17/06/2026
🆕🎨Od 22.06. będzie można obejrzeć w Sali Lustrzanej w Ośrodek Języka Polskiego i Kultury Polskiej UwS wystawę „Ciało, kobiecość i kilka zwątpień” Klaudii Natalii Walerowskiej. Wernisaż rozpocznie się o godzinie 1️⃣8️⃣ - ZAPRASZAMY! 🥳
Klaudia Natalia Walerowska: "Jako młoda kobieta i artystka i osoba zainteresowana światem nieustannie zadaję sobie pytania. Dotyczą one codzienności, relacji, wyglądu, kobiecości i własnej tożsamości, ale często prowadzą mnie także dalej, ku refleksjom o świecie i jego przyszłości. Zastanawiam się, w którą stronę zmierzamy jako ludzie i kim staniemy się w rzeczywistości, która z każdym dniem przyspiesza coraz bardziej. Te myśli, wątpliwości i niepokoje próbuję oswajać poprzez malarstwo. Każdy obraz jest próbą zrozumienia czegoś, co pozostaje niejasne, próbą uchwycenia emocji i doświadczeń, które trudno zamknąć w słowach.
Tworzę intuicyjnie. Czasem sięgam po spokojne, jasne błękity, innym razem po ciężkie i niepokojące zielenie i brązy. Nie zawsze wiem, dlaczego wybieram właśnie takie środki wyrazu. Być może wynika to z emocjonalnej zmienności, która towarzyszy mi od lat. Malarstwo stało się dla mnie przestrzenią, w której mogę przyglądać się własnym przeżyciom bez konieczności ich porządkowania czy tłumaczenia.
Ta wystawa jest próbą spojrzenia w oczy wspomnieniom, od których przez długi czas odwracałam wzrok. Opowiada o ciężarze widzenia i przeżywania, o emocjach, które pozostają pod skórą długo po tym, jak wydarzenia miną. Jest historią samotności, tęsknoty, opuszczenia i kobiecości pełnej sprzeczności. Każda praca stanowi ślad doświadczeń, które pozostawiły we mnie trwały ślad i wpłynęły na sposób, w jaki postrzegam siebie oraz otaczającą mnie rzeczywistość".
Na to spojrzenie wpływa również niepełnosprawność, która towarzyszy mi każdego dnia. Kształtuje sposób, w jaki doświadczam świata, wprowadzając ograniczenia, niepewność i momenty zwątpienia. Często spotykam się z niezrozumieniem. Są dni, w których zwykłe czynności wymagają większego wysiłku, a radość i lekkość wydają się odległe. Doświadczenie to stało się częścią mojego sposobu patrzenia, odczuwania i tworzenia. Nie jest jednak wyłącznie źródłem trudności. Skłania mnie także do nieustannego poszukiwania własnej siły, akceptacji i miejsca w świecie.
Dlatego wystawa staje się również opowieścią o poszukiwaniu tożsamości. O próbie odnalezienia własnego głosu w rzeczywistości, która zachęca do indywidualności, a jednocześnie narzuca powtarzalne wzorce piękna, sukcesu i wartości. Coraz częściej stajemy się podobni do siebie, odtwarzając obrazy, które ktoś wcześniej uznał za właściwe. W pogoni za akceptacją łatwo utracić kontakt z własnym wnętrzem i zacząć żyć według oczekiwań innych.
Obrazy są próbą zatrzymania się na chwilę i zadania kilku ważnych pytań. Kim jesteśmy, gdy zdejmujemy wszystkie maski? Co pozostaje, gdy przestajemy spełniać cudze wyobrażenia o tym, jacy powinniśmy być? I czy potrafimy, choć na moment, odwrócić wzrok od świata pędzącego przed nami i spojrzeć w głąb siebie?".