w hotelu, praktycznie miałyśmy 1 minutę do pracy, co było dla nas wygodne. Pracę odbywałam w hotelowej restauracji jak również pomagaliśmy na barze. Czas pracy wyglądał tak od 8-12 ,następnie przerwa, mogłyśmy się delektować pięknem tego miejsca, gdyż pogoda bardzo nam dopisywała, a następnie od 18 do 22 w tym 5 dni w tygodniu. Czas wolny spędzaliśmy głównie na plaży i pływające w oceanie, pogoda była rewelacyjna czy to w listopadzie sięgała do 30°, a w grudniu i styczniu pomiędzy 23-28° także byłam praktycznie codziennym gościem na tamtejszych plażach. Woda w oceanie zimą może już nie była tak gorąca jak w październiku/ listopadzie, ale człowiek szybko się przyzwyczaił do wody, tym bardziej że po pracy fizycznej marzyłam tylko o regeneracji sił w oceanie. Poza aspektami plażowania często jeździłam do stolicy czy to pozwiedzać klimatyczną stolicę, czy po prostu dać się w wir shoppingu. Nieodłącznym elementem podróży była dla mnie msza święta, niestety w niedzielę pracowałam, więc w każdy wolny dzień udawałam się do stolicy pokonując ok. 70 km w jedna stronę, pomimo że w okolicy miałam kościoły, ale otwarte tylko w niedzielę. Miałam też przyjemność z koleżankami pozwiedzać trochę wyspę,gdzie mogłyśmy zobaczyć różne miejscowości jak Telde czy Maspalomas i pojechać w góry.Bardzo się przywiązałam do tych niesamowitych ludzi i tak fenomenalnego miejsca, więc kiedy już się człowiek na dobre zaaklimatyzował, trzeba było wracać do Polski. Bardzo szybko minęły mi te prawie 3 miesiące. Każdemu z Was polecam taki wyjazd można wynieść wiele wartościowych przyjaźni, znajomości, nauczyć się języka oraz poznać ich kulturę." 🔥