01/12/2025
SKARBY NASZEGO SEZAMU
Średni synowie Zory i Jozy Poskoka byli bezkonkurencyjnie dwoma najbardziej niesfornymi uczniami w historii szkoły podstawowej w Smiljewie. Już jako mali chłopcy, w drugiej klasie, bili co wątlejszych ósmoklasistów. W trzeciej ukradli opla kadetta, własność nauczyciela wychowania fizycznego, i nie mając jeszcze pojęcia o prowadzeniu samochodu, utopili go w jeziorze. W czwartej byli podejrzani o to, że w nocy z piątku na sobotę wtargnęli do szkoły, otworzyli krany w toaletach i spowodowali prawdziwy potop, który do poniedziałkowego rana zniszczył parkiet we wszystkich salach lekcyjnych na parterze. W piątej, aby uczynić akcję „Nic nas nie powinno zaskoczyć” naprawdę przekonującą, podpalili klasę prac ręcznych, a kilka miesięcy później czekali w zasadzce na Sztafetę Młodości, odbywającą się w Jugosławii co roku w maju dla uczczenia urodzin Tita, zabrali pałeczkę sztafetową z rąk zaskoczonych pionierów i przez całe popołudnie beztrosko się nią bawili, podczas gdy w centrum miejscowości kilkuset przedstawicieli klasy robotniczej i zwykłych obywateli, wraz z przewodniczącym gminy, orkiestrą dętą, chórem amatorskim, członkami towarzystwa folklorystycznego i recytatorami, na próżno czekało. Kiedy w końcu ją przynieśli, była pusta w środku, bez życzeń skierowanych do Tita, brudna i uszkodzona wskutek zadrapań, które bardzo przypominały ślady po psich ugryzieniach. Rada Pedagogiczna po raz pierwszy rozważała wtedy wyrzucenie obu braci ze szkoły.
Ante Tomić: Cud w Dolinie Poskoków. Z chorwackiego przełożyła Dorota Jovanka Ćirlić. Warszawa: Noir sur Blanc, ©2024