Dr Iliana Ramirez

Dr Iliana Ramirez Dr Iliana Ramirez

Z pochodzenia Meksykanka, urodzona w rodzinie z tradycjami curanderos, mieszkająca aktualnie w Polsce. Z wykształcenia chemik farmakobiolog.

Z doświadczenia wykładowca uniwersytecki w dziedzinie farmakologii i biologii molekularnej w Cinvestav – Centro de Investigacion y Estudios Avanzados del Instituto Politecnico Nacional w Mexico City. Prowadziła badania dotyczące plastyczności mózgu w zakresie epilepsji na Universidad Nacional de México w Instytucie Neurobiologii w Queretaro. Realizowała projekty naukowe m.in. w Departamento de Fis

iologia, Biofisica i Neurociencias oraz Departamento de Farmacologia, gdzie uzyskała tytuł naukowy doktora nauk farmakologii. Autorka artykułów naukowych publikowanych m.in. w periodykach z najbardziej prestiżowych list: „Molecular Endocrinology” (Oxford Academic), „Molecular and Cell Biology”, „Molecular Biology of the Cell”. Jej zainteresowania zawodowe dotyczą funkcjonowania mózgu w obszarach medycyny tradycyjnej, praktykowanej od wieków w różnych kulturach, m.in. meksykańskiej, hinduskiej i chińskiej, oraz ich praktycznego zastosowania w życiu osobistym oraz zawodowym człowieka z kultur Zachodu. Z tego zakresu pisze książki i prowadzi autorskie warsztaty w Polsce i za granicą. Prywatnie żona dr. Mateusza Grzesiaka, mama Adriany, pasjonatka podroży, medytacji, jogi i rozwoju holistycznego.

Być ojcem, którego wspomnienie leczy, nie raniPewnego dnia Twoje dziecko usiądzie z kimś – może z przyjacielem, partnere...
23/06/2026

Być ojcem, którego wspomnienie leczy, nie rani

Pewnego dnia Twoje dziecko usiądzie z kimś – może z przyjacielem, partnerem, terapeutą – i zacznie opowiadać. O Tobie. O tym, jak wyglądało jego dzieciństwo. Nie o tym, co mu kupowałeś, jak wyglądał pokój czy jakie miało ubranka. Ale o tym, jak się przy Tobie czuło.

Czy było słyszane, gdy mówiło coś ważnego.
Czy było przytulane, gdy płakało.
Czy mogło się złościć, bać, marzyć, być sobą – bez warunku „bądź grzeczne”.
Czy Ty byłeś blisko, gdy tego potrzebowało.
Nie doskonały. Nie perfekcyjny. Ale emocjonalnie obecny.

Nie ma idealnego rodzicielstwa. Ale jest świadome – pełne prób, błędów, przeprosin i naprawiania.
Twoje dziecko zapamięta nie Twoją siłę, tylko Twoją wrażliwość.
Nie Twoją kontrolę, ale Twoją dostępność.
Nie Twoje słowa, tylko Twoją obecność.

Dziś, nawet jeśli nie wszystko było idealne – możesz zacząć budować relację, z której kiedyś powstanie historia warta opowiedzenia.

Wszystkim ojcom na całym świecie, w tym mojemu mężowi, życzę, aby ich dzieci snuły o nich najpiękniejsze opowieści.

Iliana 💓

Dzień Ojca to nie tylko święto ojców. To opowieść o tym, jak uczymy się relacji.Dzień Ojca często kojarzy się z życzenia...
22/06/2026

Dzień Ojca to nie tylko święto ojców. To opowieść o tym, jak uczymy się relacji.

Dzień Ojca często kojarzy się z życzeniami, wspólnym zdjęciem i podziękowaniami. Ale za słowem „tata” kryje się coś znacznie głębszego niż sama rola rodzica.

Bo ojcostwo nie zaczyna się i nie kończy na wychowywaniu dzieci. To sposób bycia w relacji. To umiejętność dawania poczucia bezpieczeństwa, obecności i wsparcia. To zdolność mówienia drugiemu człowiekowi: „Jesteś ważny. Możesz na mnie liczyć. Nie musisz radzić sobie ze wszystkim sam.”

Dlatego wpływ ojcostwa zostaje z nami na długo.

Często słyszymy go w swoim wewnętrznym dialogu. W sposobie, w jaki traktujemy siebie podczas porażek. W tym, czy potrafimy ufać światu, stawiać granice i wierzyć we własne możliwości.

