15/07/2026
No i po raz kolejny wywieźliśmy trochę studentów do tropików. Tym razem głównym organizatorem kursu był Paweł Szymański z ZEB-u. Ja nie wiem czemu ludzie na Ghanę narzekają, a że za ciepło, a że za wilgotno, a że słoń, a że mrówka wlazła... No chyba lepiej, że mrówka? A biegunka jest w zestawie obowiązkowym, jakby ktoś nie wiedział :)
TO
Poniżej oficjalne info:
W dniach 22.06–09.07, w ramach Kursu Biologii Tropikalnej, jedenaścioro studentów Wydziału Biologii uczestniczyło w wyjeździe terenowym do Ghany. Zasadnicza część zajęć kursu odbyła się w największym parku narodowym Ghany, Mole National Park, położonym w północnej części kraju, gdzie realizowano zajęcia poświęcone ekologii owadów tropikalnych, ze szczególnym uwzględnieniem motyli, ekologii behawioralnej naczelnych, różnorodności fauny glebowej i ściółkowej oraz biologii i ekologii ptaków tropikalnych. Opiekę merytoryczną nad studentami sprawowali prof. Freerk Molleman, prof. Małgorzata Arlet, prof. Łukasz Kaczmarek oraz dr Paweł Szymański.
Kolejnym etapem wyjazdu była wizyta w Parku Narodowym Kakum, na wybrzeżu oceanu, gdzie studenci mieli okazję nie tylko zobaczyć las deszczowy, również z poziomu koron drzew, ale także doświadczyć panujących w nim warunków.
Program obejmował również wizytę w jednym z najstarszych meczetów Afryki Zachodniej, znajdującym się w Larabandze, a także w forcie w Cape Coast – jednym z głównych historycznych miejsc handlu niewolnikami w tej części Afryki.
Na wyjeździe nie zabrakło, jak na Afrykę przystało, psującego się autobusu oraz wyjątkowo chciwych pawianów.