14/08/2012
System nauczania
Dydaktyka ma mieć jeden cel: wykreowanie ludzi z pasją i dużą wiedzą, którzy będą gotowi nie tylko naciskać guziki w fabryce czy pracować "na kasie w hipermarkecie", ale przede wszystkim będą wysokiej klasy specjalistami, których od ręki zatrudnić będzie chciał przemysł i jednostki typu R&D.
Dydaktyka opierać się będzie na przemyślanym programie studiów (a nie na zlepku niepowiązanych kursów), w którym duży nacisk położony będzie na gruntowne wykształcenie studenta. Student nie powinien tylko zapamiętywać (wkuwać) tajemnicze wzory i regułki. Student ma zrozumieć te reguły, wzory, teorie; zapamiętać ma tylko najważniejsze i podstawowe elementy niezbędne dla danej specjalności, resztę wiedzy ma potrafić czerpać z odpowiednich źródeł literaturowych i bazodanowych.
Studia na PD nie będą łatwe. Nie będą to sielankowe studia wypełnione beztroskim imprezowaniem. Będzie to swoisty "survival", który "przeżyć" będą mogły tylko najtęższe umysły. Oczywiście zabawy i tzw. studenckie życie nie są czymś złym o ile nie kolidują z misją studiowania. Chcemy by nasi studenci potrafili się bawić, zwłaszcza tym co studiują (bo przecież to jest właśnie ich pasja). Stawiamy na ludzi z pasją, dla których studia to właśnie zabawa w poznawanie tajemnic świata; zabawa może czasem trudna i wymagająca sporego wysiłku, ale zawsze satysfakcjonująca.
Olbrzymim błędem dotychczasowych systemów/programów nauczania było wytworzenie w uczniu/studencie/absolwencie wrażenia, iż otrzymuje wiedzę kompletną i uniwersalną, chociaż wiedza ta jest najczęściej tylko drobnym ułamkiem wiedzy całej ludzkości. Wrażenie kompletności wiedzy jest decydującym czynnikiem w tworzeniu się pseudoelit, które mając wrażenie, iż ich zasób wiedzy jest w pełni wystarczający, podejmują błędne decyzje na szkodę społeczeństwa. Studenci PD będą kształceni według zasady, iż wykładowca przekazując wiedzę ogólną wskazuje jednocześnie jej niepełność i zachęca studentów, by ewentualnie poszukiwali dodatkowych źródeł wiedzy w danej specjalności jeśli ich ona zainteresuje. Ten tryb kształcenia nazywamy roboczo "kształceniem tunelowym", gdyż przypomina ono wycieczkę po podziemnych sztolniach, gdzie przewodnik prowadząc wycieczkę głównym tunelem wskazuje boczne korytarze niknące w ciemności i opowiada dokąd one prowadzą, lecz jednocze śnie nie prawdzi tamtędy grupy, ograniczając się do głównej trasy wycieczki; uczestnicy wyprawy nie powinni mieć wrażenia, że znają cały system podziemnej budowli, a jedynie jej ogólny charakter i typ, a do zgłębienia wszystkich tajemnic niezbędna byłaby dłuższa eksploracja. Taki tryb kształcenia zapobiega tworzeniu się grup tzw. "wykształciuchów", którzy są pewni swej elitarnej i kompletnej wiedzy. Wiedza o tym, że informacje poznane na studiach są tylko wierzchołkiem góry lodowej, powoduje, iż absolwenci studiów mają więcej pokory i nie mając pewności co do objęcia swym rozumem całej wiedzy, każdą opinię weryfikują i wypowiadają z dużą ostrożnością, a to prowadzi do bardziej przemyślanych i wiarygodnych sądów.