Explore English

Explore English http://www.explore-english.pl Prowadzimy zajęcia na poziomach od elementary (podstawowy) do advanced (zaawansowany).

Jesteśmy szkołą posiadającą kadrę nauczycieli z wieloletnim doświadczeniem, umiejącą pracować z dorosłymi, młodzieżą i dziećmi, także tymi z rozmaitymi dysfunkcjami, jak ADHD, zespół Aspergera, dysleksja. Przygotowujemy do egzaminów gimnazjalnych, do egzaminów do klas dwu-języcznych w liceum, FCE, CAE, matury podstawowej i rozszerzonej, do egzaminów jezykowych z lektoratu na studiach. Prowadzimy s

tandardowe kursy rozwijające wszystkie potrzebne umiejętności : mówienie, gramatykę, słuchanie, czytanie, pisanie, a także umiejętność rozwiązywania testów, która jest niezwykle przydatna w przygotowaniu do egzaminów FCE i CAE.

PILNE!! Do 17 stycznia, tylko do jutra, trwają konsultacje projektu ustawy Konfederacji, która dopuszcza zabijanie żywyc...
16/01/2026

PILNE!! Do 17 stycznia, tylko do jutra, trwają konsultacje projektu ustawy Konfederacji, która dopuszcza zabijanie żywych istot w obecności dzieci do 18 r.ż. Z punktu widzenia pedagogiki oraz wychowania do troski o świat tak pilnej w dzisiejszych czasach, należy odrzucać wszelkie propozycje, które za zadanie mają wciągać dzieci i młodzież w przemocowe i demoralizujace praktyki, które do tego niszczą ich poczucie bezpieczeństwa. Projekt tej ustawy działa wbrew Konstytucji RP i Konwencji Praw Dziecka ONZ. Każda osoba może się wypowiedzieć w tej sprawie, wchodząc na sejmową stronę:
👉https://sejm.gov.pl/Sejm10.nsf/agent.xsp...
Tam trzeba odszukać projekt o nazwie „Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo łowieckie” (w momencie pisania postu miał on numer 11, ale mógł spaść niżej). Można się tam zapoznać z samym projektem, a w ostatniej kolumnie po naciśnięciu słowa „Ankieta”, a następnie zalogowaniu przez profil zaufany, bankowość elektroniczną lub aplikację mObywatel – odpowiedzieć na pytania ankiety. Nie trzeba odpowiadać na każde pytanie.
sejm.gov.pl
Poniżej udostępniam moje odpowiedzi do tej ankiety, do każdego otwartego pytania, które poruszają kwestie pedagogiczne, etyczne, społeczne, gospodarcze, finansowe, prawne, psychologiczne. Dla zaoszczędzenia czasu można się z tym zapoznać i po prostu sobie te odpowiedzi wziąć. Te wyczerpujące argumenty jednoznacznie wskazują na to, że taki projekt należy odrzucić.
UWAGI DO PROJEKTU KONFEDERACJI – DO 17 STYCZNIA!!!
5. Komentarz do całości projektu ustawy:
Projekt ustawy jest dobitnie antypedagogiczny: uderza w dobro dziecka, w jego poczucie bezpieczeństwa, w jego prawo do dzieciństwa i okresu dorastania nie obarczonego traumą, przemocą i okrucieństwem. Ten projekt jest także wbrew Konstytucji RP, której art. 72 stanowi: „Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją”. Z kolei o obserwowaniu przez dzieci przemocy (w tym przypadku wobec innych gatunków) mówi z kolei art. 34 ust. 4 pkt 2 Ustawy o ochronie zwierząt: „Zabrania się uboju lub uśmiercania zwierząt kręgowych przy udziale dzieci lub w ich obecności”. Wszelkie projekty uchwalone przez Sejm winny mieć zawsze dobro dzieci na uwadze.
6. Czy Pani/Pana zdaniem problem, który został wskazany przez wnioskodawcę, mógłby zostać rozwiązany inaczej niż w drodze projektowanej ustawy?
Jeśli wnioskodawca twierdzi, że jego intencją jest umożliwienie przekazywania zainteresowań łowieckich dzieciom, co można rozumieć dwojako, jako wprowadzenie edukacji łowieckiej i możliwości przekazywania tradycji lub/i jako włączenie na nowo dzieci do przyrody, to nie trzeba robić tego w drodze wyrządzania przemocy i cierpienia i reprodukowania tychże. Koła łowieckie i organizacje przyrodniczo-łowieckie mogą prowadzić zajęcia edukacyjne, warsztaty, wycieczki, ścieżki edukacyjne, spotkania, programy w muzeach, kołach łowieckich, pokazy sprzętu, omawianie zasad bezpieczeństwa, edukowanie o ochronie przyrody, ale bez udziału w polowaniu i bez narażania dzieci. Ten sam cel może zostać osiągnięty, ale bez zmiany ustawy, bez ryzyka, bez szeregu negatywnych skutków społecznych, etycznych, prawnych, finansowych i gospodarczych, i bez zabijania.
