02/04/2014
28 marca 2014 roku gościliśmy w murach kolegium Józefa Ignacego Kraszewskiego, który zjawił się osobiście, by w ten sposób życzliwie wesprzeć uczestników konkursu „Józef Ignacy Kraszewski – pisarz obojga narodów” w zmaganiach w zakresie wiedzy o pisarzu i jego twórczości. Wielki polski twórca śledził rywalizację z entuzjazmem godnym prawdziwego kibica, wyrażając swe uznanie dla poziomu przygotowania uczestników słowem ciepłem a wyszukanem. Z widoczną radością przyjmował odpowiedzi uczniów, gdyż – jak sam skomentował – upływ czasu zatarł w jego pamięci wiele szczegółów, więc z prawdziwą przyjemnością przypomniał sobie „jak to tak naprawdę było”.
Jednocześnie pisarz zobowiązał nas, byśmy słowem ciepłem a wyszukanem uhonorowali słuchaczy Kolegium, bez zaangażowania i wsparcia których przedsięwzięcie nie mogłoby się powieść.
Z prawdziwym zachwytem dziękujemy zatem Pani Izie Bednarek za obmyślenie i wykonanie imponującej i wysmakowanej zarazem scenografii, a także za spektakularną charakteryzację, która zdołała nawet największych sceptyków przekonać o tym, iż Kraszewski pozostaje wiecznie żywy.
Panu Marcinowi Łobodzie dziękujemy pięknie za brawurową interpretację postaci Józefa Ignacego Kraszewskiego, którą sam pisarz skomentował w zdumieniu: „Gdybym nie wiedział, że ja to ja, pomyślałbym, że ja to on”.
Za przyłożenie ręki (a nawet rąk obu i lutownicy na dodatek) do urzeczywistnienia scenograficznej idei Pani Izy dziękujemy serdecznie Paniom: Magdzie Kowalskiej, Dorocie Poniedziałek, Sarze Szukalskiej, Agnieszce Gierak, Annie Chodakowskiej, Justynie Habiak oraz Paulinie Urbańskiej.
Panie: Magda Kowalska, Dorota Poniedziałek i Sara Szukalska w pełni zasłużyły również na słowa wielkiego uznania za kontrolę nad punktacją i pieczę nad wyrokami losu zapieczonymi w tajemnych pieczarach pudełek kartonowych. Powinność swą czyniły Panie z dokładnością i odwagą godną he**in Dawnych Dni.
Nad porządkiem i organizacją ruchu z powodzeniem czuwały Panie Kamila Muszyńska, Karolina Czuchnicka, Ola Wiśniewska, Angelika Bilina i Magda Kowalska – za co dziękujemy z uśmiechem.
Ograniczenia organizacyjne nie pozwoliły zaprezentować talentów wszystkim zainteresowanym. Niemniej wyrazy szczerej wdzięczności kierujemy także do tych z Państwa, którzy wyrazili gotowość zaangażowania.
Bez Was – nie dalibyśmy rady.
Głęboko ubolewamy nad kondycją spalonej lutownicy, do właściciela której kierujemy słowa gorących (nomen omen) przeprosin i podziękowań! Los lutownicy najlepiej świadczy o nakładzie sił i twórczym zapale słuchaczy zaangażowanych w przygotowania.
Na koniec dziękujemy również sobie za przyniesienie drabiny.
W imieniu Dyrekcji Kolegium Nauczycielskiego, Józefa Ignacego Kraszewskiego oraz własnym
Marcin Oleksy, Marek Pustowaruk