Nie chodzi o to, że ojcowie muszą być idealni.

Nie są. Tak jak każda relacja, również ta niesie swoje piękno, ale czasem także zranienia, niedopowiedzenia i tęsknoty.

Jednak niezależnie od tego, jak wyglądała nasza historia, warto dziś zatrzymać się na chwilę i pomyśleć o wpływie, jaki mają na nas ludzie, którzy uczyli nas życia.

Bo ojcostwo jest czymś więcej niż więzią biologiczną.

To energia obecności, odpowiedzialności i troski, którą możemy przekazywać dalej innym ludziom.

Swoim dzieciom. Partnerom. Przyjaciołom. A nawet samym sobie.

Może właśnie dlatego Dzień Ojca dotyczy nas wszystkich. Bo każdy człowiek potrzebuje czasem kogoś, kto pomoże mu uwierzyć, że jest wystarczający.

A jednocześnie każdy z nas może stać się dla drugiego człowieka źródłem bezpieczeństwa, wsparcia i siły.

I być może właśnie od takich codziennych relacji zaczyna się świat, w którym żyje się trochę lżej.

A jeśli Twoja historia z tatą jest trudna, daj sobie dziś trochę czułości. Niektóre relacje bardziej uczą nas tego, czego potrzebujemy, niż tego, co otrzymaliśmy.
Zatrzymaj się dziś na chwilę i pomyśl: jaka najważniejsza lekcja została Ci po relacji z tatą? Podziel się w komentarzu.

Iliana 🤍


Myśl na dziś:„Zdolność odpuszczania nie jest słabością. To forma zaufania temu, że Twoja prawda nie potrzebuje walki.”Pr...
21/06/2026

Myśl na dziś:

„Zdolność odpuszczania nie jest słabością. To forma zaufania temu, że Twoja prawda nie potrzebuje walki.”

Przez wiele lat uczono nas, że trzeba walczyć o swoje. Udowadniać. Przekonywać. Bronić swoich racji. Tłumaczyć się z własnych decyzji.
I czasem rzeczywiście warto stanąć w obronie swoich wartości.
Ale z wiekiem wiele kobiet odkrywa coś niezwykle uwalniającego.

Nie każda bitwa jest warta stoczenia.
Nie każda niezgoda wymaga odpowiedzi.
Nie każde niezrozumienie trzeba wyjaśniać do końca.

Dojrzałość emocjonalna często zaczyna się w momencie, gdy przestajemy traktować każdą różnicę zdań jak zagrożenie dla własnej wartości. Prawda o tym, kim jesteś, nie zmienia się tylko dlatego, że ktoś jej nie dostrzega.

Twoja dobroć nie znika dlatego, że ktoś ją źle zinterpretował.
Twoje intencje nie stają się mniej wartościowe dlatego, że ktoś ich nie zrozumiał.

Czasami największą oznaką wewnętrznej siły jest odejście od stołu, przy którym od dawna nikt nie słucha.
To wybór spokoju zamiast niekończącego się udowadniania.
To pozwolenie innym na ich opinię, bez konieczności niesienia jej na własnych barkach.

Odpuszczanie nie oznacza rezygnacji z siebie.
Przeciwnie. To głęboka wiara w siebie. To zaufanie, że nie musisz walczyć o swoje miejsce w każdym sercu. Że nie musisz przekonywać wszystkich do swojej prawdy.
Że możesz pozostać wierna sobie, nawet wtedy, gdy ktoś myśli inaczej.

Jest w tym ogromna wolność.

Bo kiedy przestajesz tracić energię na udowadnianie swojej wartości, zaczynasz wykorzystywać ją do budowania życia, które naprawdę Ci służy.

Życia pełnego spokoju.
Autentyczności.
Lekkości.
I cichej pewności, że to, co prawdziwe, nie potrzebuje krzyku, aby zostać usłyszane.

Czasami najpiękniejszym zwycięstwem nie jest wygrana w sporze.
Jest nim zachowanie spokoju w swoim sercu.

Udostępnij te post osobie, która potrzebuje przypomnienia, że nie musi walczyć o akceptację kosztem własnego spokoju.
Dziś zrób dla siebie jedną rzecz: odpuść próbę kontrolowania czyjejś opinii i wróć energią do własnego życia.