7. Czy zgadza się Pani/Pan z przedstawioną w projekcie ustawy oceną skutków społecznych proponowanych zmian?
Możemy spodziewać się, że gdyby ustawa została wdrożona, to wywołałaby negatywne skutki społeczne, m.in.: przyzwyczaiłaby dzieci do okrucieństwa (czyt. zabijania), doprowadziłaby dzieci do zobojętnienia na cierpienie innych istot, a to wszystko w czasach, w których szczególnie potrzebujemy współczucia i troski o wspólnoty i środowisko naturalne. Ta ustawa ponadto wdraża się dzieci do fikcji, w której jakoby chodzi o regulację populacji zwierząt, tymczasem zazwyczaj chodzi ostatecznie o trofea i prestiż, a te motywacje są haniebne, jeśli doprowadzają do śmierci inne gatunki zwierząt. Trofea i prestiż można zdobywać na innych polach, np. sportowym, naukowym i biznesowym. Ponadto, bezzasadne jest inspirowanie się krajami, w których dzieci poniżej 18 r.ż. posługują się bronią myśliwską i mają do niej swobodny dostęp: tak młodzi użytkownicy podbijają ryzyko spowodowania wypadków, w tym także śmiertelnych. Jeśli dorośli myśliwi popełniają „błędy” w ocenie celu i trafiają w lochę ciężarną lub karmiącą, bądź w jelenia w sile wieku, bądź w wilka, od którego zależy przeżycie wilczej rodziny, a w najgorszym przypadku w drugiego człowieka, to nietrudno wyobrazić sobie zwielokrotnienie tego rodzaju błędów w sytuacji, gdyby młode osoby polowały i miały dostęp do broni, zainspirowawszy się zawczasu swoimi przewodnikami. Projekt ustawy niesie ponadto fatalne reperkusje polaryzacyjne w i tak już podzielonym społeczeństwie. Te potencjalne skutki zatem wskazują na jednoznaczną decyzję o odrzuceniu takiego projektu.
8. Czy zgadza się Pani/Pan z przedstawioną w projekcie ustawy oceną skutków gospodarczych proponowanych zmian?
Autorzy projektu ustawy nie biorą pod uwagę, a na co musi być czujny Sejm, iż wdrożenie tej ustawy zniechęciłoby turystów „przyrodniczych”, czyli amatorów fotografii przyrodniczej, badaczy, rodziny z dziećmi uprawiające agroturystykę, wszystkie osoby, które zwyczajnie będą bały się wejść w obszar przyrodniczy z powodu strachu o własne życie, czego koszta ponosić będą ośrodki wczasowe i instytucje publiczne związane z rekreacją, edukacją, resocjalizacją i badaniami naukowymi. Może dojść do spadku atrakcyjności regionu, w którym dochodziło do polowań.
9. Czy zgadza się Pani/Pan z przedstawioną w projekcie ustawy oceną skutków finansowych proponowanych zmian?
Projekt ustawy pociąga za sobą negatywne skutki finansowe, którymi są koszta nadzoru i egzekwowania przepisów, którymi byłoby obarczone państwo i samorządy, czyli my wszyscy, podatnicy, w tym, ci którzy są przeciwko tej ustawie. To są konkretne rzeczy: szkolenia dla odpowiednich służb, straży leśnej i/lub policji, dodatkowe kontrole organizacji polowań i aktualizacja procedur bezpieczeństwa. Ponadto, jeśli doszłoby do wypadków z udziałem dzieci - to są m.in.urazy, trauma, postrzały, itp. - należy wówczas wszcząć postępowania prokuratorskie i procesy cywilne, i finalnie wypłacić potencjalne odszkodowania (które są czasem współfinansowane przez instytucje publiczne). Należy wziąć pod uwagę także interwencje medyczne po urazach fizycznych oraz wsparcie psychologiczne dzieci, tych szczególnie wrażliwych, które nie wiedząc na co się piszą albo do czego są niejako przymuszone czy nakłaniane, doświadczą niewyobrażalnej dla dorosłej optyki traumy związanej z zabiciem zwierzęcia, które w bajkach i opowiadaniach jawi się jako piękne, tajemnicze i mądre. A zważmy, że już teraz wsparcie psychologiczne dostępne jest w bardzo ograniczonym zakresie. Do tej puli negatywnych skutków dodajmy możliwe utrudnienia w pozyskiwaniu grantów na projekty przyrodnicze, edukacyjne i inne z powodu katastrofy wizerunkowej, jaką spowodowałoby wdrożenie tej ustawy.
10. Czy zgadza się Pani/Pan z przedstawioną w projekcie ustawy oceną skutków prawnych proponowanych zmian?
