Wydział Teologiczny UMK

Zadzwoń Wskazówki dojazdu Strona internetowa Kontakt: uniwersytet

Wydział Teologiczny UMK Oficjalny profil Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Oficjalny profil Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu administrowany przez Pracownię Promocji Wydziału Teologicznego UMK ([email protected])

Czy AI może być bogiem?3 września OpenAI udostępniło GPT‑6 Astra. Firma przedstawia go jako swój model o największych do...
14/09/2026

Czy AI może być bogiem?
3 września OpenAI udostępniło GPT‑6 Astra. Firma przedstawia go jako swój model o największych dotychczas możliwościach. Greg Brockman, współzałożyciel i prezes OpenAI, powiedział w rozmowie z portalem Axios, że jego zdaniem era AGI, czyli sztucznej inteligencji dorównującej człowiekowi, właśnie się zaczęła. Chodzi o sztuczną inteligencję ogólną, która potrafi wykonywać szeroki zakres zadań intelektualnych na poziomie człowieka. W polskiej dyskusji pojawia się pytanie: czy stworzyliśmy cyfrowego boga?

Na teologii to pytanie brzmi znajomo. Zadajemy je od dawna, tylko w innych słowach.

W klasycznej teologii chrześcijańskiej Bóg nie jest po prostu najinteligentniejszym bytem we wszechświecie. Anzelm z Canterbury pisał w XI wieku w „Proslogionie”, że Bóg jest tym, ponad co nic większego nie można pomyśleć. U Tomasza z Akwinu Bóg nie jest jednym z bytów w świecie. Jest samoistnym istnieniem, źródłem tego, że cokolwiek w ogóle jest.

Najszybszy model językowy świata pozostaje rzeczą w świecie. Można go wyłączyć, skopiować i sprzedać. Nawet gdyby przewyższył nas wszystkich inteligencją, nadal nie byłby tym, o czym mówi ta teologia.

Są też pytania, których nie możemy po prostu oddać modelowi. Po co cierpienie? Czym jest dobro, gdy decyzję podejmuje algorytm? Co stanowi o tym, że jesteśmy osobami? Przecież nie szybkość myślenia.

AI może pomóc nam przyjrzeć się tym pytaniom. Nie zwolni nas jednak z namysłu nad sensem, wartościami i odpowiedzialnością. Na teologii rozmawiamy o nich ze studentami. Nie poprzestajemy na przekazywaniu odpowiedzi. Uczymy precyzyjnie pytać i szukać odpowiedzi z pomocą tekstów, które podejmują te sprawy od dwóch tysięcy lat.

Takie pytania pojawiają się również w pracy: w szkole, w szpitalu, w firmach i instytucjach, które muszą zdecydować, co wolno ich systemom. W najbliższych latach mogą nabierać coraz większego znaczenia.

Po teologii można szukać swojej drogi w katechezie, mediach, organizacjach pozarządowych, poradnictwie czy nauce. Absolwenci będący duchownymi pełnią również posługę kapelanów. Etyka nowych technologii to kolejny możliwy kierunek rozwoju.

Nauki teologiczne na UMK mają kategorię naukową A+. Wśród klasycznych uniwersytetów publicznych w Polsce tylko UMK ma tę ocenę w tej dyscyplinie. Na naszym Wydziale oferujemy studia stacjonarne i pięć specjalności. Pracujemy w małych grupach, w których wykładowca zna studentów z imienia.

Rejestracja w systemie IRK trwa do 18 września, do godz. 23:59. Jeśli ktoś z Waszych bliskich szuka jeszcze kierunku, podeślijcie mu ten post. Aplikacje do rejestracji znajdziesz u dołu naszej strony: https://www.teologia.umk.pl/

Czy naprawdę uważacie, że Polacy stali się narodem, który krzywdzi Ukraińców? Pytamy poważnie. Chcemy usłyszeć odpowiedź...
03/09/2026

Czy naprawdę uważacie, że Polacy stali się narodem, który krzywdzi Ukraińców? Pytamy poważnie. Chcemy usłyszeć odpowiedź, także wtedy, gdy brzmi „tak".

Sto osiemdziesiąt razy w ciągu minionego półrocza ktoś w Polsce został znieważony, zastraszony albo uderzony dlatego, że jest Ukraińcem. Tyle zawiadomień przyjęła policja od stycznia do czerwca, o jedną trzecią więcej niż rok wcześniej. Rośnie i nie ma tu czego zmiękczać.