Iliana 🤗

Twoje trudne chwile są jak deszcz - karmią Twój wewnętrzny ogród.Czasem myślimy, że burze w naszym życiu są czymś, od cz...
20/06/2026

Twoje trudne chwile są jak deszcz - karmią Twój wewnętrzny ogród.

Czasem myślimy, że burze w naszym życiu są czymś, od czego trzeba uciec. Chowamy się przed nimi, zaciskamy oczy, chcemy je przeczekać, jakby miały minąć same. Ale prawda jest inna - to właśnie deszcz daje wzrost. Nie spokojne, bezchmurne niebo, ale woda, która wsiąka głęboko w ziemię i karmi korzenie.

Pomyśl… Ile razy to, co trudne, pchnęło Cię do zmiany? Ile razy wtedy, gdy „wszystko się sypało”, układałaś siebie na nowo - z większą odwagą, bliżej swojego serca?

Burze pokazują, gdzie jesteśmy kruche, a gdzie silne. Gdzie potrzebujemy więcej czułości. Gdzie brakuje granic. Są jak głośny dzwonek: „Zatrzymaj się. Zobacz, co wymaga uwagi.”

Nie musisz ich kochać. To normalne, że budzą strach. Ale możesz nauczyć się widzieć w nich sprzymierzeńca. Bo każda burza otwiera przestrzeń na coś nowego: głębszy oddech, decyzję odkładaną latami, ciche „Mogę inaczej”.

Powiedz dziś do siebie:
💧 „Doceniam swoją burzę. Może jeszcze nie wiem, dokąd mnie prowadzi, ale wiem, że bez niej nic by nie zakiełkowało.”

Iliana 🤗

Zostawię wam do przemyślenia:" Kiedy zaczynasz się gniewać, wróć do siebie i zaopiekuj się własnym gniewem.Kiedy ktoś sp...
19/06/2026

Zostawię wam do przemyślenia:

" Kiedy zaczynasz się gniewać, wróć do siebie i zaopiekuj się własnym gniewem.
Kiedy ktoś sprawi, że zaczniesz cierpieć, wróć i zajmij się swoim cierpieniem i gniewem.
Nie rób nic.
Ani nie mów niczego.
Cokolwiek zrobisz albo powiesz w stanie zagniewania, może wywołać dalsze szkody w Twojej relacji.
Większość z nas tego nie robi.
Nie chcemy wrócić do siebie.
Chcemy iść za drugą osobą, aby ją ukarać.
Jeśli Twój dom płonie, najpilniejszą rzeczą jest wrócić i próbować ugasić ogień, a nie biec za podpalaczem.
Jeśli pobiegniesz za kimś, kogo podejrzewasz, że podpalił Twój dom, dom spłonie, podczas gdy Ty będziesz go ścigał.
To nie jest mądre.
Musisz wrócić i ugasić ogień.
Gdy zatem jesteś zagniewany i dalej oddziałujesz albo kłócisz się z drugą osobą...
Jeśli starasz się ją ukarać, postępujesz dokładnie jak ktoś, kto biegnie za podpalaczem, podczas gdy wszystko ginie w płomieniach."

~Thich Nhat Hanh~

Zanim dziś odpowiesz komuś w złości, zatrzymaj się na chwilę i zapytaj siebie: „Co tak naprawdę we mnie boli?”
Napisz w komentarzu jedno słowo, które pomaga Ci wrócić do siebie w trudnych emocjach: „oddech”, „cisza”, „spacer”, „uważność”...

Iliana 😊


Wewnętrzny spokój zaczyna się tam, gdzie kończy się nieustanny pośpiech.Żyjemy w świecie, który nieustannie się spieszy....
18/06/2026

Wewnętrzny spokój zaczyna się tam, gdzie kończy się nieustanny pośpiech.

Żyjemy w świecie, który nieustannie się spieszy.
Szybkie decyzje. Szybkie odpowiedzi. Szybkie sukcesy. Szybkie zmiany.
Czasami można odnieść wrażenie, że jeśli nie zdecydujemy natychmiast, coś ważnego nam umknie.

A jednak wiele najważniejszych decyzji w życiu potrzebuje czegoś zupełnie innego.
Potrzebuje oddechu. Potrzebuje przestrzeni. Potrzebuje chwili ciszy, w której możemy usłyszeć nie tylko głosy innych, ale również własną intuicję.