Projekt ustawy koliduje z Konstytucją RP, która przewiduje szczególną ochronę praw dziecka oraz obowiązek państwa dbania o jego bezpieczeństwo. Udział dzieci w polowaniach pociąga za sobą nieuzasadnione ryzyko przemocy, urazu i traumatyzacji, co stoi w sprzeczności z najważniejszym dokumentem w Polsce. Projekt ten koliduje również z Konwencją o Prawach Dziecka (ONZ), które wyraźnie traktuje o prawie dziecka do ochrony przed przemocą i zagrożeniem, oraz jego prawie do zdrowia i rozwoju. Uczestnictwo dziecka w polowaniach jest zaprzeczeniem tych praw, a sam projekt jawną kpiną z praw dziecka w kraju tak wybitnych pedagogów, jak Janusz Korczak, Bogdan Suchodolski, Maria Łopatkowa, Barbara Smolińska-Theiss, Ewa Jarosz, i wielu innych, z których wielu zajmowało się prawami dziecka i obroną tychże, którzy przyczynili się do tego, jak dziś postrzegamy prawa dziecka i że są one zapisane w prawie - nie wolno dokonywać regresu w debacie o podmiotowości dziecka i znaczeniu dzieciństwa, a do tego niechybnie zachęcają społęczeństwo autorzy tego projektu.
11. Czy dostrzega Pani/Pan inne skutki proponowanych zmian niż wskazane przez wnioskodawcę w projekcie ustawy?
Przede wszystkim są to skutki etyczne i społeczne: udział dziecka w polowaniu uczy dzieci, że silniejszy decyduje o tym, iż słabszy jest celem do zlikwidowania, a konflikt z naturą rozwiązuje się przemocą. Dziecko obcuje z okrucieństwem wobec zwierząt, co je demoralizuje i zobojętnia wobec istot słabszych, wobec cierpienia, a to ma przełożenie na wrażliwość społeczną młodych obywateli. Ponadto, wykorzystuje się dzieci jako narzędzie sporu światopoglądowego, który niewątpliwie zaogniłby się, gdyby ustawa weszła w życie. Zatem oprócz pogłębiającej się polaryzacji społecznej i utrwalania krzywdzących stereotypów (nt. mieszkańców wsi i miast, zwolenników tradycji i reform) skutkiem wdrożenia owej ustawy byłoby również zdezorientowanie dzieci w kategoriach etycznych i uczynienie ich podłegłymi wobec fascynatów krzywdzących praktyk.
12. Czy uważa Pani/Pan, że proponowana ustawa wpłynie na inne podmioty (osoby, grupy, organizacje) niż wskazane przez wnioskodawcę w projekcie ustawy?
Oczywiście, przede wszystkim na służby leśne, policję, na sądy rodzinne, cywilne, administracyjne, dodatkowe obarczenie i tak już niewydolnej służby zdrowia i psychologów, na RDOŚ, Lasy Państowe, na kuratorów.
13. Komentarze do ustawy. Art. 1 o wykonywania polowania w obecności lub przy udziale osoby do 18. roku życia bez zgody jej rodziców bądź opiekunów prawnych.
Wykonywanie polowania w obecności lub przy udziale osoby, która nie ukończyła 18. roku życia, bez uprzedniej, wyraźnej i udokumentowanej zgody jej rodziców lub opiekunów prawnych powinno być uznane za niedopuszczalne.
Udział osoby małoletniej w czynnościach związanych z użyciem broni palnej, obecnością przemocy wobec zwierząt oraz zwiększonym ryzykiem urazu fizycznego i szkód psychicznych narusza zasadę szczególnej ochrony dziecka. Brak zgody rodziców lub opiekunów prawnych oznacza brak osoby odpowiedzialnej za ocenę dojrzałości, bezpieczeństwa i dobra dziecka, co stwarza podwyższone ryzyko dla jego zdrowia, rozwoju emocjonalnego i poczucia bezpieczeństwa. W takich sytuacjach priorytetem pozostaje ochrona dziecka przed narażeniem na nieuzasadnione zagrożenia.
Art. 2. Ustawa wchodzi w życie 14 dni po jej opublikowaniu.
Komentarz: Zastrzeżenie budzi przewidziane wejście w życie ustawy po 14 dniach od ogłoszenia. Tak krótki okres vacatio legis nie zapewnia realnego czasu na przygotowanie i przeszkolenie osób prowadzących polowania, na opracowanie i wdrożenie procedur bezpieczeństwa wobec małoletnich, na dostosowanie ubezpieczeń, regulaminów i dokumentacji, wreszcie na przeprowadzenie działań informacyjnych skierowanych do rodziców, szkół i instytucji ochrony dzieci. Zważywszy, że projekt dotyczy bezpieczeństwa i ochrony dobra dziecka, a także użycia broni i działań o podwyższonym ryzyku, tak krótkie vacatio legis może prowadzić do chaosu interpretacyjnego i zwiększać ryzyko wypadków oraz naruszeń prawa. Z punktu widzenia zasad poprawnej legislacji zasadne byłoby rozważenie wydłużenia okresu przygotowawczego.