Te same sto osiemdziesiąt spraw to niecałe cztery na sto wszystkich przestępstw popełnionych w Polsce na szkodę Ukraińców. Reszta to kradzieże, oszustwa, pobicia bez związku z paszportem. Rzeczy, które przytrafiają się ludziom, nie narodowościom.

Czy naprawdę uważacie, że sto osiemdziesiąt spraw karnych opisuje trzydziestosiedmiomilionowy naród? Ten sam, który w 2022 roku przyjął milion ludzi i nie postawił dla nich ani jednego obozu, tylko otworzył drzwi własnych mieszkań.

Robienie z tych spraw stałej cechy Polaków wydaje się nam krzywdzące. Zdanie „Ukraińcy tu kradną" jest tak samo krzywdzące i tak samo puste.

Nie uprawiamy socjologii, bo to nie nasz zawód. Pod liczbami leżą jednak pytania, które nas żywo interesują: kto ponosi winę, za co i w czyim imieniu? Kilku duchownych zabrało już w tej sprawie głos publicznie. My nie mamy żadnego apelu. Jesteśmy ciekawi Waszej opinii.

Piszcie o zjawiskach, nie o ludziach. Prosimy o kulturę wypowiedzi.

Źródła: dane KGP za: I. Kacprzak, G. Zawadka, „Rośnie liczba ataków na Ukraińców w Polsce. Tegoroczne dane KGP niepokoją", „Rzeczpospolita", 17 lipca 2026; badanie CBOS dla „Dziennika Gazety Prawnej", sierpień 2026.

Kochani,zapraszamy Was na ponowną premierę pełnego zapisu debaty:„Żydzi i chrześcijanie: rodzeństwo czy obcy?”Debata odb...
01/09/2026

Kochani,
zapraszamy Was na ponowną premierę pełnego zapisu debaty:
„Żydzi i chrześcijanie: rodzeństwo czy obcy?”

Debata odbyła się 14 maja tego roku i dotyczyła ważnych oraz niezwykle aktualnych kwestii związanych z relacjami chrześcijańsko-żydowskimi.

Bardzo nam przykro, że przez pewien czas materiał ten nie był dostępny. Otrzymaliśmy wiele pytań i próśb o jego ponowne udostępnienie. Wreszcie, po wyjaśnieniu kwestii spornych z YouTube możemy go Wam ponownie udostępnić. Film wraca na nasz kanał i można go obejrzeć w całości.

W debacie wzięli udział:
ks. prof. Waldemar Chrostowski,
ks. prof. Mirosław Wróbel,
Ryszard Montusiewicz.

Spotkanie odbyło się w Centrum Dialogu w Toruniu w ramach konferencji naukowej „Biblia i Historia”. Poprowadził je ks. prof. Dariusz Iwański.

Będziemy wdzięczni za udostępnienie tego zaproszenia osobom zainteresowanym Biblią, dialogiem chrześcijańsko-żydowskim i współczesną teologią.

🔔 Link do filmu:
https://youtu.be/tUbtWJKD82k

31/08/2026

Turystyka religijna - Nasza nowa specjalność

W polskim szpitalu masz prawo do opieki duszpasterskiej. Gwarantuje je ustawa: „Pacjent przebywający w podmiocie lecznic...
27/08/2026

W polskim szpitalu masz prawo do opieki duszpasterskiej. Gwarantuje je ustawa: „Pacjent przebywający w podmiocie leczniczym […] ma prawo do opieki duszpasterskiej", a w razie pogorszenia stanu zdrowia lub zagrożenia życia szpital ma obowiązek umożliwić kontakt z duchownym.

Zajrzeliśmy więc do klasyfikacji zawodów i specjalności. Stan na 1 stycznia 2025 roku. Nie ma tam zawodu „kapelan szpitalny". Nie ma „osoby prowadzącej opiekę duchową". Jest grupa 2636: duchowni poszczególnych wyznań i zakonnik bez święceń.

To oczywiście nie znaczy, że kapelan szpitalny nie może pracować w szpitalu. Może pełnić tę funkcję jako duchowny. Ale państwo nie wyodrębnia kapelana szpitalnego ani specjalisty opieki duchowej jako osobnego zawodu czy specjalności.

Można machnąć ręką, że to formalność. Tyle że profesjonalna opieka duchowa jest coraz wyraźniej obecna także w medycynie opartej na badaniach.

