24/08/2026
Post w stylu „kinda chick”, ale po mojemu.
Odkryj, co sprawia, że bycie tłumaczką przysięgłą języka włoskiego sprawia mi tyle przyjemności!
To piękne móc mieszkać w Warszawie, ale jednocześnie czuć się jak we Włoszech. I to nie na wakacjach, tylko codziennie.
Moje biuro znajduje się w chyba najbardziej włoskim miejscu w Warszawie, bo tuż przy Ambasadzie Republiki Włoskiej na Placu Dąbrowskiego 1.
Wychodzę z biura słyszę włoski, idę na spotkanie z klientem mówię po włosku, idę na tłumaczenie z klientem mówię po włosku, wracam do biura i tłumaczę z lub na włoski.
Sami rozumiecie!
Brzmi banalnie, ale to życie pisze najlepsze scenariusze. I tak jest też w pracy tłumacza przysięgłego.
Czasem tłumaczysz podczas ślubów, czasem podczas rozwodów, podczas podpisywania umów, ale i w trakcie sporu z włoskim kontrahentem.
To co łączy te wszystkie sytuacje to, to że dzięki Tobie każdy może wyrazić się tak precyzyjne, jak chce. I czuje się pewnie.
Będąc tłumaczką przysięgłą wchodzisz tam, gdzie zwykle nie miałabyś dostępu.
Sądu, policja, prokuratora, fabryki, a nawet krematorium.
Tłumaczki przysięgłe (i tłumacze) to cudowne osoby. Nikt tak nie zrozumie zarówno blasków, jak i cieniów tego zawodu, jak inni jego przedstawiciele.
A jak jeszcze współorganizujesz TP Camp z Anna Wilczyńska - tłumacz przysięgły • francuski i Azpolingua Ilaha Karimova, to wiadomo, że lepiej być nie może! 🤎
Uwielbiam tłumaczyć i uwielbiam uczyć. W odległym 2016 roku postanowiłam to połączyć, dzięki czemu miałam i mam przyjemność wykładać na UKSW, UŁ oraz UW. Prowadzę również indywidualne kursy dla najwspanialszych kursantów.
Od zeszłego roku współpracuję również z TEXTEM.
Zawód tłumacza przysięgłego daje Ci wolność (i radość!).
To zawód, który dopasowuje się do Twojego życia, do Twojej sytuacji, do Twojego charakteru i potrzeb.
To idealny zawód. Przynajmniej dla mnie.