Ludzie dorośli mają wypasione domy i samochody, i odpalają fajerwerki. Ludzie dorośli mają mieszkania na kredyt i urabia...
01/01/2026

Ludzie dorośli mają wypasione domy i samochody, i odpalają fajerwerki. Ludzie dorośli mają mieszkania na kredyt i urabiają się po łokcie, i odpalają fajerwerki. Ludzie dorośli ukończyli marketingi, zarządzanie i logistyki, itp, i nic im te studia nie dały, bo odpalają fajerwerki. Nic, co zrobili dotychczas, czegokolwiek się nauczyli, dowiedzieli, wyczytali nie daj Boże z książki lub spojrzenia dziecka własnego, cudzego lub zwierzęcia, nic im to wszystko nie dało, bo dalej odpalają fajerwerki. Ludzie dorośli wchodzą w kolejny rok tak samo głupi i w tę głupotę chcą wciągać swoje dzieci, i kolejne pokolenia, a te dzieci patrzą na niebie na odpryski niemych krzyków biednych i zazwyczaj nietrzeźwych tej nocy dorosłych, ich głuchych krzyków o wolność i miłość. I są przerażone, bo to, co widzą, to nie piękna zabawa, a okrutne igrzyska doprowadzające do śmierci zwierzęta, których przerażone serduszka czują tylko dzieci. I płaczą one nad struchlałym gołębiem, sikorką, sójką, jemiołuszką i każdym innym ptaszkiem, które cierpi z powodu głupoty doroslych utrwalanej w formie corocznej tradycji i rytuału, który nijak nie spaja, a dezintegruje ze światem, którego każdy jest częścią. Ludzie dorośli lepią sobie korony z fałszywego kruszcu i boją się, że im one spadną przy najmniejszym schyleniu głowy w pokorze wobec mądrości. Dorośli ciągle nie wiedzą, że dzieci i przyroda to najlepsi nauczyciele i od nich należy czerpać pomysły na to, by świat był lepszy niż jest, bez wojen i bez krzywdzących zabaw. Dzieci nie piją alkoholu i nie są zarobione, piją wodę, czasem sok marchewkowy i potrafią leżeć na dywanie lub na trawie, wyciągając ciało w różne strony; umieją oddać się marzeniom o dobru, pokoju i przygodzie.

Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości?Rodzice, zdejmijcie w końcu te klapki z waszych oczu! I zróbcie coś, co sprawi, ż...
18/12/2025

Czy ktoś ma jeszcze jakieś wątpliwości?
Rodzice, zdejmijcie w końcu te klapki z waszych oczu! I zróbcie coś, co sprawi, że Wasze dzieci nie będą mieć więcej do czynienia z treściami przemocowymi i demoralizującymi, to są gry z przedstawieniami przemocy, filmy, rolki, które ogłupiają i deprawują. Dosyć mam tej pieszczotliwej paplaniny, żeby tylko nie urazić dorosłych. Dzieci same wołają o naszą reakcje, o to, żebyśmy się w końcu ocknęli i przestali zajmować ciągle sobą! W świetle ostatnich wydarzeń z dziećmi, co jeszcze się musi zadziałać, żeby rodzice oprzytomnieli i zaczęli postępować refleksyjnie i auto-krytycznie? Naprawdę jesteśmy tak zajechani, szczególnie pokolenie millenialsow, że już żadnej energii i pomysłu nie jesteśmy w stanie wykrzesać, by te nasze dzieciaki cieszyły sie dzieciństwem i obecnością rodziców? Jedyne na co nas stać, to masz telefon i shut up! ???