W 2022 roku „JAMA", jedno z najważniejszych czasopism medycznych na świecie, opublikowała przegląd zespołu pod kierunkiem Tracy Balboni. Przesiano 8946 prac o duchowości w ciężkiej chorobie i 6485 o związku duchowości ze zdrowiem; do analizy weszło odpowiednio 371 i 215 badań.
Międzynarodowy, interdyscyplinarny panel ekspertów sformułował na tej podstawie najważniejsze implikacje dla opieki nad pacjentami z ciężką chorobą. Jedna z trzech najwyżej ocenionych brzmi: włączać specjalistów opieki duchowej, na przykład kapelanów, do opieki nad pacjentami z ciężką chorobą.

Nie była to formalna wytyczna kliniczna. Ale panel nie ograniczył się też do stwierdzenia, że „warto rozważyć" taki model.

A u nas?

W październiku 2025 Najwyższa Izba Kontroli ogłosiła wyniki kontroli opieki paliatywnej i hospicyjnej. W 2023 roku skorzystało z niej 105 tysięcy osób. Dorosłych kwalifikuje do refundowanej opieki paliatywnej katalog zamknięty obejmujący osiem grup chorób.

Według szacunków Konsultanta Krajowego w dziedzinie medycyny paliatywnej konieczny jest ponad stuprocentowy wzrost liczby lekarzy specjalistów medycyny paliatywnej, a egzamin specjalizacyjny zdaje rocznie trzydziestu, czterdziestu lekarzy. To nie jest oczywiście argument za zastępowaniem lekarzy kapelanami. Jest za to kolejnym przypomnieniem, że opieka nad ciężko chorym wymaga zespołu i nie kończy się na leczeniu objawów.

Okazuje się jednak, że standard, który próbuje uporządkować profesjonalną opiekę duchową w polskiej medycynie, już istnieje.
Nazywa się Kształcenie Kliniczno-Pastoralne. Jego ramowy program przyjęło w 2021 roku Polskie Towarzystwo Opieki Duchowej w Medycynie.

Jest w nim zapis, który zmienia sporo: posługę kapelana w placówce medycznej może rozpocząć „osoba duchowna lub świecka posiadająca misję swojego Kościoła". Czyli osoby świeckie również mogą pełnić tę rolę w modelu proponowanym przez PTODM. Wprost, czarno na białym.

Nie oznacza to, że świecki kapelan staje się „duchownym" w rozumieniu ustawy o prawach pacjenta. To dwie różne kwestie. Pokazuje natomiast, że profesjonalna opieka duchowa nie musi być ograniczona wyłącznie do osób duchownych.

Prezesem tego towarzystwa jest prof. Małgorzata Krajnik, kierownik Katedry Opieki Paliatywnej Collegium Medicum UMK w Bydgoszczy. W tym samym Collegium Medicum od roku akademickiego 2018/2019 działa pierwszy w Polsce obowiązkowy program nauczania duchowości w medycynie dla studentów kierunku lekarskiego.

Podsumujmy.

Jest prawo do opieki duszpasterskiej. Są badania, które pokazują, że opieka duchowa może być istotnym elementem opieki nad ciężko chorym. Jest polski standard kształcenia, który dopuszcza do tej roli także osoby świeckie. Są uczelnie, które już uczą przyszłych lekarzy, jak rozpoznawać duchowe potrzeby pacjenta.

Nie ma natomiast w polskiej klasyfikacji zawodów osobnego zawodu ani specjalności „kapelan szpitalny" czy „specjalista opieki duchowej".

A wydział, który uczy teologii, i uczelnia medyczna, która jako pierwsza w kraju zaczęła obowiązkowo uczyć przyszłych lekarzy o duchowości w medycynie, należą do tego samego uniwersytetu.

Jeśli pracujecie w szpitalu, hospicjum albo domu opieki, napiszcie, jak to wygląda u Was. Kto przychodzi do pacjenta, który prosi o rozmowę?

24/08/2026

Tej wiedzy nie zdobędziesz z książek ani od AI

Jest wpół do dziesiątej wieczorem. Dzieci wreszcie śpią, w zlewie stoją garnki, a Ty siedzisz na podłodze w przedpokoju ...
21/08/2026

Jest wpół do dziesiątej wieczorem. Dzieci wreszcie śpią, w zlewie stoją garnki, a Ty siedzisz na podłodze w przedpokoju i nie masz siły wstać. Kochasz je całym sercem. Naprawdę. Tylko w Tobie nie zostało już nic: ani dla nich, ani dla nikogo.

