08/08/2026
Wakacyjnie? Niezupełnie, ale poczytajcie bo warto wiedzieć i rozumieć :)
08.08.08
Pamiętacie taką datę? Najazd Rosji na Gruzję. Przysłoniły ją inne wydarzenia, Gruzińskie Marzenie przeorało gruzińskie marzenia o wyjściu spod ciężkiej kurateli Moskwy.
W blogu 17 mgnień Rosji w sierpniu 2008 r. napisałam m.in.:
"Putinowi w zdobyciu politycznego Olimpu i poszerzaniu obszaru władzy pomagały zawsze wojny i sytuacje kryzysowe. Na drugiej czeczeńskiej wjechał na Kreml, potem kolejne tragedie (Kursk, Nord Ost, Biesłan) wykorzystywał do stopniowego ograniczania praw obywatelskich i wzmacniania komponentu siłowego w systemie rządzenia. Jakie konsekwencje wewnętrzne dla Rosji będzie miała „wojna pięciodniowa”? Podejmując ostre działania wobec Gruzji, na potrzeby rynku wewnętrznego władze chciały zademonstrować, że Rosja powróciła na scenę międzynarodową jako pełnoprawny gracz, z którym musi się liczyć cały świat, że Rosja – podobnie jak Stany Zjednoczone – może uciec się do argumentu siły, nie oglądając się na głos opinii światowej, na ONZ i inne organizacje międzynarodowe. Obecnie wzmocniło się to skrzydło rządzącego klanu, które myśli odwetowo, stawia sobie za cel przykładne ukaranie Zachodu za lata upokorzeń, marzy o odbudowaniu imperium, nawet jeśli jest to cel nierealny. Na razie to skrzydło jest widoczne, aktywne, zachwycone sukcesem wojennym, żwawo wykonuje putinowską gimnastykę poranną pod hasłem „wstawanie z kolan”, gromi Amerykę, wyśmiewa Zachód. Nie wiemy, jakie są założone przez klan koszty konfliktu o Kaukaz ani jaką cenę społeczeństwo – i jego bogata, i jego biedna część – jest w stanie zapłacić za ułudę wielkości i wypisanie się z cywilizowanego dialogu z resztą świata. Czy droższy jej będzie szacunek (czytaj: strach) partnerów, o którym mówił niedawno prezydent Miedwiediew („Nam chodzi tylko o to, żeby nas szanowano”), za który przyjdzie zapłacić zerwaniem z Zachodem i zamknięciem się w oblężonej twierdzy, czy spokojne życie pod deszczem petrodolarów w jako takim porozumieniu z adwersarzami (bo przecież te petrodolary nie spadają z nieba, tylko spływają od tych adwersarzy właśnie)?".
https://labuszewska.pl/globalne-ochlodzenie/