"Nie kupujcie smartfonów dzieciom pod choinkę" - usłyszałam od suicydologia, psychologa i terapeuty pracującego z dziećmi i młodzieżą. Potem, kilka godzin później zostałam poproszona do TVN24 żeby wypowiedzieć się w sprawie tego, co wydarzyło się w Jeleniej Górze. Jeszcze póżniej przyszła do mnie pacjentka, której wychowawczyni dziecka w szkole, tak delikatnie jak umiała, komunikowała, że dzieci najprawdopodobniej oglądają obfitujący w brutalne sceny i opowieści serial dla dorosłych, bo o tym właśnie rozmawiają w klasie. Tak, oczywiście, nie wiemy jeszcze dlaczego (w Jeleniej Górze) stało się to, co się stało. Akty przemocy, także tej ostatecznej (we wspomnianym przypadku podejrzewa się zabójstwo) za każdym razem trzeba rozpatrywać osobno (tak prawnie, jak i psychologicznie). Niemniej, trudno nie mieć refleksji na temat szerszego kontekstu kulturowego, społecznego i psychologicznego tych tragicznych zdarzeń. Wspomniany terapeuta dziecięcy i młodzieży, który spędził na warsztatach i rozmowach z dzieciakami setki godzin, mówił prosto i pokazywał - to nasza, dorosłych wina (przepraszam za dosadność).
Uwierzyliśmy, że można wreszcie "uspokoić" dzieci przez treści, które niemal "same" generują się w internecie. W sprzedaży są już nocniki dla kilkumiesięcznych dzieci z miejscem na tablet. Dzieci "są grzeczne". Nie mówią, nie domagają się niczego, ich wzrok jest skupiony, buzia otwarta z wrażenia i skupienia, patrzą w ekran telefonu czy tabletu. Dzieci w wieku 9-10 lat "na pierwszą komunię" lub "by mieć z nami kontakt" dostają smartfon, w którym błyskawicznie mają szansę zetknąć się z treściami, czy komunikatami, które z pewnością nie są na ich wiek, możliwości poradzenia sobie emocjonalnego, etap rozwoju kory mózgowej. Ich doświadczenia poza wirtualnym światem są ograniczone, albo bardzo, bardzo słabe. Wirtualne jest realne. To, co dorosły mózg "odsącza" od fantazji gier, filmów, horrorów itd. nie zostaje obrobione przez młody, nie do końca rozwinięty mózg. Tu, gdzie dorosły jest w stanie spokojnie włączyć "stop", młody mózg nie daje rady. Zachowujemy się, jakbyśmy tego nie wiedzieli. A psychologia, psychiatria i neuronauką podają nam tę wiedzę na tacy.

Drugą rzeczą jest uczenie się. To też nie nowość - uczenie się przez modelowanie, czyli obserwowanie. Nie chodzi mi tylko o to, że jeśli Ty siedzisz z telefonem w domu skoncentrowany/a na treściach, które czytasz czy oglądasz, nie oczekuj, że Twoje "mądrości" o "oderwaniu się od telefonu" zostaną przyjęte przez dziecko, czy młodzież. Chodzi mi o coś dużo bardziej trudnego - to jak pokazywana i oceniana jest przemoc? W grach, w filmach, nie mówię tu już o nieograniczonej fantazji social mediów. Nie tylko, że przemoc jest niemal wszędzie, począwszy od kreskówek dla dzieci. Ale, że jest "cool" (to na pewno nie jest "młodzieżowe słowo roku", więc spieszę wyjaśnić, że oznacza "fajny", "na czasie", "warty uznania"). Bardzo, bardzo stare badania Alberta Bandury, pokazują, że uczymy się zachowań przez obserwację. Ale co zdecydowanie ważniejsze - uczymy się błyskawicznie tych zachowań, które są nagradzane. Przemoc, która jest nagradzana, jest natychmiast umacniana poprzez uczenie się i odtwarzana. Dodatkowo tam, gdzie liczy się grupa rówieśnicza i bycie "cool" jest super ważne.

Wszystko to "wiemy" (mamy tę wiedzę z badań, dane ze statystyk i trendów - tak dotyczących wzrostu przemocy różnego rodzaju wśród młodzieży, jak i wzrastające statystyki samobójstw, depresji itd), a jednak nadal jakbyśmy preferowali magiczne myślenie, że "to nas jakoś nie dotyczy".

Mówimy czasem, że żyjemy w "narcystycznych czasach" (polecam książkę Jonathana Haidta "Niespokojne pokolenie", w której pokazuje min, jak taki "drobiazg" jak kamerka tel. skierowana w drugą stronę potrafiła zmienić i indywidualną mentalność i społeczne normy). Obyśmy nie musieli zastanawiać się jak przetrwać w "psychopatycznych czasach" - gdzie empatia nie istnieje, a poczucie winy nie zdążyło się wytworzyć. Bo to może grozić nam wszystkim. AI itd. ale jest szansa, że bez tego (jako społeczeństwa, a może jako gaatunek) nie przetrwamy.

fot. Alain Fleischer, L'âme au couteau, 1984. Zdjęcie pobrane z Internetu, widziałam w oryginale na ostatniej wystawie "Paris Photo" w Grand Palais. Autor zdawał się być niezwykle przyjaznym i ciekawym człowiekiem i mam nadzieję, że nie nadużywam Tutaj jego praw.

Napisano już dosyć opasłe książki o pracach , które nie mają sensu. Ta ma. Praca w szkole jest ogromnie znacząca. A szcz...
17/11/2025

Napisano już dosyć opasłe książki o pracach , które nie mają sensu. Ta ma. Praca w szkole jest ogromnie znacząca. A szczególnie z dzieciakami, które są trudne, zastawione same sobie, niekochane, zdołowane, zmęczone. Obejrzyjcie ten film, może kogoś zainspiruje do robienia rzeczy tak ważnych jak ta? A, i jeszcze, jeśli ktoś uważa, że praca w "normalnej" szkole może być wyczerpująca, niech chwilę popracuje z "trudną" młodzieżą, zanim pójdzie do "normalsów" - będzie mieć wówczas istotny punkt odniesienia. I choć to jest dopiero wykańczająca robota, może być też zachwycająca i wciągająca.