To uczucie nie jest Twoją winą, porażką wychowawczą ani dowodem na słaby charakter. Psychologia bada ten stan od kilkunastu lat i nazywa go po imieniu: wypaleniem rodzicielskim.

W marcu tego roku międzynarodowy zespół badaczy, a wśród nich Konrad Piotrowski z Uniwersytetu SWPS, opublikował wyniki badania, w którym wzięło udział ponad dwa tysiące rodziców. Prawie tysiąc z nich to Polacy. Badacze sprawdzali, czy stany, które w codziennym życiu często ze sobą utożsamiamy, czyli „nie mam już siły” oraz „żałuję, że mam dziecko”, to w rzeczywistości jedno i to samo.

Odpowiedź przynosi ogromną ulgę: to dwa zupełnie odrębne stany.
Tylko ten pierwszy, czyli zwyczajne, skrajne ludzkie wyczerpanie, wiązał się z myślami o ucieczce z domu, dystansem emocjonalnym czy zaniedbaniem. Rodzic, który opada z sił, nie mówi „przestałem kochać”. Mówi tylko, że jego organizm i psychika doszły do ściany. Jeśli jednak z lęku przed oceną zostanie z tym sam, może przekroczyć granicę, której nigdy nie chciał przekraczać.

W Polsce do tej granicy dochodzimy wyjątkowo często. Z badań reprezentatywnych wynika, że co siódmy polski rodzic, a wśród osób wychowujących dzieci samotnie aż co czwarty, przyznaje, że w obliczu ponownego wyboru zdecydowałby się na życie bez dzieci. To wskaźniki niemal dwukrotnie wyższe niż w Niemczech czy USA.

Globalne badanie w 42 krajach pokazało jednoznacznie, skąd bierze się ta różnica. Nie decyduje zamożność państwa ani liczba dzieci w rodzinie. Decyduje kultura indywidualizmu, czyli niepisana presja społeczna, że ze wszystkim musisz poradzić sobie sam.

Wypalenie rodzicielskie nie jest więc brakiem miłości. Jest brakiem rąk do pomocy wokół. Babci, która weźmie malucha na jedno popołudnie. Sąsiadki odbierającej ze szkoły. Wspólnoty parafialnej, w której ktoś zauważy, że ta matka od miesięcy wygląda, jakby nie spała.

Dlaczego piszemy o tym na Wydziale Teologicznym UMK?

Otóż, jako ludzie wierzący, w naszym Kościele i naszej tradycji o rodzicielstwie mówimy pięknym językiem powołania i daru. Nie chodzi o to by z niego rezygnować. Warto jednak dostrzec, że może on mieć swój skutek uboczny. Zmęczony rodzic słyszy czasem, że zawodzi w czymś, za co powinien być wyłącznie wdzięczny. I zamiast poprosić o pomoc, po prostu zaciska zęby i brnie dalej.

Tymczasem wyczerpanie nie jest przeciwieństwem miłości. Bywa po prostu jej fizjologicznym kosztem. Tradycja monastyczna nazywała pokrewny stan acedią, „demonem południa”, i uczyła, że dotyka on ludzi najbardziej gorliwych.

Na kierunku Nauki o Rodzinie na UMK łączymy twarde dane empiryczne z pytaniem o sens i relacje. Uczymy, jak w porę zauważać ten stan i jak odróżniać człowieka, któremu skończyły się siły, od kogoś, kto przestał kochać. To pierwsze zdarza się bardzo często. Dobra wiadomość wynikająca z badań jest taka, że z wypalenia naprawdę się wychodzi.

Kto ostatnio zapytał Was, jak sobie radzicie... i naprawdę czekał na odpowiedź?

Źródła naukowe do badań zamieszczamy w pierwszym komentarzu pod postem.

Czy rozmowa z AI może naprawdę przynieść ulgę w samotności? Może. I właśnie dlatego warto potraktować tę sprawę poważnie...
18/08/2026

Czy rozmowa z AI może naprawdę przynieść ulgę w samotności? Może. I właśnie dlatego warto potraktować tę sprawę poważnie, a nie zbywać jej żartem.

Trzy nowe publikacje pozwalają spojrzeć na to bez technofobii i jednocześnie bez naiwnego zachwytu.