Kiedy czujemy presję, nasz organizm przechodzi w tryb przetrwania. Serce przyspiesza. Umysł zawęża perspektywę. Chcemy jak najszybciej pozbyć się napięcia.
I właśnie wtedy najłatwiej podjąć decyzję, która przyniesie chwilową ulgę, ale niekoniecznie długoterminowy spokój. Dlatego warto pamiętać, że pośpiech jest konieczny jedynie w nielicznych sytuacjach.

Większość spraw nie wymaga natychmiastowej odpowiedzi.
Masz prawo powiedzieć: „Potrzebuję czasu do namysłu”.
Masz prawo zadać dodatkowe pytania.
Masz prawo poprosić o więcej informacji.
Masz prawo sprawdzić, czy to, co słyszysz, jest faktem, czy tylko czyjąś opinią albo prognozą.

Bo przyszłość nie jest czymś, co można przewidzieć z całkowitą pewnością.
Nikt nie zna wszystkich odpowiedzi.
Nikt nie wie dokładnie, co wydarzy się za miesiąc czy za rok.
Dlatego dojrzałość nie polega na podejmowaniu błyskawicznych decyzji.
Polega na umiejętności zatrzymania się wtedy, gdy wszyscy wokół każą biec.

Na zadaniu sobie pytania:
„Czego naprawdę potrzebuję, żeby podjąć dobrą decyzję?”

Czasami największym aktem odwagi nie jest działanie.
Jest nim zwolnienie tempa.
Wzięcie głębokiego oddechu.
I zaufanie, że mądrość nie przychodzi w pośpiechu.

Przychodzi wtedy, gdy dajemy sobie czas, by ją usłyszeć.
Bo nie każda droga prowadzi do spokoju szybciej.
Ale bardzo często prowadzi do niego uważniej.

Udostępnij go osobie, która potrzebuje przypomnienia, że nie musi mieć wszystkich odpowiedzi od razu.
Dziś daj sobie prezent: zanim odpowiesz na ważną sprawę, weź głęboki oddech i zapytaj siebie, czego naprawdę potrzebujesz.

Iliana 💛

Nie wierzyli w Ciebie. A mimo to rozkwitłaś.Niektóre kobiety przez lata noszą w sobie wspomnienie słów, które miały podc...
17/06/2026

Nie wierzyli w Ciebie. A mimo to rozkwitłaś.

Niektóre kobiety przez lata noszą w sobie wspomnienie słów, które miały podciąć im skrzydła.

„Nie dasz rady.”
„To nie dla Ciebie.”
„Jesteś zbyt wrażliwa.”
„Nie masz tego, czego potrzeba.”

Czasem wypowiadają je obcy ludzie. Czasem ci, których opinia boli najbardziej.
I choć mijają lata, takie słowa potrafią zostać w sercu na długo.
Próbują przekonać nas, że powinnyśmy być mniejsze. Cichsze. Mniej odważne.
A jednak życie ma niezwykłą zdolność zaskakiwania.

Największy wzrost nie odbywa się wtedy, gdy wszystko układa się idealnie.
Najczęściej dzieje się wtedy, gdy przechodzimy przez trudności, o których kiedyś myślałyśmy, że nas złamią.

To właśnie w chwilach zwątpienia odkrywamy własną siłę.
To właśnie pośród strat uczymy się ufać sobie.
To właśnie pośród przeciwności zaczynamy dostrzegać, że jesteśmy znacznie bardziej odporne, niż kiedykolwiek przypuszczałyśmy.

Kwiaty nie wybierają warunków, w których rosną.
A jednak potrafią przebijać się przez beton i kierować ku światłu.

Ty również masz w sobie taką zdolność.
Może nie zawsze ją widzisz.
Może czasem zapominasz o niej w trudniejszych dniach.
Ale jest.

W każdej sytuacji, przez którą przeszłaś.
W każdej łzie, po której podniosłaś się i poszłaś dalej.
W każdej decyzji, kiedy wybrałaś nadzieję zamiast rezygnacji.

Nie pozwól, by cudze ograniczenia stały się Twoją historią.
Ludzie widzą świat przez pryzmat własnych doświadczeń, lęków i przekonań.
To, że ktoś nie dostrzegł Twojego potencjału, nie oznacza, że go nie było.

Największym zwycięstwem nie jest udowodnienie czegoś innym.
Jest nim stanie się kobietą, którą zawsze miałaś być.
I zakwitnięcie dokładnie tam, gdzie nikt nie spodziewał się, że będzie to możliwe.