Follow one pivotal day for a headteacher and his students, at a last-chance reform school in mid-90s England.Steve. A reimagining of Max Porter's bestseller ...

U podstaw zorganizowania szczytu klimatycznego "leży" wylesienie Amazonii, 100 000 Drzew!!! pod budowę autostrad. Żiżek ...
14/11/2025

U podstaw zorganizowania szczytu klimatycznego "leży" wylesienie Amazonii, 100 000 Drzew!!! pod budowę autostrad.
Żiżek w "Przekleństwie fantazji" trafnie punktuje hipokryzję rządzących i decydentów, ale także nasza własną. Zauważa, że my wiemy, co robimy, wiemy, jakie są konsekwencje naszych działań, a także naszej bierności, obojętności i ignorancji, ale mimo to - dalej postępujemy niewłaściwie! Czytaj: w niezgodzie z ekosystemem, którego każdy z nas jest częścią....

🌳COP30. SZCZYT KLIMATYCZNY CZY SZCZYT HIPOKRYZJI?

W brazylijskim Belém właśnie trwa szczyt COP30, czyli trzydzieste z rzędu najważniejsze coroczne negocjacje klimatyczne ONZ. W związku z tym podam trochę faktów i liczb związanych z tym wydarzeniem.

🔹 Postawienie 405 apartamentów dla VIPów za kwotę 38 mln USD sponsorował Itaipu Binacional. To brazylijsko-paragwajski koncern (spółka rządów dwóch państw), która w latach 75 -84 wybudowała hydroelektrownię między Brazylią i Paragwajem na rzece Paraná, wysiedlając kilkadziesiąt tys. osób (ok. 10 tys. rodzin) i niszcząc jeden z najpiękniejszych i największych wodospadów na Ziemi - Wodospad Guairá/Salto de Sete Quedas (miał 8 razy większy przepływ wody niż Wodospad Iguazú, 6 razy większy niż Niagara, 11 razu większy niż wodospady Wiktorii). (Źródła: Gazeta do Povo, CNN Brasil i strona spółki)

🔹 13,2 km lasu (ponad 100 tys. drzew) Amazonii zostało wycięte pod budowę czteropasmowej autostrady do Belém (The Avenida Liberdade), aby ułatwić delegacjom wygodne dotarcie na szczyt. Projekt rozważany był wcześniej, ale wstrzymywany. Zatwierdzono go po ogłoszeniu Belém jako organizatora COP30 w 2025 r. Wylesianie stało się niejako elementem organizacji szczytu klimatycznego.

🔹 W czerwcu 2025, w trakcie przygotowań do szczytu rząd Brazylii/Agência Nacional do Petroleo wystawiła na aukcję 34 nowe bloki naftowe na koncesje na poszukiwania i wydobycie ropy, głównie w ekologicznie krytycznym regionie Foz do Amazonas, czyli ujścia Amazonki do Atlantyku, w tym w rejonach objętych ochroną. Na aukcji (oferując najwięcej i tym samym otrzymując prawo do wierceń i eksploatacji) wygrały brazylijski Petrobas wraz z amerykańskim Exxon Mobil (kupiły 10 bloków naftowych), amerykański Chevron wraz z China National Petroleum Corporation (9 bloków), brytyjski Shell (4 bloki). Licencje przyznano kilka dni przed COP 30. Przedstawiciele rdzennych grup dowiedzieli się o tym podczas szczytu.

🔹 “WE CAN’T EAT MONEY”, wypowiedziane przez Nato, lidera grupy Tupinambá oznacza, że ludność rdzenna czerpie z tego co daje Matka Natura. Często nie mają sklepów i większość rzeczy potrzebnych do egzystencji biorą z lasu. Ewentualne rekompensaty za wysiedlenia czy wydobycie na ich terenie niczego im nie dadzą. Zresztą to jest ziemia ich i ich przodków i walczą o prawa do niej, a nie o pieniądze.

🔹 Rząd brazylijski deklarował, że na szczyt zaproszono 3000 przedstawicieli grup rdzennych, z czego 1000 będzie miało dostęp do strefy negocjacyjnej czyli tzw. Blue Zone. Organizacje i media podają, że na szczyt dotarło znacznie mniej - między 1600 a 2500 przedstawicieli grup rdzennych, z czego akredytację do sal negocjacyjnych otrzymało zaledwie 14% zaproszonych. Jednak posiadacze tych przepustek nie mają prawa głosu, ani nie mogą brać udziału w sesjach zamkniętych, a zaledwie w wydarzeniach towarzyszących. Stąd hasła protestujących „THEY CAN’T DECIDE FOR US WITHOUT US”.