W kwietniowym numerze „Journal of Consumer Research" opisano pięć badań nad tzw. "towarzyszącą AI", czyli chatbotami zaprojektowanymi do prowadzenia osobistych rozmów. Ich uczestnicy po krótkim kontakcie z chatbotem rzeczywiście deklarowali mniejsze poczucie samotności. W jednym z badań ten natychmiastowy efekt był porównywalny z rozmową z drugim człowiekiem i wyraźniejszy niż po oglądaniu materiałów na YouTube. W badaniu trwającym tydzień ulga powtarzała się po kolejnych rozmowach. Co ciekawe, badani deklarowali najcześciej, że największe znaczenie miało poczucie, że ktoś ich wysłuchał.

Ale druga praca, opublikowana w sierpniu tego roku w „Nature Human Behaviour”, dodaje do tego obrazu ważne zastrzeżenie. Badacze zebrali dane od 1131 dorosłych użytkowników Character.AI, a od części z nich także historię rozmów: 4664 sesje i niemal pół miliona wiadomości. Character.AI to serwis, w którym rozmawia się z postaciami tworzonymi przez użytkowników: mogą to być bohaterowie seriali, postaci historyczne, wymyśleni przyjaciele czy powiernicy.

Okazało się, że osoby mające mniej bliskich ludzi wokół siebie częściej sięgały po taki czat właśnie po to, by poczuć towarzystwo. W tej grupie osoby, które rozmawiały z AI częściej i bardziej osobiście angażowały się w ten dialog, deklarowały też niższy dobrostan psychiczny.
To ważne doprecyzowanie, bo badanie pokazuje zależność, ale nie rozstrzyga jednak, co jest przyczyną. Nie wiemy więc, czy intensywne szukanie towarzystwa w AI obniża dobrostan, czy raczej osoby, które już czują się gorzej i mają mniej bliskich relacji, częściej zwracają się ku chatbotowi.

Tu potrzebna jest uczciwość wobec danych: mamy tu związek statystyczny, a nie dowód, że chatbot sam w sobie pogarsza samopoczucie. Równie możliwe jest to, że osoby już bardziej samotne i gorzej się czujące częściej szukają w AI dostępnego o każdej porze rozmówcy. Badanie nie mówi więc: „AI szkodzi wszystkim". Mówi raczej: jej znaczenie zależy od tego, co dzieje się poza ekranem i w jaki sposób z niej korzystamy.

W tę lukę świetnie wpisuje się komentarz badaczy z Arizona State University opublikowany w „The Lancet Child & Adolescent Health". Autorzy nie ogłaszają tam prostego wyroku na technologię. Zwracają uwagę na dwa możliwe zagrożenia dla nastolatków: zastępowanie trudnych rozmów z ludźmi rozmową z AI oraz uczenie się nierealistycznych oczekiwań wobec relacji.

Bo relacji uczymy się nie tylko wtedy, gdy ktoś nas rozumie. Uczymy się ich także wtedy, gdy trzeba poczekać na odpowiedź, usłyszeć odmienne zdanie, uszanować granicę, przeprosić albo wrócić do rozmowy po konflikcie. Chatbot zwykle odpowiada natychmiast i w stylu, który ma podtrzymać rozmowę oraz dać poczucie akceptacji. To może być kojące. Nie zastąpi jednak spotkania z kimś, kto ma własne potrzeby, granice i inny punkt widzenia.

Nie chodzi o to, by zawstydzać kogokolwiek za rozmowy z AI. Dla osób samotnych, mieszkających daleko od bliskich, z niepełnosprawnością, przeżywających kryzys albo niemających łatwego dostępu do pomocy, taki kontakt może być realnym wsparciem na teraz. Pytanie jest tylko jedno: czy po tej rozmowie łatwiej nam wracać do ludzi, czy coraz łatwiej ich omijać?

Na teologii i naukach o rodzinie nie boimy się pytań, które nie mają prostych odpowiedzi. Interesuje nas nie tylko to, czy technologia przynosi ulgę, ale też czego uczy nas o bliskości, odpowiedzialności i relacjach z drugim człowiekiem.

17/08/2026

Mit o Giordano Bruno i Campo dei Fiori – prawda, którą powinien znać każdy przewodnik

14/08/2026

To może być Twoje miejsce studiów :-)

Adres

Gagarina 37
Torun
87-100

Godziny otwarcia

Poniedziałek 07:00 - 22:00
Wtorek 07:00 - 22:00
Środa 07:00 - 22:00
Czwartek 07:00 - 22:00
Piątek 07:00 - 22:00
Sobota 07:00 - 22:00

Telefon

+48566114990

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Wydział Teologiczny UMK opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Kontakt: Uniwersytet

Wyślij wiadomość do Wydział Teologiczny UMK:

Skróty

Udostępnij

Kategoria