13/05/2026
Studenckie Koło Naukowe „Zawód: Konserwator” tym razem wyszło poza mury Wydziału i dotarło aż na Podkarpacie! Potężną grupą aż 35 osób przez 6 dni odkrywaliśmy nie tylko historię i zabytki tego regionu, ale przede wszystkim spotykaliśmy niesamowitych ludzi – oddanych opiekunów wspólnego dziedzictwa wielu kultur, prężnych zarządców, wytrwałych konserwatorów i konserwatorki wraz z ich dorobkami. Z konieczności ograniczyliśmy zasięg objazdu do niewielkiego wycinka województwa podkarpackiego, dzięki czemu bardzo dokładnie mogliśmy poznać Leżajsk, Łańcut, Jarosław, Przemyśl i Sanok, a także zahaczyć o leżące w ich okolicy perełki zarówno architektury drewnianej – cerkiew w Chotyńcu i kościół w Haczowie – jak i murowanej – zamek w Krasiczynie. Jednak zwiedzaliśmy nie tylko zabytki – wszak nazwa Koła zobowiązuje nas do czegoś więcej! Dzięki życzliwości wybranych instytucji (pozdrowienia dla Muzeum-Zamek w Łańcucie i Muzeum Historyczne w Sanoku!) mieliśmy również możliwość wejść do pracowni konserwatorskich i porozmawiać z zatrudnionymi tam konserwatorami – kto wie, może ktoś z uczestników objazdu wstąpi kiedyś w ich szeregi?
Tak długi wyjazd tak licznej grupy studentów nie byłby możliwy bez finansowego wsparcia władz uczelni – ogromne podziękowanie chcielibyśmy w tym miejscu przekazać Prorektorowi ds. Artystycznych, prof. ASP dr. hab. Mateuszowi Machalskiemu oraz Działowi Promocji, dzięki którym mogliśmy szybko, sprawnie i wygodnie przemieszczać się między kolejnymi punktami trasy wynajętym autokarem. Bez tego udogodnienia wyjazd nie miałby sensu, a bez udzielonego dofinansowania – nie byłby dostępny finansowo dla większości uczestników. Podziękowania należą się również władzom Wydziału – szczególnie Dziekanie, dr hab. Monice Stachurskiej, która na różnych etapach i na przeróżne możliwe sposoby wspierała nas w organizacji objazdu. Dziękujemy!
Druga runda podziękowań trafić musi do studentów i studentek zaangażowanych w opracowanie koncepcji objazdu oraz jego organizację – Anny Kozłowskiej, Oliwii Piwowarczyk, Tamary Woronieckiej i Arka Wilka – oraz drugiego opiekuna wycieczki – Gustawa Bołdoka, a także do dobrego ducha opiekuńczego całego wydarzenia, Marii Sęk-Pudłowskiej. Jesteście najlepsi, więcej nawet –niezastąpieni!
Wszystkich przeżyć z sześciodniowej podróży nie sposób opisać w jednym poście, nie sposób też wymienić wszystkich cudownych ludzi, których spotkaliśmy w trasie i którzy uczynili ten wyjazd niezapomnianym. Dlatego też relacja z objazdu będzie rozłożona na kilka wpisów – kolejny już niebawem!