🔹 Z protestującą rdzenną ludnością Brazylii jednoczą się inne grupy rdzenne na całym świecie. Głosy poparcia napływają nawet z odległej Papui Nowej Gwinei (PNG). Tu trzeba dodać, że w zeszłym roku premier PNG ostentacyjnie odmówił udziału w COP29 w 2024 r. w Azerbejdżanie. Oficjalnym powodem było zniechęcenie premiera z powodu braku konkretnych działań i finansowania w obszarze ochrony lasów i klimatu (źródło: strony rządu PNG). W tym samym czasie niszczenie lasów w PNG (puszcza nowogwinejska to trzeci las deszczowy świata) trwa w najlepsze, rząd przymyka oko na nielegalną wycinkę i wydaje pozwolenia na kolejne projekty wydobywcze (vide gazociąg w Gulf, kopalnia i zapora na Sepik, kopalnia miedzi w Yandera Cooper Madang/Simbu).

🔹 Dyskusje na COP30 dotyczą m.in. zwiększenia wsparcia finansowego dla branży zielonej energii, transformacji sektora transportu oraz planów stworzenia „Biofuels and Electric HUB” (Centrum/platformy biopaliw i elektromobilności). W tym samym czasie Tesla produkująca elektryczne samochody pod hasłem ekologii i zielonej rewolucji, kupuje nikiel od spółki Weda Bay Nickel, która wydobywa go w lasach deszczowych Indonezji zamieszkanych przez grupę nieskontaktowaną i bez jej zgody...

Na głównym zdjęciu lider luności Kayapó – Raoni Metuktire i przedstawicielka ludności Xakriabá, podczas spotkania National Movement of Indigenous Peoples w Brazylii, w 2017 r.
Autor: Edgar Kanaykõ Xakriaba/Wikimmedia commons

Jedna z idolek mojego życia, jeśli tak mogę ją nazwać, odeszła. Ale właściwie cały czas z nami będzie. Może jako dobry d...
02/10/2025

Jedna z idolek mojego życia, jeśli tak mogę ją nazwać, odeszła. Ale właściwie cały czas z nami będzie. Może jako dobry duch, który czuwa nad rozwojem ludzkiej wrażliwości wobec zwierząt, może jako inne wcielenie, które tylko swoją uwaznoscią będzie można uchwycić. Na pewno będzie towarzyszyć nam przez swoją praktykę, naukę, wykłady, książki i całą spuściznę, którą po sobie pozostawiła. Dzięki takim ludziom jak pani Jane świat jest lepszy i my też jesteśmy ciut lepsi, bo trochę mądrzejsi i trochę wrażliwsi niż wcześniej. Dodała nam wiedzy, pogłębiła swiadomosc, a one zawsze zmieniają nasz stosunek do świata na bardziej empatyczny.

Serce mi pękło na strzępy. Zmarła jedna z moich ikon. Tyle razy tu o Jane pisałem. Zmarła Jane Goodall. Zwierzęta mają osobowość. Tak, jak my. Raz miałem zaszczyt poznać, uczestniczyć w wykładzie Jane. To zdanie z niego zabrałem ze sobą na zawsze. Kobieta symbol, że nauka to wychodzenie poza schematy. Że to, jak oceniają nas inni nie ma żadnego znaczenia jeśli wierzymy, że nasze działania są dobre dla świata. To ona odkryła, że szympansy posługują się narzędziami. Miała fundamentalny wkład w ich ochronę. Podjęła te osiągnięcia odchodząc od tradycyjnych metod naukowych w studiowaniu naczelnych, nadając zwierzętom imiona, zamiast numerować je, jak było to wcześniej w praktyce uniwersyteckiej. Okazało się to kluczowe w budowaniu z nimi więzi.

Gdy Jane Goodall w 1960 roku udała się do Tanzanii, mówienie o umyśle zwierzęcia było niedopuszczalne. Tylko ludzie mieli umysły. Niewłaściwie było też mówienie o osobowości zwierząt. Jedno ze stad szympansów zaakceptowało ją jako członka stada, co pozwoliło jej na wgląd w ich życie. To też spotkało się z ogromną krytyką środowiska naukowców. Wykazała, że zwierzęta mają osobowość, myślą, mają pokłady wrażliwości a naczelne posługują się swoimi narzędziami. To zmieniło dziedzinę nauki prymatologię. Zmieniło to, jak postrzegamy naczelne wpływając na objęcie ich ochroną.

Dzięki Jane Goodall Gombe Stream National Park w Tanzanii jest dziś domem dla setek myślących, mających uczucia i osobowości szympansów a zbudowane tam centrum ich ochrony nosi jej imię. W trakcie odbierania wyróżnienia w Białym Domu kilka miesięcy temu, rozległ się odgłos radości, który wyrażają szympansy.