Zatrzymaj się na chwilę i pomyśl: przez jaką trudność przeszłaś, która pokazała Ci Twoją siłę?
Napisz w komentarzu jedną rzecz, z której dziś jesteś dumna. Nawet jeśli wydaje się mała.

Iliana 🤍


Myśl na dziś:„Dbanie o siebie to dawanie światu tego, co w Tobie najlepsze, zamiast tego, co Ciebie zostało.”~Katie Reed...
16/06/2026

Myśl na dziś:

„Dbanie o siebie to dawanie światu tego, co w Tobie najlepsze, zamiast tego, co Ciebie zostało.”

~Katie Reed~

Przez wiele lat wiele kobiet słyszało, że powinny być silne, dostępne i pomocne. Gotowe do działania niezależnie od tego, ile same mają siły.

I tak dzień po dniu oddawały innym swoją uwagę, energię, czas i troskę. Dzieciom, partnerom, rodzicom, przyjaciołom i współpracownikom.

Aż w pewnym momencie zaczynały funkcjonować z miejsca wewnętrznego wyczerpania.

Nie dlatego, że były słabe.

Dlatego, że nawet największe serce potrzebuje być od czasu do czasu napełnione.

Tymczasem dbanie o siebie wciąż bywa mylone z egoizmem. Jakby odpoczynek trzeba było sobie najpierw zasłużyć. Jakby własne potrzeby mogły poczekać jeszcze dzień, jeszcze tydzień, jeszcze miesiąc.

A przecież prawda jest zupełnie inna.

Kiedy jesteś wypoczęta, spokojniejsza i bliżej siebie, więcej cierpliwości masz dla innych. Więcej czułości. Więcej obecności. Więcej życia.

Nie dlatego, że dajesz więcej z wysiłku.

Ale dlatego, że dajesz z obfitości.

Kwiat nie przeprasza za to, że potrzebuje słońca i wody. Drzewo nie czuje winy, że zapuszcza korzenie głęboko w ziemię.

Natura rozumie coś, o czym my często zapominamy: żeby móc dawać, trzeba być zasilonym.

Może więc dziś troska o siebie nie oznacza wielkiej rewolucji.

Może oznacza wcześniejsze pójście spać. Spacer bez telefonu. Powiedzenie „nie”, kiedy wszystko w Tobie mówi „jestem zmęczona”. Chwilę ciszy. Kilka świadomych oddechów. Mały gest życzliwości wobec samej siebie.

Bo dbanie o siebie nie oddala Cię od innych.

Przeciwnie.

Pozwala wracać do świata z tym, co masz najpiękniejszego do zaoferowania.

Ze spokojem zamiast frustracji. Z miłością zamiast wyczerpania. Z pełnego serca, a nie z ostatnich jego okruchów.

Zatrzymaj się na chwilę i odpowiedz sobie szczerze: czego najbardziej potrzebujesz dzisiaj? 🤍
Napisz w komentarzu jedną rzecz, którą możesz zrobić dla siebie jeszcze dziś.

Iliana 💛

Życie nie pokazuje, kim jesteś. Pokazuje, co nosisz w sobie.Wyobraź sobie, że trzymasz w ręku kubek gorącej kawy.Nagle k...
15/06/2026

Życie nie pokazuje, kim jesteś. Pokazuje, co nosisz w sobie.

Wyobraź sobie, że trzymasz w ręku kubek gorącej kawy.

Nagle ktoś na Ciebie wpada. Kubek się przechyla, a kawa rozlewa się wszędzie.

Dlaczego?

Nie dlatego, że ktoś Cię potrącił.

Kawa wylała się dlatego, że właśnie ona była w środku.

Gdyby w kubku było mleko, wylałoby się mleko. Gdyby była herbata, wylałaby się herbata.

To prosta historia, ale kryje w sobie ważną prawdę o życiu.

Bo życie prędzej czy później potrząśnie każdym z nas. Nie pyta, czy jesteśmy gotowe. Nie uprzedza. Nie daje czasu na przygotowanie.

Przychodzi trudna rozmowa. Rozczarowanie. Kryzys. Czyjeś słowa, które zabolały bardziej, niż chciałyśmy przyznać.

I wtedy na zewnątrz pojawia się to, co nosimy w sobie.

To nie trudna sytuacja tworzy złość, lęk czy poczucie bezradności. Ona jedynie wydobywa je na powierzchnię.

Podobnie jak potrącony kubek nie rozlewa niczego, czego wcześniej w nim nie było.

To może być trudna myśl.

Bo często wydaje nam się, że to inni ludzie są odpowiedzialni za nasze reakcje. Że gdyby byli bardziej wyrozumiali, bardziej uważni albo bardziej sprawiedliwi, czułybyśmy się lepiej.

A jednak życie nieustannie zaprasza nas do zadania sobie innego pytania:

Co noszę dziś w swoim kubku?

Czy jest tam życzliwość dla samej siebie?

Czy jest tam spokój budowany małymi codziennymi wyborami?

Czy jest tam wdzięczność za to, co już mam?

A może od dłuższego czasu gromadzi się w nim przemęczenie, niewypowiedziany żal albo smutek, który nigdy nie znalazł bezpiecznego miejsca?

Nie chodzi o to, by zawsze być pogodną.

Nie chodzi o perfekcję.

Każda z nas doświadcza trudnych emocji i każda czasem „rozlewa” to, co boli.

Ale mamy wpływ na to, czym karmimy siebie każdego dnia. Jakie słowa do siebie kierujemy. Jakich ludzi zapraszamy do swojego świata. Jak dbamy o własne serce.

Bo życie prędzej czy później potrząśnie każdym kubkiem.

I być może największą troską o siebie nie jest próba uniknięcia wszystkich trudności.

Ale codzienne wypełnianie swojego wnętrza tym, co pomaga wracać do spokoju, cierpliwości, nadziei i miłości.

To właśnie z tych zasobów najczęściej korzystamy wtedy, gdy świat zaczyna się chwiać.

Zatrzymaj się na chwilę i odpowiedz sobie szczerze: co najczęściej „wylewa się” z Twojego kubka, gdy życie staje się trudne?
Dziś zrób jedną małą rzecz, która napełni Twój wewnętrzny kubek czymś dobrym.

Iliana 😊

Myśl na dziś:„Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było.”~Ant...
14/06/2026

Myśl na dziś:

„Jeśli coś kochasz, puść to wolno. Kiedy do Ciebie wróci, jest Twoje. Jeśli nie, nigdy Twoje nie było.”

~Antoine de Saint-Exupéry~

To jeden z tych cytatów, które z wiekiem zaczynamy rozumieć zupełnie inaczej.

Bo kiedy naprawdę na kimś lub na czymś nam zależy, naturalnie chcemy zatrzymać to przy sobie. Chcemy chronić, kontrolować, upewniać się, że nic się nie zmieni. Chcemy mieć pewność.

Tymczasem życie bardzo często przypomina nam, że miłość nie rozwija się w zamkniętej dłoni.

Rozwija się tam, gdzie jest przestrzeń.

Dotyczy to relacji, przyjaźni, marzeń, a czasem nawet wyobrażeń o tym, jak powinno wyglądać nasze życie.

Wiele kobiet przez lata nosi w sobie ciężar podtrzymywania wszystkiego za wszelką cenę. Relacji, które dawno przestały dawać bliskość. Ról, które przestały do nich pasować. Oczekiwań, które nigdy nie były ich własne.

Bo odpuszczenie często mylone jest z porażką.

A przecież czasem największą odwagą nie jest trzymanie się.

Czasem największą odwagą jest pozwolenie, by coś było takie, jakie jest.

Bez zmuszania. Bez ściskania. Bez nieustannej walki.

To nie oznacza obojętności.

To oznacza zaufanie.

Zaufanie, że to, co jest naprawdę ważne, nie wymaga ciągłego kontrolowania. Że prawdziwe relacje nie opierają się na przymusie. Że miłość nie potrzebuje więzienia, żeby zostać.

I być może najpiękniejsza część dojrzewania polega na tym, że przestajemy kurczowo trzymać się wszystkiego, czego boimy się stracić.

A zaczynamy wierzyć, że nie wszystko, co odchodzi, jest stratą.

Niektóre rzeczy odchodzą, by zrobić miejsce dla czegoś bardziej zgodnego z nami.

A to, co naprawdę jest dla nas ważne, nie musi być zatrzymywane na siłę.

Bo zostaje nie dlatego, że musi.

Tylko dlatego, że chce.

Iliana 😊

Adres

Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Dr Iliana Ramirez umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Dr Iliana Ramirez:

Udostępnij