30/03/2026
Kolejną Studentką, która zechciała podzielić się z nami swoimi pasjami jest Aleksandra Słowikowska - studentka I roku studiów II stopnia na kierunku biologia molekularna na Wydziale Biologii i Biotechnologii UWM 🧬
Pani Ola pisze o sobie:
👩„Moje życie naukowe i pasja przenikają się w wyjątkowy sposób. Na uniwersytecie i wydziale mogę realizować badania dotyczące dzikich zapylaczy, obecności mikroplastiku w produktach pszczelich oraz biologii pszczoły miodnej. To właśnie nauka pozwala mi jeszcze głębiej zrozumieć świat, który od lat jest mi szczególnie bliski.
Moja przygoda przygoda z pszczołami zaczęła się jednak znacznie wcześniej – już w wieku 12 lat, kiedy na urodziny poprosiłam tatę o pierwsze pięć uli. Od tego momentu pszczelarstwo stało się nie tylko hobby, ale ważną częścią mojego życia.
Z biegiem lat rozwijałam swoją pasję, dochodząc w pewnym momencie aż do 80 uli. Praca przy pszczołach to dla mnie niezwykle uspokajające zajęcie w szybko pędzącym świecie - przestrzeń, w której każda chwila, każdy ruch i każde zachowanie mają znaczenie dla zdrowia, bezpieczeństwa i funkcjonowania rodziny pszczelej.
Z tej pasji naturalnie wyrosło kolejne zainteresowanie - tworzenie miodów pitnych. Dla wielu to jedynie napój, jednak dla mnie to fascynujący i wymagający proces, w którym kluczowe są odpowiedni dobór składników, szczepów drożdży, kontrola temperatury oraz cierpliwość na każdym etapie. To sztuka, która łączy właśnie staropolską tradycję z nauką i daje ogromną satysfakcję.
Moja miłość do natury wykracza jednak poza pasiekę. Od pewnego czasu coraz bardziej fascynuje mnie ziołolecznictwo i medycyna naturalna. Od maja do września można mnie spotkać w lasach, na łąkach i polach, gdzie poszukuję roślin leczniczych, lub w ogrodzie, gdzie uprawiam własne zioła, owoce i warzywa. To właśnie tam powstają moje amatorskie maści, kremy i inne naturalne preparaty, często wzbogacone o produkty pszczele.
Po intensywnym sezonie letnim obowiązkowo uciekam w góry. Zakładam wtedy trekkingowe buty i ruszam na długie wyprawy w nasze piękne Tatry, gdzie mogę zebrać myśli po intensywnym sezonie i naładować baterie przed kolejnym rokiem akademickim.
W przyszłości chciałabym przekształcić swoją pasję w coś więcej i wprowadzić na rynek własne, naturalne produkty, tworzone z troską o jakość i zdrowie, ale już teraz zapraszam wszystkich chętnych po dawkę wiedzy i świetnego miodu od moich pszczółek.”