Nie żyjemy by inni nas dobrze oceniali. Żyjemy, by robić to w co wierzymy że jest dobre dla świata. Traktowanie zwierząt jak innych nas, jest jednym z najpiękniejszych wyrazów człowieczeństwem. To spuścizna jaką pozostawia po sobie Jane Goodall.

Nie udostępniam tu wpisów pożegnalnych. Chowam je w sercu. Dziś muszę to zrobić. Parę dni temu pisałem, że powinna odebrać Pokojową Nagrodę Nobla. Za krzyk, że zwierzęta to inni my. Już go nie odbierze. Odeszła spokojnie. We śnie. Po jednym z przeprowadzonych przez siebie w wieku 91 lat wykładów.

Rano na spacerze wiatr przywiał wprost w moją stronę dużą pustą torbę na śmieci, jakby prosił, abym posprzątała kawałek ...
18/09/2025

Rano na spacerze wiatr przywiał wprost w moją stronę dużą pustą torbę na śmieci, jakby prosił, abym posprzątała kawałek lasu. Więc wzięłam i zaczęłam sprzątać. I muszę powiedzieć to kolejny raz i muszą to Państwo mówić innym ludziom dorosłym i swoim dzieciom:
Że nie wolno śmiecić. Nie można tak po prostu sobie wyrzucić puszki po piwie na ziemię, albo opakowania po batoniku, albo rozwalić butelki i mieć wszystko w dupie.

Ja codziennie zbieram te kawałki szkła na spacerach w różnych miejscach, wracam do domu z wypchanymi kieszeniami od tych brudnych szkieł i mam w sobie złość na ludzi, że są tak brudni i bezmyślni. I nie zbieram tych śmieci, bo mam takie obsesyjne upodobanie, bo prawdę mówiąc rz**ać mi się chce za przeproszeniem, gdy zbieram te różne brudy, ponieważ mój poziom obrzydzenia naprawdę jest wysoki i wystarczyłby do tego, żeby zarzucić te czynność i nie schylać się wiecznie i nie brudzić palców i paznokci, i nogawek spodni i rękawów kurtki. A jednak dalej z uporem maniaka, jak ten Syzyf, schylamy się i sprzątamy. Po kimś. To są głównie mężczyźni. Choć zdarzają się damskie artykuły higieniczne, ale to jest mniejszość. Musicie Państwo przyznac, że śmiecą dorośli faceci i śmiecą dzieci. I naszym, Waszym obowiązkiem jest zwracać im uwagę i dzieciaki wychowywać i edukować do szacunku dla Przyrody. Rozbite szkło oznacza, że jakieś zwierzę może sobie zranić opuszkę a dziecko idąc w sandałkach lub klapkach - swoją stopę. Wszelki przerwane linki, gumki, są często mylone przez ptaki za glizdy, którymi karmią swojej młode, doprowadzając je nieumyślnie do śmierci lub powaznych problemów pokarmowych. A więc nawet takie "małe" śmieci robią źle. Nie mówiąc już o tych biednych owadach, które weszły do butelek i znalazły się tam wraz z bardziej drapieznymi, i wszystkim im jest trudno wyjść. Duże śmieci też robią źle. Mamy plastik wszędzie, z gleby wystają ciągle jakieś płachty plastyku, kawałki sprzętu elektronicznego, opakowania po produktach spożywczych, rozbite kafelki, opakowania po słodyczach, butelki po napojach gazowanych, "małpki", po prostu wszystko. To jest obrzydliwe. A nie będzie lepiej, jeśli już dziś nie rozmawiacie o tym z dziećmi, a pozwalacie im siedzieć przed ekranem, izolując ich od świata przyrody. Pytanie: kto w przyszłości będzie te przyrodę chronił i się o nią troszczył, jeśli dziś dzieci nie bawią się na podwórku, a więc nie rozwijają swojego kontaktu z otoczeniem, tylko zanurzacie ich - tak Wy rodzice - w świat wirtualny, w którym wszystko to co robią nie ma żadnego, absolutnie żadnego sensu i znaczenia. Co gorsza potęguje ich zobojętnienie na to, co ważne i realnie ich dotyczy. Czy one w ogóle wiedzą, że jest jakiś kryzys ekologiczny? Że Przyroda ma swoje prawa?

Z innej p**i: Za chwilę, w sobotę, będzie marsz w Warszawie przeciwko ludobójstwie w Gazie. Czy dzieci, które dziś wychowują się przed ekranem z winy swoich leniwych rodziców, w ogóle widzą, że jest jakiś problem? Jakiś kryzys humanitarny?

Kanie

Adres

Raszyńska 14/9
Piaseczno
05-500

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 14:00 - 21:00
Wtorek 14:00 - 21:00
Środa 14:00 - 21:00
Czwartek 14:00 - 21:00
Piątek 14:00 - 21:00
Sobota 09:00 - 17:00

Telefon

+48790305177

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Explore English umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij